niedziela, 3 maja 2015

Magiczny las - Blue Forest in Belgium.


Każdy ma swój magiczny blue forest,
do którego lubi się czasem głęboko zapuścić.
To nieograniczona ludzka wyobraźnia.

Niedaleko mnie znajduje się pewien czarodziejski las, zwany Blue Forest czyli Bois de Hal (po niderlandzku: Hallerbos). Ale magiczny jest tylko przez krótki okres w roku. Na przełomie kwietnia i  maja, zakwitają w nim dzikie hiacynty. Później czar pryska i trzeba czekać dwanaście miesięcy by nasycić zmysły błękitnym cudem.


1 Maja to dobra okazja by udać się do lasu na majówkę, bo ile można wspominać obchody pierwszomajowe. Las położony jest niedaleko Brukseli (około 50 km), pomiędzy Dworp i Halle i zajmuje powierzchnię 552 hektarów.

Blue Forest to wspaniałe miejsce na rodzinne wypady, bieganie, spacer z psami, czy konną jazdę. Spędziłam tam naprawdę udane popołudnie. Napawając się niecodziennymi widokami przyszła mi do głowy pewna refleksja. Pomyślałam sobie, że tak naprawdę: 
Każdy ma swój magiczny las, do którego lubi się czasem zapuścić.
To nieograniczona ludzka wyobraźnia. 



Ale byłaby ona niczym bez swojej siostry Wytrwałości. Podczas, gdy Wyobraźnia jest dzieckiem szczęścia: radosna, kreatywna, nieograniczona, jej siostra - to straszna nudziara. Mało spontaniczna, nieskora do improwizacji i szalonych wyskoków. Uparta, wstrzemięźliwa, zdyscyplinowana. Bliźniaczka Systematyczności. Wielu z nas, a już na pewno ja - lubię je omijać szerokim łukiem. Gdybym słuchała ich rad, byłabym dużo dalej w realizacji swoich marzeń. Ale próbuję im i sobie zamydlić oczy. Uciekam w mechanizmy obronne, a jednym z nich, moim ulubionym, jest zapełniony po brzegi kalendarz, który sprawia, że czuję sie wiecznie zapracowana i to co kluczowe, z lżejszym sercem odkładam na później, i jeszcze później... Czasami na święte "nigdy".



Każdy musi znaleźć "Sposoba na głoda", czyli w tym wypadku poskromienie Lenistwa, które  próbuje psuć szyki Wytrwałości. Lenistwo, to ukochane dziecko Krótkowzroczności - odwieczny wróg Wyobraźni. Mój sposób jest bardzo prosty i skuteczny. Gdy mam cos zrobić, czego mi się robić bardzo nie chce, na przykład pójść na basen z rana - wyłączam logiczne myślenie i działam automatycznie. Gdy w głowie zaczynają się wrogie podszepty i od razu kilka argumentów za tym, żeby nie pójść, mówię sobie: "Po prostu weź strój, załóż buty, znajdź kluczyki od samochodu, wyjdź, wsiądź do auta i rusz w stronę basenu. A później samo się potoczy.". Skupiam się na kolejnych automatycznych czynnościach, by nie dopuścić do głosu podszeptów Lenistwa. To działa! Póki co, żeby być z wami szczerą... działa na jakieś 65 procent. Ale jeszcze nie powiedziałam ostatniego zdania w tym temacie, jeszcze nie złożyłam broni.


A najbardziej motywującym mnie tekstem, który powtarzam jak mantrę, zwłaszcza w momentach niemocy, jest następujący cytat (mam go wszędzie w widocznym miejscu: w pracy, w domu):

„Nic na świecie nie zastąpi wytrwałości. Nie zastąpi jej talent – nie ma nic powszechniejszego niż ludzie utalentowani, którzy nie odnoszą sukcesów. Nie uczyni niczego sam geniusz – nienagradzany geniusz to już prawie przysłowie. Nie uczyni niczego też samo wykształcenie – świat jest pełen ludzi wykształconych, o których zapomniano. Tylko wytrwałość i determinacja są wszechmocne.” Calvin Coolidge

Niech częste wyprawy do waszych magicznych, nieograniczonych lasów wyobraźni zaowocują skutecznym działaniem.




61 komentarzy:

  1. Bosko !!! Rzeczywiście magiczny ! I jak kazda magia jest ulotna ... Dlatego tak nas zachwyca :):) i dobrze !
    Widzę ze w tym roku zły kierunek na majówkę wybraliśmy ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie szkodzi, na przyszły rok masz już fajny adres :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Poszalałbyś tam ze swoim aparatem, duze pole do popisu dla mistrzów fotografii :)

      Usuń
  3. Święte słowa! Gdybyż tak jeszcze stało człeku wytrwałości, by je w życie własne wdrożyć.:))
    Tyle hiacyntów? Toż to bogactwo nieprzebrane.

    OdpowiedzUsuń
  4. Po przeczytaniu, od razu pomyślałam o mojej wytrwałości. Oj kiepsko z tym u mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wytrwale daze do blogiego nicnierobienia 😊 . Leniem sie czlowiek rodzi i delektuje przez cale zycie. Podziwiam za chec i walke z krotkowzrocznoscia. Zycie dlatego jest takie smaczne, bo jestesmy rozni. Las mnie zauroczyl. W tym roku moze byc ciezko zaliczyc. Zapisze w "must visit". Dziekuje za adres. Joanna-Jo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze powiedziane, lenistwo wpisane w naturę człowieka od kolyski, ale i postep dzięki temu, bo człek kombinuje jakby tu zrobić, by nic nie robić, lub się za bardzo nie napracować :)

      Usuń
  6. O, piękny las!!
    A co do wytrwałości - to moim zdaniem, choć jest ważna, nie jest ważniejsza od umiejętności dawania za wygraną i odpoczynku/lenistwa. Nie trzeba cały czas patrzyć w przyszłość, jeśli człowiek się cieszy tym, co ma...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo mądre słowa... Nieraz trzeba miec opamiętanie, pozdrawiam!

      Usuń
  7. Agnieszko!
    Świetnie się Ciebie czyta..................jak zawsze! A zdjęcia- cudne, niezwykle magiczne.Pozdrawiam ciepło, majowo- Ala Zych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieraz Alu trzeba troche tej magii w naszym życiu, prawda kochana? zwłaszcza gdy ciężko i pod górkę, to takie widoki dodają pozytywnej energii. przyroda - to nieprzebrane bogactwo.... Niezliczone....

      Usuń
  8. Your second picture is amazing. You could sell it to a magazine.

    Greetings,
    Filip

    OdpowiedzUsuń
  9. Treść jak treść ale te zdjęcia jak bym tam była z tobą Agnieszko.
    Bardzo piękne tak żywe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zapraszam na spacerek pachnącymi ścieżkami :)

      Usuń
  10. zaczarowany las :) piękności nad pięknościami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudny las i cudne przemyślenia, Aguś Kochana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo takie piękno skłania do przemyslen, Basiu.... sama wiesz jak przyroda inspiruje, nie musze Tobie tego mówić... sciskam

      Usuń
  12. Cudownie, magicznie, czegoś takiego jeszcze nie widziałam....pozdrawiam Agnieszko...

    OdpowiedzUsuń
  13. Apropos zapełnionego kalendarza- poddziel rzeczy na pilne, ważne, niepilne i nieważne.
    Staraj się zawsze skupiać na rzeczach ważnych, a nieważne...wyrzuć albo deleguj :) W ten sposób nie będziesz tonęła w morzu bezsensownych czynności. U mnie działa.
    Najważniejsza sprawa z rana a potem coraz mniej istotne zadania. Będzie pięknie!
    Buźka Czarodziejko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosuję się do rad, Wilczyco :) Będzie pieknie....

      Usuń
  14. Piekny!! Niesamowicie musi wyglądać na żywo.

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny krajobraz, muszę koniecznie do lasu się wybrać i pooddychać świeżym powietrzem:)
    U mnie wszystko na odwrót, systematyczności i wytrwałości mi nie brak, to lenistwa cały czas się uczę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. użycz trochę tych darów :) a ja ci dam troche mego lenistwa - pierwsza klasa! :)

      Usuń
  16. Tyle mądrych przemysleń ...i ten klimat lasu! Prawda w bajce.
    Wilczo Głodna pieknie Cię nazwała i chyba najbardziej trafnie : CZARODZIEJKO! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak patrzę na Twoje płótna to myślę, że to Ty nia jesteś Joasiu, nie ja... :)

      Usuń
  17. wow :-) Po prostu bajka :-) Jak dla mnie, warto czekać aż cały rok :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Urocze miejsce, ale cóż to za las, skoro nie mają swojego Robin Hooda?:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to nie ma! Przecież biegnie tam w białym T-shircie na drugim zdjęciu :)

      Usuń
  19. Wprost trudno uwierzyć że tego niebieskiego lasu nie namalowałaś, pewnie go zaczarowałaś...u mnie z wytrwałością na bakier ale popracujemy nad tym.....
    W czasie majówki moje oczy cieszyły zielono białe góry Beskidu Żywieckiego, łąki pełne kaczeńców....wiosno trwaj!!! Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że też aktywnie spędziłas weekend, przyroda - to najlepsza terapia dla duszy... dobranoc siostrzyczko :)

      Usuń
  20. Przepiękne miejsce i te zdjęcia! Cudne!

    OdpowiedzUsuń
  21. Jaki cudny las!! Jak z bajki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziewczyny, też nie moge przestać się napawać :) pozostal niedosyt... :)

      Usuń
  22. Strzał w dziesiątkę z tą Wytrwałością, Agnieszko. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Amazing blog, lovely pictures and you are so pretty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you Farah, I`m pleased to host you in my blog :) See you tommorow at work :)

      Usuń
  24. Przepiękny jest ten las! Naprawdę, jak z bajki ;) I mądrze napisane (jak zwykle zresztą:P). Ja tylko do tej "rodzinki"dodałabym Głupotę, razem z jej matką, Nadzieją.

    OdpowiedzUsuń
  25. Pięknie wygląda. Pozostaje pytanie o zapach bo ja tego z hiacyntów nie toleruję
    POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nosa nie urya - ze sie tak wyraze - ale pachnie dosyc intensywnie, wiec chyba pozostaje Ci podziwiac na zdjeciach :) Bezpieczniej...
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  26. Przecudne! A zapach hiacyntów uwielbiam, chętnie zanurzyłabym się w nim po same uszy!
    Pozdrawiam naj-ser-decz-niej :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Pieknie! Pewnie wytrwale do niego wracasz każdego maja? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero niedawno go odkryłam, ale będę tu wracać! :)

      Usuń
  28. Taki on niebieski, ze aż niebiański :)
    Naprawdę magicznie to wygląda, a na żywo pewnie jeszcze bardziej...

    OdpowiedzUsuń
  29. Tez się w nim zakochałam, nie chcialo się wracać...

    OdpowiedzUsuń
  30. I ja mam takie magiczne miejsce.
    Agnieszko zdjęcia jak z bajki...

    OdpowiedzUsuń
  31. Bodajże to Churchill mówił, że geniusz tkwi w cierpliwości. To wszystko prawda:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bodajże to Churchill mówił, że geniusz tkwi w cierpliwości. To wszystko prawda:)

    OdpowiedzUsuń