Obserwatorzy
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Etykiety
Komentarze
Witam w moim świecie LA VIOLETTE. Mój blog nie ma aspiracji politycznych, społecznych, ani żadnych innych. Moja przestrzeń jest otwarta dla wszystkich, którzy kochają życie w każdym jego przejawie bez względu na poglądy i wszelkie inne kryteria. To strefa dobrej energii w sieci i dbam o to by tak zostało.
Będzie mi miło, jeśli zostaniesz na dłużej.
agaa2086@gmail.com
Popularne posty
Czas dla tropicieli absurdów i jak się w tym odnaleźć: Pielęgnuj Pięciozmysłowość (obejrzyj film na końcu tego wpisu)
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Starsze posty
Starsze posty
-
-
-
-
- Narodziny Śliwkowej Czapeczki. Koniec środowych po...
- Kobiety lubią róż.
- "God bless Montgomery" - historia o człowieczeństwie.
- Generale Montgomery, nie lubię Pana!
- Nadawać wartość rzeczom...
- Ech, kapelusz...
- One.
- 7 faktów o mnie.
- Pola Dwurnik - milion fajerwerków!
- Pantalony - dziś pragnę was ucieszyć!
- Błogosławiona ciągłość pokoleń.
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Miłe dla oka to grzeszenie kolorami. Przyznam, że na okrągło grzeszę trzema: czarny, niebieski i granatowy. Ale co tu będę się wymądrzał: faceci sa jak żołnierze i lubią jeden rodzaj umundurowania. Każde nowe ubranie stresuje mnie i muszę się do nie przyzywczaić.
OdpowiedzUsuńZ samego rana mam na buzi usmiech jak banan za sprawą Cadiego. No bo czy to nie jest slodkie, że na post o różu jako pierwszy reaguje mężczyzna? :) Mój mąż też podobnie jak ty reaguje na nowe ubranie, a jak kiedys kupiłam mu granatowo ...różowy sweterek... to... sama w nim musiałam chodzić, oczywiście! Może podświadomie bardziej go kupiłam dla siebie :) Panowie, jesteście uroczy! Nie sposób was nie lubić!
UsuńRóżowy to ulubiony kolor mojego ostatniego managera w pracy :)) Chłop to ci wielki, a ubierał się często w brudno-różowe koszule i wściekłe amarantowe sweterki. Uważam, że to taki właśnie dziewczęco-kobiecy kolor, ale... jemu jakoś męskości nie odbierał :)
UsuńBo kobieta zmienną jest ;)
OdpowiedzUsuńWłaśnie! I wszystko w tym temacie! :)
UsuńRóż bardzo lubię, od zawsze. Czerwony kocham, ale róż jest zdecydowanie mniej energetyczny więc tez czasem muszę ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
róż jest bardziej miekki... buziaki!
UsuńA ja myślałem, że brąz jest dominującym kolorem kobiet ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
oj mój drogi, musisz tu zaglądac częściej, bo zdecydowanie zbyt mało wiesz na temat ukubionych kolorów kobiet :) ale nie martw się jak przejdziesz nasza Akademię Spojrzenia Mężczyzny na Sprawy Kobiece Męskim Okiem, staniesz sie ekspertem! a twoi koledzy popekają z zazdrości, hi, hi :) Pozdrawiam!
UsuńA ja róż lubię i kilka razy na blogu już w nim pokazałam...
OdpowiedzUsuńSą kolory do których wracam tak jakoś intuicyjnie, nie śledząc nawet, co jest akurat modne w tym sezonie, chociaż lubię wiedzieć, co w trawie piszczy.
A Tobie w różu ślicznie, więc utulaj się nim tej jesieni. Pozdrawiam ciepło!
I róż lubi ciebie, Basiu! On cie kocha! :)
UsuńPod rożowym to ja sie jakoś podpisac nie moge....ale jako mama dziweczynek przstalam z nim walczyc...choc starsza nigdy nie lubila spacjalnie...byl zielony, jest niebieski na topie...ale z koloramito ja uwazam ,ze wybieramy je intuicyjnie ....
OdpowiedzUsuńMam zle wiesci ....napisze w mailu
za to mozesz całkiem spokojnie podpisac sie pod innymi kolorami. Twój ostatni nabytek - sukienka - cudowny!
UsuńRóż jest bardzo fajny, tylko nie każdemu pasuje :-)
OdpowiedzUsuńotóż to!
UsuńA ja mam tak! lubie wszystkie kolory, więc róż też! W zależności od okoliczności wybieram kolor na dziś, a w mojej szafie ( czytaj- szafach) jest bardzo wesoło:-))))
OdpowiedzUsuńTwój dzisiejszy zestaw(y) świetne!
w zasadzie Basiu mam tak samo i podobnie jak ty używam wszystkich kolorów w zależności od... nastroju głównie:)
UsuńLubię zgaszony róż - taki jak spódniczka z klosza - lub ostry fuksjowy odcień. Z innymi nie potrafię sobie poradzić jeśli chodzi o dodatki, bo większość mam w brązach, a nie każdy odcień brązu pasuje do różu. Brudny róż jest w miarę neutralny i jest łatwiej coś dobrać.
OdpowiedzUsuńSerdeczności, Agnieszko :*
zgaszony róż świetnie się rozumie z brązem... sama sprawdziłam... byłam zaskoczona... :) pozdrawiam!
UsuńLubię taki róż, łatwo jest dobrać dodatki. Latem zawsze króluje koral. Teraz jesienią szarości królują u mnie, które przełamuje i ożywiam kolorem morskim. Czerń odpada.
OdpowiedzUsuńteż lubie podobne zestawy, a szarość przełamuje identycznie! to mój ulubiony duet :) w czerni wyglądam fatalnie, jesli ja nosze to koniecznie przełamaną innymi kolorami, jakiś akcent - chociazby apaszka czy szal
UsuńLubię róż,oj lubię:D
OdpowiedzUsuń:)
UsuńRóż kojarzy mi się z czułością, dzieciństewm , przytuleniem, słodością..więc jak tu go sobie odmówić????
OdpowiedzUsuńPozdrawiam z mej różowej chmurki:):):)
no własnie, jak??? Nawet chmurke masz różowa i to mi sie podoba, całuski :)
UsuńBrudny róź, dziką różę,jasno rózowe pomadki lubie, poprawaiją nastrój a róz w połaczeniu z popielatym bardzo aczkolwiek w zaleznosci od nastroju, dziś wolę morski .Basia
OdpowiedzUsuńsiostrzyczko, jest jeszcze róż majtkowy, hi, hi :) caluski na noc!
UsuńNie no róż jest fajny;ale nie zgadzam się z tym;że wypada go nosić tylko do pewnego wieku; kurcze "wypada" to na co ma się ochotę i na co pozwala sytuacja ;-).
OdpowiedzUsuńCo nie zmienia faktu;że i tak najbardziej lubię czerń ;-).
ps.a co do "wypadania" w pewnym wieku...pomijając wypadające włosy wypada być odrobinę rozsądnym;ale..i to nie za bardzo bo nie darmo śpiewa K.Krawczyk "po 40-stce człowiek ma; trochę z osła trochę z lwa" ;-).
swietny komentarz :) podoba mi się :)
OdpowiedzUsuńTaaa...mi mniej bo w teorii wszystko ładnie opisałem; ale dużo gorzej w praktyce jest z tym rozsądkiem.....:-).
Usuńdaj mi na fejsie swoje namiary do tej skomplikowanej procedury! Mariusz dlaczego ty komplikujesz mi życie!!!!. Masz szczęście , że cie lubię :) jutro to zrobię bo dziś już nie mam sił...
Usuńok już zaakceptowałam, powinno byc ok :)
UsuńNo właśnie napisałem Ci na fejsie..i napiszę też dlaczego to robię;bo tym razem są ważne powody.A zaproszenie poszło-zresztą-Ty nie będziesz miała problemów bo i tak masz profil G+ ;-).
UsuńA myślałam, że tylko ja tak mam. Przychodzi moment, gdy myślę - jak mogłam wcześniej nie nosić tego różowego (w moim przypadku bardziej bliskiego fuksji z racji koloru włosów). Noszę na różne sposoby (nawet trampki mam w tym odcieniu). A później znowu przychodzi moment odstawienia i sama siebie nie rozumiem, jak ja stara baba mogę tak się nosić ;) Obecnie jestem w fazie, że wszystko co różowe to złe i wybieram czerwienie. Ale może znowu mi się odwidzi? :)
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba Twój sweterek, jest słodki i po prostu prześliczny. I jakie Ty masz nogi!
dokładnie! nieraz patrząc na swoje dawne zdjęcia myślę: babo, co ci do glowy przyszło z takim odjazdowym kolorkiem, a później... nachodzi mnie na nowo taka wielka ochota na różne kontrowerayjne barwy... :)
UsuńJa też lubię róż tylko ten mocniejszy, za pastelami nie przepadam. Noszę nawet w wieku 50+.
OdpowiedzUsuńTobie świetnie w pastelach. Pozdrawiam...
Delikatny, stonowany róż jest bardzo elegancki i uroczy.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Jesteś stworzona do sukienek! A ta pastelowa z sweterkiem to odlot! "PIKNIE" TO MAŁO POWIEDZIANE !!!!!!!!
OdpowiedzUsuńWyglądasz ładnie w obu strojach
OdpowiedzUsuń