schopping last minute
Nie lubie zaczynac posta od zdania: "dawno mnie nie bylo", ale niestety ostatnio dni galopuja, jak to zawsze przed swietami i wyjazdami do Polski. A pozniej... czas tak szybko mija. Nasze zycie odlicza pakowanie i rozpakowywanie bagazy; gdy juz na nowo przypomne sobie gdzie co jest w moim polskim domu, zapoznam sie z rozkladem kuchennych kubkow, produktow, filizanek- trzeba sie pakowac i w droge powrotna ruszac! taki los wedrowca z koniecznosci....
ale wiecej jest pieknych chwil: spotkania z rodzina, przyjaciolmi, dlugie spacery z psami nad Bugiem, wizyty i rewizyty i absolutnie cudowna amnezja jesli idzie o prace. Z tak calkowicie zresetowanym umyslem zaczac nowy trymestr i ... aby do wakacji!
Zakupy " last minute" obfituja w perelki, ktore trafiaja sie w ostatniej chwili i sa ostatnim, brakujacym elementem ubraniowych puzzli do stylizacji lub- i to zdarza sie czesciej- gnioty i poronione, nieprzemyslane ubrania, ktore na dlugo zalega w czelusciach naszych szaf, ktore skrywaja niejedna ubraniowa tajemnice i sa niemym swiadkiem momentow slabosci mego charakteru.
Bo po co komu skorzane, zolte kalosze? Wlasnie takie zachwycily mnie w dzien wyjadu do Polski, przeszlam kilkakrotnie sklepy wzdloz i w szerz, ale nie moglam zoltych botkow wybic sobie z glowy, wkrotce bedzie z nimi jakas stylizacja.
golfik- maly lokalny sklepik,
zamszowa bluza- Cassis,
buty- Promod,
torba- nie pamietam,
spodnica- Dod
i jeszcze na koniec jajecznica, nazywamy ja jajecznica amerykanska w wykonaniu mego szwagra; rozne jej wariacje serwuje nam czasem w niedzielny poranek- najczesciej wtedy- gdy sniadanie wypada w ... poludnie- jest wiec solidnym polaczeniem sniadania i lunchu. Wiem, ze wyglada jak pizza, ale to tylko jaja + wedlina+ warzywa+ ser. Pyszne!!!! Palce lizac!!!! dobrze miec szwagra :)
Świetnie wyglądasz! Już miałam pisać i pytać czy gdzieś się w tej Polsce zgubiłaś :)
OdpowiedzUsuńJajecznica wygląda przepysznie,muszę takiej spróbować :) ciekawa jestem też jak pokażesz żółte kalosze ;)
Pozdrawiam i wesołych świąt :)
o to ty jeszcze nie spisz? dziekuje!! tez wesolych!!
OdpowiedzUsuńNie śpię ,tak sobie przed świątecznie przy garach stoję ;)
UsuńTag to taki łańcuszek :) Ktoś wymyśla pytanie dotyczące różnych dziedzin życia (najczęściej są to tagi kosmetyczne),taka dziewczyna odpowiada na pytania zawarte w tagu i zaprasza inne dziewczyny do odpowiedzi na te same pytania :) inne odpowiadają i zapraszają następne...i tak to mniej więcej działa :)
mmmm,ale sie glodna zrobilam... łączę sie w doli i niedoli życia na walizkach,odczuwam dokladnie to samo..toreb z Zary zazdroszczę;)kalosze pokazuj natychmiast!;)
OdpowiedzUsuńmmmm pycha :)ale na poczatku myslalam ze to pizza ;p
OdpowiedzUsuńŁadnie! ; )
OdpowiedzUsuńI mniam ; D
Aaaj, dziękuję prześlicznie za te słowa, wiele dla mnie znaczą ;*
OdpowiedzUsuńJajecznica wygląda znakomicie, ale i tak nie równa się z Tobą.
Jeszcze raz najlepsze życzenia ;*
nice posting, happy easter !
OdpowiedzUsuńanni
śliczna spódnica!!
OdpowiedzUsuńach, ciągle w biegu, czy to się kiedyś zmieni?
OdpowiedzUsuńmam razenie, ze swiat galopuje!
Usuńkurczę ,sama bym szła na jakieś zakupy oo tak! :))
OdpowiedzUsuńWESOŁYCH ŚWIĄT !! :*
Bardzo zgrabnie wyglądasz, spódniczka jest świetna.
OdpowiedzUsuńA na widok takiej jajecznicy pociekła mi ślinka:)
świetna spódniczka, ale włożyłabym bluzkę do niej :P no i Twoje nogi przyprawiły mnie właśnie o kompleksy, też takie chcę! powinnaś je częściej pokazywać ;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko! :*
dziekuje! :)
Usuńśliczna spódniczka!
OdpowiedzUsuńspódniczka jest genialna! : )
OdpowiedzUsuńi racja, powinnaś częściej pokazywać nogi!
Pozdrawiam i zapraszam do siebie: annefromwonderland.blogspot.com
dziekuje, pedze odwiedzic :)
UsuńŚwietna spódniczka:)Zazdroszczę tego,co jest w tych torbach hihi;)Jajecznica wyglądasz przepysznie,aż ślina mi pociekła mniam:)
OdpowiedzUsuńniewiele tego w tych torbach, ale juz wkrotce pokaze na blogu, milego wypoczynku w swieta :)
UsuńŚliczną masz tę spódniczkę :-) a jajecznica...mhm....dobrze, że już po śniadaniu wielkanocnym jestem, bo mi już ślinka zaczęła cieknąć ;-)
OdpowiedzUsuńCo do takich szybkich zakupów...ja niestety mam tak, że prawie zawsze to, co kupię w ostatniej chwili albo tak 'na szybko', bez dokładniejszego przemyślenia, staje się moim ulubionym i najczęściej noszonym egzemplarzem ;-) a często to, nad czym główkuję miesiącami zalega w szafie...ot, kobieca przewrotność ;-)
Wesołych Świąt dla Ciebie i Twojej Rodzinki!!! :-)
wzajemnie siostro Wodniczko :) tak, z tymi zakupami, to nasza przewrotnosc kobieca, dokladnie tak mam; te z ostatniej chwili- trafione w 100 %, niedlugo nastapi ujawnienie toreb!
Usuńświetnie wyglądasz!
OdpowiedzUsuńmiłego pobytu w Polsce:)
dziekuje, spokojnych i radosnych swiat zycze :)
OdpowiedzUsuńładna spódniczka ;)
OdpowiedzUsuń