Róż i czekolada - zainspirowana życiem
Dziś będzie na słodko, ale nie o kuchnię chodzi, ale głównie o ciuchy. Wszak już przecież dawno o fatałaszkach nie było, prawda? W październiku pisałam o Mechelen, a dokładniej o uroczych kolorowych domkach stojących wzdłuż kanału. Kolorystyka jednego z nich zaskoczyła mnie, zauroczyła, powaliła na kolana i zainspirowała. Chodzi o najsłodszy różowy róż i najbardziej czekoladową czekoladę! Językoznawcy zakrzykną, że stosuję pleonazm, czyli "masło maślane", a ja odpowiem, że robię to z rozmysłem, taka figura retoryczna:)
I co, wyszło za cukierkowo? Według mnie czule i elegancko. Prawie każda kobieta ma ochotę czasami otulić sie taką cukierkową delikatnością przełamaną kroplą czekolady. I prawie każdy mężczyzna lubi przytulić się do otulonej czułością swojej żony czy dziewczyny.
W krótkim obrazie o czułości wystąpiły:
sweterek - Reserved - od siostry Malinki:),
sukienka - C&A,
moje wierne, stare oficery,
chustka, rękawki, rajstopy - Veritas,
moja nieodłączna litewska torba,
listopadowe liście.

A jesień dalej rządzi!

Lubię to połączenie kolorów, jest faktycznie słodkie :) i nawet miałam jakieś tego typu zestawy
OdpowiedzUsuńteraz choruję na kolor malachitowy :) wszędzie go widzę i wypatruję
Malachitowy! co za intrygująca nazwa koloru, przysięgnę, że większość facetów nie ma pojęcia o jaki kolor chodzi, chi, chi! :) Miłego polowania, może też przyłączę się do polowań, bo to mój ulubiony kolor. Miłego niepodleglościowego dnia:)
OdpowiedzUsuńDzięki Agnieszko :*
UsuńPs. Na pewno nie wiedzą jaki to kolor
Piękna Jesienna Pani obchodząca swoje włości ;-)
OdpowiedzUsuńWłości, he, he.... :):):)
Usuńsmakowite połączenia od razu przypomniał mi się smak czekoladki z nadzieniem truskawkowym :)
OdpowiedzUsuńOOO, oo, własnie! zabrakło mi kulinarnej fotografii, ale widze to w wyobraźni i na czubku języka, mniammm :)
UsuńRóż i czekolada całkiem przyjemne połączenie:-) Mam na myśli Twoją stylizację bo w kuchni nie próbowałam jeszcze:-) Pozdrawiam ze śnieżnej Bawarii:-)
OdpowiedzUsuńMadziu, to czeka cię kulinarne czekoladowo-różowe wyzwanie:)
UsuńThats a very nice post Agnieszka,
OdpowiedzUsuńso much different pictures but they are all very nice to see.
Wish you a nice monday.
Pozdrawiam, Joop
thanks for your comments.
With pleasure, Joop:)
UsuńFantastyczne połączenie! muszę poczynić jakąś abstrakcję w tych tonacjach! A Ty jak zawsze urokliwa i fotogeniczna wielce...
OdpowiedzUsuńJak mogłam nie wspomnieć o zestawie tych kolorów w malarstwie! Basiu, myslę, że pójdziesz tym tropem i stworzysz coś wspaniałego! :)
UsuńO róż w Twoim wydaniu mogę być spokojna- nie przesadzasz ze słodyczą! Chociaż oczywiście bardziej cenię Cię za czekoladę niż cukierki!
OdpowiedzUsuńUmiar to podstawa, choc czasem zdaża mi sie zgrzeszyć jego brakiem :) ale od czego są koleżanki blogerki by nade mną czuwać:):):)
Usuńpiekne zdjecia, az sie chce isc na spacer! rozowy przechodzi teraz rehabilitacje i choc podchodze do niego ostroznie, chyba sie skusze na jakis eksperyment. zainspirowalas mnie!
OdpowiedzUsuńWyszło słodko i pięknie ;) Bardzo fajne inspiracje!
OdpowiedzUsuńdziękuję za komentarz:) Jak pozytywnie tutaj, kolorowo w powyzszym poscie:) to lubie:)
OdpowiedzUsuńZ tych wszystkich, wymienionych przez Ciebie marek, najbardziej znam "listopadowe liście.
OdpowiedzUsuńJak na faceta to chyba i tak sporo:-)
Smakowite połaczenie kolorow. Roz jest swietny w polaczeniach z innymi kolorami, sama wole gdy jest go mniej,a to tylko dlatego, ze nie jestem juz taka mloda (zaluję!). Z jakiegos powodu dziewczynki kochaja ponad wszystko roz a do tego smakuja w czekoladkach. Buziaki
OdpowiedzUsuńU mnie też stoją już świeże suche hortensje
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Tali czas... :) Pozdrawiam Amtoni
UsuńPrzepiękne, subtelne połączenie. Ja także lubię róż w garderobie, naturze i wystroju mieszkań. Ślicznie wygladasz na zdjęciach... Dzisiaj zrobiłam sobie terapię kolorem na podły nastrój, ale nie pomogła mi... Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńojej, to lece cie pocieszyc!
Usuńhehe a siostra Malinka dostała ten sweterek od swojej młodszej córy :)
OdpowiedzUsuńdobrze jak ciuch krąży !
mnie od razu urzekł ten kolor jak go zobaczyłam w sklepie,
buziaki,
A.
to super, ze ciuchy lubia krazyc i ciagle cieszyc:) nieraz zataczaja kolo i wracaja do pierwszego wlascicela i znow sa ...jak nowe!
UsuńJak ciasto czekoladowe z lukrową polewą, mmm:).
OdpowiedzUsuńŚwietny sweter- taki prawdziwy otulacz.
dobre okreslenie: otulacz! ;) pozdrawiam!
UsuńPiekne zdjęcia i Ty pięknie wyglądasz...pozdrawiam...
OdpowiedzUsuńdziekuje i wzajemnie!
UsuńCiekawe, też ostatnio przerabiałam czekoladę z wanilią i musem malinowym...
OdpowiedzUsuńMalachit - piękna zieleń - ("...ach piosnkę tę dotąd na pewno pamięta malachit stepowy i trawa pomięta..." ) ten kolor to moja słabość..
ile kulinarnych skojarzen :) same pysznosci! :) oj ja tez lubie malachit!
UsuńZłamany, brudny róż to piekny i twarzowy kolor, nawet dla mnie - brunetki, a Ty wyglądasz w nim prześlicznie!
OdpowiedzUsuńon chyba wszystkim pasuje, taki roz! pozdrawiam
UsuńA ja lubię każdy róż:))))Twój zestaw jest cudny:)))podziwiam jak ze smakiem i elegancją łączysz lekkie rzeczy z nieco cięższymi:)))))Wyglądasz bardzo ładnie:)))Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńno wlasnie Reniu, to nie nowosc- ze my czesto podobne upodobania mamy kolorystyczne:) pozdrawiam
Usuń:-) Appétit
OdpowiedzUsuńWitaj Piękna Jesienna Dziewczyno!!!!
OdpowiedzUsuńChyba nie zauważyłaś mojego pytanka po Twoim poprzednim tekstem!!!
Serdeczności pozostawiam.:-)
Wiele osób broni się przed różem, a ta nprawdę trzeba tylko dobrać odcień. Oczywiście Ty dobrałaś go super ;) W sam raz taki ciepły, na chłodniejsze dni ;) Buźka!
OdpowiedzUsuńBardzo fajne zestawienie. Mimo, że róż jest wbrew pozorom " trudnym" kolorem. Tobie wyszło to idealnie.
OdpowiedzUsuńHmmm...bardzo apetycznie :))
OdpowiedzUsuńAż mi zapachniało czekoladą i malinami! ;*
Uściski Kochana :)
Całkowicie w moim stylu. Cóż więcej powiedzieć?
OdpowiedzUsuńJa, do niedawna zagorzała miłośniczka czerni doceniłam róż. Najmocniej ten biskupi. Pasjami wręcz uwielbiam. Dowód to nie zbity, ze tylko krowa poglądów nie zmienia, a fanatyczka barw monochromatycznych jak najbardziej ;)
OdpowiedzUsuńte drzwi są bajeczne!
OdpowiedzUsuńJesienne zdjęcia - przepiękne szczególnie teraz jak za oknem listopadowa szaruga.
OdpowiedzUsuńRóż i czekolada- moja bajka...a różowy sweterek oczarowuje :)
Moja Malinka jeszcze nie spi?! :) a może zapragniesz odzyskać sweterek, zobacz jaki jest ładny:) wiesz, ciuchy lubia krążyć :)
UsuńGdyby nie listopadowe liście i litewska torebka, to nie wiem czy byłoby tak fajnie :)
OdpowiedzUsuńo tak! zdecydowanie ratują sytuację! Liścmi można zaszeleścić jak coś, a do torby dużo schować:)
UsuńTen sweterek też pożyczysz? :)
Usuńo tego nie, poskąpię :) zresztą, nie bedzie ci pewnie w nim do twarzy... ale gdybyś chciał litewska torbe, to jak najbardziej - dobrze miesci sie w niej aparat i nie tylko:)
Usuń