poniedziałek, 11 marca 2019

Podołasz


I jeśli Ci mówią, że podołasz, to z pewnością masz rację.  Uruchomisz wszystkie drzemiące w Tobie moce, by utrzymać się na fali, ale nie ukrywam, będzie Ci bardzo trudno bez zaplecza finansowego i duchowego wsparcia. Ja to wszystko mialam, ale i tak zdarzyły się dni czarniejsze, niż najczarniejsza noc.

Mówię Ci to uczciwie, byś wyruszając w tę najpiękniejszą z najpiękniejszych dróg, miał świadomość, że do sukcesu nie prowadzi oświetlona autostrada, ale cierniste, często fałszywe ścieżki.  A także- fałszywi przewodnicy. Bo przecież  będą tacy, którzy spróbują Ci wmawiać, że na pewno się uda, wystarczy tylko pójść za głosem pasji.
Często zapominają dodać, że owszem, udaje się, ale za setnym podejściem. 
Ale  jeśli pytasz, czy ten trud się opłaca, bez wahania powiem Ci, że TAK. ❤ I nieważne są: pot, trud i łzy. A także drwiny nieżyczliwych.
Sięgaj do gwiazd.
Miłego dnia! ❤👍🤗
#365dnimocy #365be #zaczarowanacodzienność

wtorek, 5 marca 2019

A daj sobie święty spokój!

Czasem czlowiek musi dać sobie od siebie święty spokój! Tak, nie żeby inni dali mu święty spokój, lecz on sam sobie.
Gonimy za swymi celami, sami stawiamy sobie coraz wyżej poprzeczkę  bo takie są  społeczne oczekiwania, bo trzeba żyć zdrowo, świadomie, twórczo.  I nigdy dość!

 Jedna potrzeba rodzi drugą.  A ta następną. Wszyscy tak robią i dokąś zmierzają.

Nie wpadaj w skrajności.  Rozwijając się, nie musisz podążać bezrefleksyjnie za stadem.

 To, ze nie masz ochoty być  równie  piękną, zgrabna, wyedukowaną i wysportowaną jak 99% Twoich koleżanek, nie znaczy, że jesteś gorsza.

 Jesteś  INNA,a to nie jest powód do frustracji czy wstydu. Częściej do dumy.
Często nagabywana jestem o wzięcie udziału w programach żywieniowych, planach realizacji pięknej sylwetki. Gdy grzecznie odmawiam pada sugerujące pytanie:
NIE CHCESZ zdrowo żyć?
NIE CHCESZ być nowoczesną kobietą?

Żyję i nią jestem na swój własny sposób bez przymusu przynależności do czegokolwiek.
Żyję w zgodzie z własnymi założeniami, które nie są idealne, ale są zgodne z moim wnętrzem. Są MOJE.
Chuda, czy gruba, młoda czy stara - ciągle czuję się barwnym człowiekiem  bez potrzeby szukania akceptacji w oczach ludzi, którym bardziej zależy na wyniku ekonomicznym niż moim dobrym samopoczuciu.
Pewnego dnia, gdy zapragnę coś sobie udowodnić, zrobię to bez presji otoczenia.
Narzekamy na metody korporacji, a często podobne sami stosujemy wobec siebie. Podprogowy przymus wyników. Autopresja rozwoju.

 Jesteśmy gotowi wszystko zrobić by znaleźć się w grupie zwycięzców. 
Gdy tak się staje, mamy krótkotrwałą nagrodę.
Cieszymy się przez chwilę, otwieramy szampana, a już nazajutrz określamy nowe szczyty, próbujemy własnych granic, balansujemy na cienkiej linie własnej odporności psychicznej.
I się spalamy.
W końcu nie wiemy za czym tak gonilśmy. Czasami daj sobie od siebie  święty spokój.
Świat poczeka.
www.korzeniewska.com

#365be #365dnimocy #365days #poolsevrouwinbelgie #poolsevrouwinvlaanderen #speedway #woman #ithinknot #stop #burnouts #dystans #slow #zawszespoko #polishbloggeer #polishwriter #boeken

piątek, 1 marca 2019

Nastawienie



Poszczególni ludzie grają na tej samej strunie - nastawieniu, a jakże inna jest ich melodia...
To słowa z którejś z moich książek.

Taaak... ta sama sytuacja jest oceniana różnie przez różne osoby. Gdy zmieniamy nastawienie  - zmienia się optyka postrzegania  zdarzeń, ludzi, rzeczy...
Od optyki zależy, czy podejmiemy działanie, czy go zaniechamy. Zaryzykuję twierdzenie, że w pewnym sensie od nastawienia zależy całe nasze życie, nasza praca i nasze związki.
Podejmowane decyzje są skutkiem naszego przekonania, naszych postaw - wynikających z nastawienia.
Wczoraj świeciło słońce, lecz moje nastawienie do świata jakimś cudem pozostawało w cieniu. Długo nie mogłam usnąć w nocy rozmyślając o wielu sprawach. Niektóre z nich wydawały się bez wyjścia.
Dziś mój belgijski świat spowity jest szaroscią i naznaczony kropelkami ddżu, ale sinusoida mego nastawienia do życia pnie się w górę.  Będzie dobrze - myślę sobie. I to co wczoraj było nierozwiązywalne dziś wydaje mi się zaledwie małymi, nieważnymi supełkami. Trochę uwierają, dopóki ich nie wyprostuję, ale nie pozbawiają tak skutecznie wiary w siebie jak wczoraj. Nie podcinają skrzydeł.

Czy świat się zmienił podczas tej jednej nocy?
Nie. To ja zmieniłam swoje nastawienie do niego.
www.korzeniewska.com