Kwartet jesienny: burgundy i bakłażany
Loyal Pat napisała wczoraj w nocy, że spadł śnieg. On spadł, a ja... wpadłam w popłoch. Co z moim jesiennym kwartetem niedokończonym?! Może za chwile biały puch spadnie i w Belgii, wszak już sypie po Europie to tu, to tam i będzie po ptakach, jak to mówią. A ja jeszcze dwiema nogami, głową, sercem tkwię w jesieni - smakuję ją, kontempluję, chłonę każdym zmysłem i wcale mi do zimy nieśpieszno...
A więc dziś bez zbędnych słów kwartetu jesiennego część trzecia. Bo bez bakłażanów, śliwek, burgundów nie można uważać sezonu za zamknięty. Kapką jesiennych barw pozdrawiam was serdecznie.
Poprzednie kolory jesienne można odwiedzić tutaj: żółty i czekoladowy





Sweterek i torba niebieska - mały lokalny butik; sukienka 1 - Etam, sukienka2 - H&M, torebka czerwona - SH, czarny sweter - Sarah Pucini, szalik - Veritas, zamszowe botki - osobisty mąż, drugie kozaki - pojawiały się już wiele razy.

żegnam nutką - wspomnieniem lata - na dzisiejszy jesienny dzień.

A ja myślałam że ja mam dużo ciuchów :))) Gdzie Ty to wszystko mieścisz?
OdpowiedzUsuńLana Del Rey.....lubię bardzo :)
eee, Julcia, to wszystko stare.... panienskie jeszcze.... :)
UsuńLanę uwielbiam - ostatnio słucham ciągle tej piosenki - https://www.youtube.com/watch?v=Jj_myXdOLV0#t=38 Chelsea Hotel No 2. Podobno Leonard Cohen napisał ten kawałek dla Janis Joplin. Wykonaniem Lany jestem oczarowana.
OdpowiedzUsuńŚnieg u mnie się już pojawił, na razie na szczęście w niewielkiej ilości.
pozdrawiam :)
tez sobie w domu poslucham, pozdrawiam!
UsuńJestem facetem i na modzie się nie znam... Ale te czerwone drzwi są po prostu super ! :)
OdpowiedzUsuńja wiedzialam, ze te drzwi przypadna ci do gustu! :)
UsuńHello Agnieszka
OdpowiedzUsuńFirst thanks for all you nice comments....i appreciate that very much.
This post is again also very nice,
i like the location , compositions and colors very much.
Photo 2 and 6 are in my opinion the best.
Wish you already a very good weekend.
Bye, Joop
Hi Joop,
Usuńthanks for your comment:) These pictures were taken somewhere between Namur and Oui. I think you know this area:)
I wish you already good weekend too! Tommorow Friday! I love Fridays! :)
Ceglane tło uwypukla najbardziej:-)
OdpowiedzUsuńJuz ja dobrze wiedzialam jakie tlo wybrac:)
UsuńZdjęcie z czerwonymi drzwiami jest super, świetne wyczucie koloru. Miejscówka wygląda na interesującą :)
OdpowiedzUsuńMowiac szczerze, przyszlas mi tam na mysl, pomyslalam, ze przyjemnie by ci bylo polazic miedzy tymi starymi ceglanymi domami, pewnie strzelilabys pare interesujacych fot:)
OdpowiedzUsuńPozytywnie ...dobrze .... Ja nikne w szarości dni ...
OdpowiedzUsuńHej Panno Anno! jeszcze nie zasypiamy na zime:) potrafisz przeciez byc bardzo kolorowa:)
UsuńFajnie, ze nie boisz się kolorów, bo ja zimą czy jesienią niestety tak. Ale mam zamiar to trochę zmienić;)
OdpowiedzUsuńJa instynktownie wskakuje w kolory, bo inaczej... deprecha murowana! koloroterapia jest dobra! polecam na zime:) choc sa dni, gdy lubie byc bardziej niewidoczna dla swiata...
Usuńśnieg był i się zmył...można powiedzieć:): więc się nie martw....a poza tym na pewno nam wszystkim pięknie pokażesz się na zimowo:)
OdpowiedzUsuńSerdeczności i kubek czekolady ślę
Pat
ale zmobilizowalas mnie do napisania tego posta z zaleglymi zdjeciami! a kubek czekolady jak najbardziej by pobudzic moje ...kubki, ale smakowe! dzieki!
Usuńpisz , pisz..a ja idę pisać do siebie....
Usuńcałusy
Szal-cudo! No i oczywiście uznania dla fotografa :) A modelka cierpliwa? Bo to różnie bywa, podczas takich sesji ;D
OdpowiedzUsuńja zawitam wieczorem dzis lub w weekend i pochyle sie dluzej by nadrobic :)
OdpowiedzUsuńto wyzej to bylo do Loyal, a w miedzyczasie Prima Vera wskoczyla w konwersacje - witam cie serdecznie! szal cieplutki i milutki - dziekuje! a fotografow mam dwoch, przynajmniej na jednego z nich moge w danej chwili liczyc-uzupelniaja sie:) musze im poswiecic kiedys posta, bo oni tak w cieniu biedaki. modelka czasem bywa krytyczna i kaprysna, czasem terroryzuje, przkupuje, przymila lub sie obraza, ale ze ...krolowa jest tylko jedna, jak mawia pewna milosciwie panujaca gwiazdka pop, to oni wiedza, ze o jedna musza dbac (ich jest trzech) :) pozdrawiam!
UsuńPierwsze zdjęcie-niby zwykłe;ale jednocześnie bardzo fajne i bardzo klimatyczne;coś jak przydrożna zadumana
OdpowiedzUsuńLeśna Wróżka..:-).
Leśna Wróżka, powiadasz... dzięki!:)
UsuńZaraz, momencik, bo ja się pogubiłam.
OdpowiedzUsuńCzęść trzecia kwartetu. Jesień. Burgundy i bakłażany. Na zdjęciach fiolet, kobalt i chaberkowy. No, dobra, burgunda też trochę.
Za oknem prawie zima, świąteczna czerwień i złoto szaleją. To ja poproszę jeszcze o dwuczęściowy tryptyk zimowy i będziemy kwita :D
Różo, Różo, Różyczko! W taki popłoch wpadłam, że z moją jesienią przed zima nie zdążę, ze kompletnie wszystko mi się wymieszało! ale jakas namiastka tego co w tytule jest:) pozdrawiam!
UsuńZdecydowanie wybieram na zolto!!!
OdpowiedzUsuńSerdecznosci
judyta
żółte=radość! :) jak nasza Judith!:)
UsuńBardzo ładnie Ci w tych kolorach, świetnie wygladasz, jak zwykle, zdjęcie Nr.2 śliczne...pozdrawiam...
OdpowiedzUsuńbardzo dobrze czuję się w tych kolorach, dziękuję i pozdrawiam:)
UsuńŁadna modelka ożywi każdy zestaw:-).
OdpowiedzUsuńwow! ale pojechałaś! dziękuję :) pozdrawiam!
UsuńJak miło na Ciebie patrzeć, masz w sobie tyle elegancji, wdzięku i swobody- wszystko we właściwych proporcjach!
OdpowiedzUsuńBasiu, czasamio przekraczam te proporcie, niestety... nieraz spontanicznie ocieram się o kicz, eksperymentuję, improwizuję...ale wcale mi to nie przeszkadza, najważniejsze, że jestem sobą:) Pozdrawiam cię!
UsuńPiękne barwy jesieni:))a Ty uroczo w nich wyglądasz:)))ja boję się z kolorami i asekuracyjnie wybieram dwa i zazdroszczę Ci umiejętności w łączeniu kilku kolorów:))Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńja to robię na wariata Reniu! sporo ryzykuję! buźka!
Usuńpiekne, klimatyczne zdjecia. piekna torebka. uwielbiam takie. nie ma to jak maly butik...
OdpowiedzUsuń... często niedoceniany! :)
UsuńNazw tych kolorów chyba nigdy nie ogarnę. Jak i skrótów: Etam, H&M, SH. Mimo to wszystko bardzo ładne.
OdpowiedzUsuńI nie próbuj.... Lepiej pewnych rzeczy nie ogarniać, zaufaj nam dziewczynom:) tak ja nie próbuję ogarnąć różnych parametrów technicznych w aparacie, komórce, czy aucie, pozdrówka:)
UsuńHmmm, dziękuję, cieszę się, że się podoba:)
dawno nie zaglądałam, już nadrabaiam zaległości:)) obserwuję :)) klik, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńUwielbiam kolort bakłażana. Genialnie połączyłaś ze soba kolory. W oko wpadły mi także buty, efektowanie wyglądaja na zdjęciach, zwłaszcza na czwartym . Pozdrawiam :-)
OdpowiedzUsuńAgnieszko tak mi się miło zrobiło pod serduchem, jak patrzę na Ciebie. Cudownie prezentujesz się w takich kolorach. Jak wiesz, ja też lubię kolorowo, chociaż u mnie dalej mrok... Dziękuję za ciepłe słowa na moim blogu. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.
OdpowiedzUsuńdzięx za koment. :**
OdpowiedzUsuńjestem na next poście u Ciebie:)
Usuńa ja ciebie w tym czasie podpatrywałam, he, he:)
Usuńno i cała przyjemność po mojej stronie:)
Usuńteż sie zgadzam, że z tymi kolorkami Ci do twarzy
OdpowiedzUsuńŁał ale buty!!! cudeńka!! Stylizacja EKSTRA! lubię takie kolory :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńUwielbiam wszelkie odcienie niebieskiego i najważniejsze czuję się w nich dobrze, z burgundami jest już gorzej...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię, ślicznie Ci w odcieniach jesieni
http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
dzięki kobietki! :)
OdpowiedzUsuńU nasz już łyso. Wszystkie kolory opadły:) Została tylko zieleń na łąkach i brąz. Ogólnie jest teraz szaro i pochmurnie. Ale mi nawet taka pogoda nie przeszkadza:) Znów świetny zestawik. Bardzo zgrabniutki:)
OdpowiedzUsuńCześć, Agnieszka :)
OdpowiedzUsuńBardzo inspirujące! Uwielbiam ciuchy i wszelkie nowe pomysły z nimi związane. Marzą mi się czarne kozaczki z takim połyskiem. Mam czarne oficerki, ale są matowe i jednak nie dają takiego fajnego efektu.
Lubię ten styl ubierania...