poniedziałek, 6 stycznia 2014

Płynie czas i zabliźnia rany




"Przysięgam wam, że płynie czas!
Że płynie czas i zabija rany!
Przysięgam wam, przysięgam wam,
Przysięgam wam, że płynie czas!
Że zabija rany - przysięgam wam!
Tylko dajcie mu czas,
Dajcie czasowi czas.
(Zwólcie czarnym potoczyć się chmurom
Po was, przez was i między ustami,
I oto dzień przychodzi, nowy dzień,
One już daleko, daleko za górami!)
Tylko dajcie mu czas,
Dajcie czasowi czas..."


Nie wierz w to! - powiedziała mi pewna staruszka przed śmiercią. - Sa takie rany, których żaden czas nie zabliźni. I choć dla świata wydawać by się mogło inaczej gdy patrzy na nasze twarze - wszak dalej życ musimy. Lecz bardziej podobne jesteśmy motylom zastygniętym w kropli żywicy, niż ludziom. Zachowujemy piękne barwy, choć serca w nas są martwe. Każda noc otwiera rany. Aż do ostatniego dnia. - szepnęła, a po jej pomarszczonej twarzy spłynęła jedna, udręczona matczyna łza...


64 komentarze:

  1. Rana się zabliźnia, ale ból,jak ten drut siatki, tkwi w ciele, jak oścień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od razu przyszedl mi na mysl ten tekst gdy stanelam przed ta siatka... obraz az zbyt symboliczny...

      Usuń
  2. Very special pictures

    wish you a nice evening Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  3. "Dajcie czasowi czas" - ale do czasu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz niesamowitą wrażliwość jak Anioł który przeszedł piekło. To jest jakiś niezwykły dar rozumienia innego człowieka i jeszcze pokazujesz najgłębsze odczucia w prosty, obrazkowy sposób. Oniemiałam z zachwytu i wrażenia.
    A wiersz.....wprowadza w nastrój, w rytm życia i jego czasu nieuchronnego. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "jak Anioł który przeszedł piekło" - Joasiu, nieraz do piet ci nie dorastam w artyzmie i wrazliwosci, naprawde....

      Usuń
  5. Piekny wiersz… Ja przed smiercia, bede mogla powiedziec dokladnie to co owa staruszka...

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniale zilustrowałaś swój tekst Agnieszko! Podpisuję się pod tym, co napisała Joasia Rodowicz.!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bo przecież... Pamiętamy.Mimo wszystko i zawsze - pamiętamy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytam ten wiersz i mysle o sobie. To nie egoizm, to odzywa sie moje wnetrze. Potem jest juz tylko inaczej.
    Aga, jestes mega wrazliwa osoba , bardzo wartosciowa. buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem co powiedziec, by glupio nie wyszlo, bardzo was lubie, po prostu... mozna powiedziec, ze z niektorymi z was bardzo sie zzylam i juz wiele razem przeszlysmy w blogosferze:)

      Usuń
  9. Czasem ból trwa latami ;a czas nic nie daje; a patrząc się na płytę nagrobną skrywającą tajemnicę zastanawiamy się czy rysy na grobie danej osoby to nie wyraz tego zła które wyrządziła...

    OdpowiedzUsuń
  10. Stachura???
    Tak, miała rację staruszka.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oby ten niezablizniające się rany nas omijały ..... Szerokim łukiem !!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Pewnych rzeczy, spraw, stytuacji nie da się zapomnieć... niestety.

    OdpowiedzUsuń
  13. Otóż to.
    Można wybaczyć, można nie mieć żalu, ale zapomnieć się po prostu nie da.
    To drzewko żyje dalej, ale z drutem w żywej tkance...

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie popłaczę się tylko dlatego, że już lecę na matmę! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  15. Czas leczy rany... Ale blizny które po nich zostają, bolą do końca życia.
    A czas? Czas pozostanie ludożercą

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj, to ja chyba nie mam takich ran...
    Nie mam...

    OdpowiedzUsuń
  17. Miała po części rację.
    Rany się goją. Przetsajemy patrzec wstecz i je rozdrapywać. Czas może działac jak lidokaina, ale pamięci się nie oszuka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem lepiej by bylo by "zanik pamieci osunal sie na nasze plecy jak peleryna+, ze znow ulomnie posluze sie cytatem, mniej by bolalo

      Usuń
  18. słowa staaruszki przemawiaja do mnie, ma racje, że sa rany , które się nigdy do końca nie zagoja....
    patrząc na drzewa z wrosnięta siatką serce mnie boki, ale i my kupując dom mamy podobna sytuacje.... dopiero po wycięciu krazków ukazał sie nam podobny widok....i nie wiadomo co z tym zrobic.....
    serdeczności na Nowy Rik, aby był bez bolesnych doswiadczeń...

    Leptir

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niesamowite jak przyroda radzi sobie z cierpieniem...

      Usuń
  19. Wybaczenie i zrozumienie pozwala nam pozbyć się tego niepotrzebnego bagażu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza zrozumienie, ale i wybaczenie też. Sobie też. Trudne.

      Usuń
    2. to najtrudniejsze lekcje do odrobienia.... wszystko byloby wtedy prostsze, ale latwiej powiedziec niz zrobic...

      Usuń
  20. Tak mi przerosły dynie w zeszłym roku.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak to? dynie w siatce, to musial byc widok! ciekawa jestem jak sobie z tym poradziles?

      Usuń
  21. Pierwsze zdjęcie mnie powaliło na kolana, aż nie wiem, co napisać ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez stanelam jak wryta, gdy zobaczylam ten widok, stalam , milczalam, wspolczulam...

      Usuń
  22. Boże! Oby nigdy nie zaznać takich ran!

    OdpowiedzUsuń
  23. Czas ułatwia nam życie ale niektórych ran nie zabliźni,tak jak powiedziała staruszka:Pozdrawiam i życzę abyś nigdy tak dotkliwych ran nie doznała:

    OdpowiedzUsuń
  24. Zgadzam się z Renią. Czasem porównuję moje życie do kolorowego dzbanka, które kiedyś rozleciało się na kawałki. Dzbanek posklejałam, ale rysy na nim będą do końca życia...Pierwsze zdjęcie - niesamowite... Pozdrawiam Cię kochana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to samo powtarza moj znajomy Basiu, ze posklejany dzban nigdy nie bedzie juz taki jak kiedys! Pozdrawiam!

      Usuń
  25. niestety niektórych spraw nie da się zapomnieć..

    OdpowiedzUsuń
  26. Temat rozdrapywania zabliźnionych ran jest mi ostatnio bardzo bliski. Nie każą mi rozdrapywać, a ja muszę, bo swędzą okrutnie. Mam nadzieję, że po porządnym rozdrapie zagoją się lepiej i już do końca życia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jak ze zlamana reka, czasem trzeba lamac pare razy by dobrze sie zrosla....

      Usuń
  27. Łatwo wybaczyć, gorzej zapomnieć....
    Ściskam Cię Kochana Siostrzyczko. Basia

    OdpowiedzUsuń
  28. Pięknie to napisałaś a zdjęcia poprostu zatrzymują oddech- Serce matki bliźni się ranami
    pozdrawiam serdecznie
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  29. Chciałabym, żeby ten piękny wiersz był prawdziwy i mnie dotyczył. Tak jednak nie będzie i trza jakoś z tymi ranami dalej się czołgać.

    OdpowiedzUsuń
  30. Impressionnantes tes photos, bravo !

    Bonne nuit !

    OdpowiedzUsuń