Nie przenoście nam stolicy do Krakowa? :)
Tego miasta nie muszę chyba wam przedstawiać. Prawie każdy w nim był choć raz w życiu. Dla jednych bliskie, innym obojętne. Ale w tym poście ogólnie chciałam powiedzieć o miejscach, o które otarliśmy się za przyczyną... Za jakąś zawsze przyczyną, która sprawia, że obce zupełnie miasta stają się przyjaznym portem. Zostawiasz tam trochę ciepłych wspomnień, kawałek serca, duszy nawet. Zawsze z czyjegoś powodu... Dla mnie Kraków znów stał się bliski dzięki dwojgu mlodym ludziom, którzy tam uwili swoje pierwsze gniazdko i zapuścili korzenie. A wkrótce powieksza się o jeszcze jedno istnienie. Taka pocztówka krakowska z pozdrowieniami dla Talagów, a od niedawna również dla Widaków. A zdjęcia dla wszystkich, a zwłaszcza tych, którzy nie byli dawno w Krakowie...







Pięknie tam. Lata całe nie byłem w Krakowie, wstyd... :)
OdpowiedzUsuńczas to zmienic przy najblizszej okazji :) milego weekendu!:)
UsuńZrobiłaś,kochana, piękne zdjęcia mojemu miastu.Całuski.
OdpowiedzUsuńO Krakowianeczka! :)
Usuńśliczne zdjęcia, ja akurat bardzo lubię Kraków ;)
OdpowiedzUsuńAch, ten Kraków... ;)
OdpowiedzUsuńKraków to historyczna stolica Polski, nie trzeba nic przenosić!
OdpowiedzUsuńNiedawno była, ale z przyjemnością jeszcze raz przespacerowałam się :)
OdpowiedzUsuńwidze, lubimy bardzo Krakow! :)
UsuńJa przez blisko 30 lat mieszkałam ;) i to na Kazimierzu :) i w sumie niedawno byłam , nie minął jeszcze miesiąc .... Ale ani na kanoniczej , ani na Wawelu ani nawet na rynku nie byłam ;) ot takie to moje pobyty ...
OdpowiedzUsuńPięknie Go pokazałaś !
Nie wiedzialam, ze jestes Krakowianka! :) tak to jest, do siebie wpada sie na jednej nodze, ech, zycie... milego weekendu!:)
UsuńKraków i Krakowianka dokarmiająca gołębie:-)
OdpowiedzUsuńByłem w lipcu, ale pogoda była dżdżysta niestety. Ale każdy miał to, na co zasłużył.
taka przyszywana krakowianka, he,he,:) mi dopisalo slonce, byl upal nie do wytrzymania! i tak zle i tak niedobrze :)
UsuńDziekujemy za piekna pocztowke.. Zapraszamy ponownie, Talagowie :)
OdpowiedzUsuńNie opedzicie sie od nas:)
UsuńCzęsto bywam w Krakowie, fascynuje mnie od czasu studiów, czyli wiele, wiele lat...
OdpowiedzUsuńTakiej atmosfery nie ma w żadnym innym miejscu...
A zdjęcia masz fantastyczne!!!
wspomnien czar, lata studenckie...najpiekniejsze... :)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńAgain a wonderful serie Agnieszka...... photo 5 and 6 are my favorites,
Usuńmy compliments for this post.
Pozdrawiam, Joop
Hi Joop,
Usuńcompliments from the professional photographer arevery precious:) have a good weekend:)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńrzypomniało mi się, że byłam ostatnio w Krakowie w styczniu, między 4 a 8, bo przyjechałam pociągiem i czekałam na kolegę, z którym miałam jechać w góry na warsztaty. Nie wiem, czemu wybrałam akurat takie bezsensowne połączenie zamiast na 7 rano - chwilowe zaćmienie chyba, albo błysk podświadomego geniuszu, bo spacer zimową nocą pod Kościoł Mariacki był magiczny - puszysty biały śnieg, rozświetlone wieże, dalekie, przytłumione odgłosy, spokój. Gorąca herbata z sokiem z baru całodobowego. Gdybym przyjechała rano jak normalny człowiek, nie miałabym tego.
UsuńJak się mieszka w Krakowie, albo zaraz obok, to bardziej patrzy się pod nogi. Trzeba gościa by przypomniał, że tu jest ładnie. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTak jest ze wszystkimi miastami, a nawet z...z ludxmi! To co mamy cały czas w zasięgu ręki z czasem powszednieje i niejednokrotnie trzeba zachwytu innych by to na nowo odkryc i docenić, pozdrawiam niedzielnie:)
UsuńTo miasto kocham ponad wszystko...Uważam, że jest najpiękniejszym z miast.
OdpowiedzUsuńWe wtorek, niespodziewanie odwiedziłam Kraków... Biska mi osoba miała tu bardzo poważne sprawy do załatwienia. Ja w tym czasie wybrałam się na spacer promenadą nad Wisłą...Spojrzałam na Wawel, pogęgałam z łabędziami, odwiedziłam psa Dżeka.
Ostatnio nie mam szczęścia do słonecznej pogody. Jest mgła, pochmurno...
Serdecznie pozdrawiam:)
ale Kraków jest piekny nawet w deszczowy dzień, ma swoją magię...
UsuńTyle pięknych miejsc jeszcze nie znamy!
OdpowiedzUsuńzapraszamy, zapraszamy do poznania:)
UsuńA mnie coś trafi...dwa razy w komentarzu zamieszczałem link do piosenki Rubika na yt i "wywalało" go :-(;ale rozumiem Twoją miłość do Krakowa;bo ja też jestem w nim zakochany ;-).
OdpowiedzUsuńMariusz ten link sie pojawiał, ale w w...mojej skrzynce mailowej! jakieś chochliki czy co! pozdrówka:)
UsuńJaki ładny Kraków na Twoich zdjęciach. Oczywiście, że lubię to miasto, choć byłam tam tylko raz w życiu i to przelotnie, właściwie tylko nocowałam po drodze w delegację do Zakopanego :)
OdpowiedzUsuńJa też słabo znałam do tej pory Kraków, teraz mieszkają tam dwie bliskie mi osoby z rodzinami, więc mam nadzieje bywac tam częściej :)
UsuńJak miło powspominać te pełne emocji sierpniowe dni w Krakowie. Miasto to staje się coraz bardziej bliskie mojemu sercu, a juz niedługo jak przyjdzie na świat mała Krakowianka , to pewnie trudno mi będzie z niego odjeżdżać :)
OdpowiedzUsuńBuziaki na dobranoc.
:)
UsuńPiękne zdjęcia:)))a mnie się Kraków kojarzy z wakacjami:)))kiedy byłam małą dziewczynką jechałam do Krakowa, do mojej rodziny prawie w każde wakacje choćby na kilka dni:))))))Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńtakie wspomnienia pozostaja na zawsze w pamieci! urokliwe dzieciństwo:)
UsuńKraków taki, jaki kocham :)
OdpowiedzUsuńcieszę się, że mogłam go takim pokazać:)
UsuńA ja myślę, że Kraków każdemu jest bliski! Z różnych powodów. Mnie ze wszystkich!!!! Chociaż tak się składa że przez lata całe z mieszkańcami Krakowa nie mogłam się porozumieć. Może dlatego, że nie lubią warszawiaków>
OdpowiedzUsuńAle Kraków w każdej ilości, odsłonie i znaczeniu jest WIELKI!!!
ładnie powiedziane Stokrotko, do zobaczenia na blogu u ciebie:)
UsuńKraków jest cudownym miastem...Uwielbiam je...Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńzgadzam sie w całej rozciągłości, też pozdrawiam!
UsuńWidaki tez zapraszają!! :))
OdpowiedzUsuńSkwapliwie skorzystamy :)
UsuńNie lubie miast ktorych nie znam i tak bylo z Krakowem, az tu nagle poznalam interesujacego Goscia w ktorym bardzo sie zakochalam. Po 4 miesiacach znajomosci wyszlam za niego za maz. Mieszkal w Krakowie i tam spedzalam z nim, jego rodzina a potem dwojka naszych dzieci wszystkie swieta wakacje i wolne dni. Kiedy sie pobralismy on juz mial prace w Warszawie. Pokochalam Krakow tak jak i jego. Potem zycie stalo sie bardziej skomplikowane i teraz od 15 lat nie bywam w Krakowie. Jednak do miasta milosc pozostala.
OdpowiedzUsuńJaka piekna opowieść moja Joanko. Miłość zaprowadziła cię do krakowa:)
UsuńJoasiu, sniłas mi sie wczoraj, do zobaczenia już wkrótce u ciebie na blogu>
Lubię wracać do Krakowa, czuję się jakbym na moment przenosiła się w inny świat. Chociaż nie potrafiłabym tam żyć dłużej, dla mnie magia Krakowa jest w magi 'chwili' ;)
OdpowiedzUsuńcudnie ujełaś: magia chwili...
UsuńI have spoken to a few Polish people during dance competitions and they claim this is the most interesting city of the country. Nice pictures.
OdpowiedzUsuńGreetings,
Filip
It's true! So next trip to Krakow? You will welcome:)
UsuńPowiem krótko, miasto z duszą.
OdpowiedzUsuńO niewielu mogę to powiedzieć. Niestety
wielka dusza w tym mieście, to prawda!
UsuńTo prawda. O niewielu miastach tak można powiedzieć; ja dodałbym do Krakowa; Kazimierz n Wisłą;ale poza sezonem i (trudno to uznać za miasto) Karpacz Górny..ale nocą; cisza; spokój;nastrój;Świątynia Wang i Park za plecami a wszystko to w cieniu Karkonoszy....
UsuńDaaawno tam nie byłam! Podobnie jak w Warszawie. Nominowałam Cię do zabawy jako jedną z moich ulubionych blogerek. Zechciej, proszę, zajrzeć na mój blog i odpowiedzieć na parę pytań.
OdpowiedzUsuńdzięki, dzięki juz widziałam nominację, wkrótce sie przyłacze do zabawy. to wielki zaszczyt od mojej ulubionej sukienkowej blogerki:)
Usuńw taki smutny listopadowy dzien jak dzisiaj, patrzac na Twoje piekne slonczne zdjecia, od razu zrobilo mi sie lepiej, pieknie pokazalas Krakow. Mieszkalam tylko albo az 2 godziny drogi od Krakowa, wiec bylam tam czestym goscie, pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńto mi się dusza raduje, że mogłam ci poprawić nastrój, pozdrawiam cieplutko!
UsuńJest tak piękny że w koronie stolicy straciłby swój cały blask
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
Krakow jest magicznym miastem. Cudowne zdjęcia Agnieszko. Dziękuję za tę wirtualną podróż. Oj muszę znów odwiedzić Kraków. Kiedyś bywałam często, teraz rzadziej... A szkoda. Pozdrawiam Cię serdecznie.
OdpowiedzUsuńPięknie... Byłaś w Krakowie i nie zadzwoniłaś. Rzucam focha (czy jakoś tak)
OdpowiedzUsuńZważaj waść na słowa, bo zamierzam bywać w Krakowie częściej i wtedy głupio będzie nie dać numeru telefonu, chi, chi! wsiąkłam, zostawiłam tak cząstkę serca!
UsuńMówisz to krakusowi z urodzenia? :)
Usuń... cudowne miasto z niecodziennym klimatem :), mam sentyment do tego misa... dlatego, że przeżyłam tam wiele pięknych chwil z moim obecnym mężem :P
OdpowiedzUsuńAch ten Kraków najpiękniejsze miasto w Polsce dla mnie, uwielbiam jego urok, kolory a przede wszystkim jego magię ;) Dziękuję za wspomnienia i przepiękne zdjęcia, bo jest co oglądać :)
OdpowiedzUsuńCała przyjemność po mojej stronie! :)
OdpowiedzUsuń