środa, 19 września 2012

Migawki z pracy, czyli tolerancja po arabsku.


Przez pewien czas pracowałam z pewnym Marokańczykiem. Biurko w biurko. Słowianka i Afrykańczyk. Skazani na siebie przez osiem długich godzin, obalalismy stereotypy, szukaliśmy podobieństw. Czasami niemalże braliśmy się za łby, ale również opowiadaliśmy sobie o naszych rodzinach, dzieliliśmy sie radościami i kłopotami. Pomagaliśmy sobie w pracy.

Pewnego razu mój kolega mówi z dumą:
- Moja mama jest niezwykle tolerancyjną osobą, zresztą my w ogóle jesteśmy tolerancyjni!
Zdziwiona odrywam się od ekranu swego laptopa, myśląc , że się przesłyszałam. O Arabach sądzi się zgoła co innego. Jak i o nas samych.
- Jak to?...
- Moja mama nie ma nic przeciw, żebym się ożenił z Polką czy Belgijką. Wręcz odwrotnie!
- Nawet jeśli to będzie Chrześcijanka?
- Nawet wtedy! - mówi dumnie mój kolega - My jestesmy niespotykanie tolerancyjni!
- I będzie mogła zostac przy swojej wierze? - badam ostrożnie.
- Jak najbardziej! Nie stosujemy przymusu!
Wow! Jestem pod wrażeniem. Ale nie dowierzam - A co z dziećmi? - pytam.
- To oczywiste, że bedą należały do ojca i wychowywane będą w jego wierze.
- A nie rozsądniej jest, żeby należały do matki i wychowywane były zgodnie z jej wiarą? W końcu to ona je wydała na świat i najwięcej czasu z nimi spędza.

Mój towarzysz pracy popatrzył na mnie z politowaniem i zaczął tłumaczyc cierpliwie jak dziecku:
- Popatrz, wytłumaczę ci to na bardzo prostym przykładzie. Wyobraź sobie automat do napojów, taki z kolorowymi puszkami w środku. Wrzucasz monetę. Wyciągasz coca-colę. Powiedz mi - do kogo należy coca-cola, do tego co wsadził monetę, czy do automatu?...
Podobnie jest z kobietą...

W myśl zasady: sąd sądem, a racja i tak po naszej stronie musi być!





45 komentarzy:

  1. Grunt to tolerancja i kompromis w związku;)
    A klasyka górą, białe bluzki rządzą:)
    Aga...znów brakuje mi Twoich oczu....:P

    OdpowiedzUsuń
  2. ta bluzeczka jest CUDOWNA !! i korale bardzo piekne !
    ja religie utozsamiam z mitologia wiec nie skupiam sie na zadnej wierze,ale tolerancja i kompromis owszem ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Hi, hi :). Pytanie jednak mam czy ten kolega ma zone? Slicznie wygladasz, bluzka biala ale po twojemu niespotykana :). Czy ja widze na nozkach bordowe szpilki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre pytanie! Kolega jest ciagle poszukujacy, a jest po czterdziestce! Jest bardzo wymagajacy, chcialby miec kobiete Europejke, inteligentna, z otwartymi horyzontami, wyksztalcona... No, ale sprobuj znalezc taka co spelnia te wszystkie warunki i jednoczesnie - godzi sie z takim tokiem rozumienia roli kobiety!

      Tak swiatlo padlo, szpilki sa takie czekoladowe, moze odrobine podchodzace pod bordo, bardzo wygodne!

      Usuń
    2. Ciekawe po co mu inteligentny i wykształcony AUTOMAT... Chyba wystarczy żeby był sprawny, nie?

      Usuń
  4. Bluzka piękna!!! Kojarzy mi się nie biurowo, lecz ludowo.
    A tok myślenia kolegi Araba całkiem logiczny...ale przeze mnie nie do zaaprobowania:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Bluzka świetna, klasyka biało-czarna jest najpiękniejsza ;) Nie dziwię się, że temu panu nie robi różnicy skąd pochodzi kobieta i jakiego jest wyznania skoro traktuje ją jako automat do wsadzania "..." i wyciągania z niej swoich dzieci. O.o hahah co za facet! ;) Trzeba mu twardej kobiety co go ustawi chyba! ;p Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. Anegdota o automacie - to jest wesoła prawda, jednak i refleksyjna. Bo bywa, że jest spór, nawet w tej samej kulturze, jak to jest z dziećmi. A słowo "nasze", chyba coraz częściej gubi się w "moje" (jak grzeczne) i "twoje" (jak trzeba iść na wywiadówkę).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo trafna uwaga! Czesto tak jest: jak grzeczne to moje, a gdy sprawiaja klopoty - to/ Jak TY je wychowalas :) Szkoda, ze dzieci sa coraz czesciej karta przetargowa u niektorych

      Usuń
    2. Świat jest coraz bardziej pozbawiony miłości.
      Dobrze że masz weekend od jutra, ja dopiero od sobotniego popołudnia...

      Usuń
  7. Mysle, ze moze w koncu trafi na taka co mu swiatopoglad wyprostuje! He, he, widac, ze kreca go takie silne, europejskie, kobiece osobowosci.

    Juz dawno u nas nie pracuje, ale jak spotkalam go kilka miesiecy temu, to byl ciagle kawalerem do wzjecia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe...nie ma to jak tolerancja ....:-)))

    OdpowiedzUsuń
  9. ot tolerancja.. hehe swoją drogą "urocze" porównanie kobiety do automatu z colą :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie, porownanie bardzo dzialajace na wyobraznie... :) Dobrze , ze mam wrodzone poczucie humoru i dystans do ludzi :)

      Usuń
  10. Nie złe porównanie z tym automatem, nie ma co...
    Bardzo fajny ten zwyklak, zwłaszcza bluzka - sama lubię podobne ;)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No to Ci kolega z pracy argumentem zasunął :) Niby zabawne, ale...

    Eh temat rzeka jak dla mnie - a i tak wszystko się sprowadza do jednego - kwestia kultury danego narodu. Tego w stanie nie jesteśmy zmienić żadna siłą.

    Masz świetną koszulę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Porównanie do automatu z napojami mnie rozbawiło, ale też trochę przeraziło ... czyli jest to obraz jak traktowane są kobiety (jak rzecz lub maszyna, bo przecież ten co wrzuca monetę, to człowiek).
    Tutaj w Niemczech też jest dużo muzułmanów i mam nawet znajomych, ale ich rodzina należy już do tych "wyzwolonych" bardziej skłaniają się ku europejskiemu życiu, choć nadal są wierni swojej religii. Można? Pewnie, że można :-) Moim zdaniem, przede wszystkim trzeba być CZŁOWIEKIEM dla drugiej osoby, niezależnie jakiego wyznania jesteśmy :-)

    P.S. Fajne zdjęcia i zwyklaczek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On jako kolega jest bardzo fajny, uczynny, mily, ale po tym porownaniu - raczej nie chcialabym byc na miejscu jego przyszlej zony :)

      Usuń
  13. Z tą dziwną tolerancją to nie tylko u Arabów...znam wiele osób co tolerują wszytko co zgadza się z ich przekonaniem:)))))Śliczna bluzeczka.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale Reniu dobrze powiedziane, brawo! tez sciskam

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobre z tą tolerancją:) Tolerancyjni dopóki im pasuje.Ale na pewno ciekawie się wymienia poglądy z taka egzotyczną osobą na pewno.Twój zwyklak jest bardzo uroczy, mogłabym się tak ubrać i czułabym się naprawdę dobrze.Ach, bo pisałaś o pieskach, miałam psa "zawsze"w domu rodzinnym, ale nasz ostatni został uśpiony 10 lat temu bo był chory i od tej pory już nie mam pieska"na swoim" . Ale chciałabym kiedyś znowu, teraz "mam" pieska u siostry i przez ten tydzień tam tak mnie pokochał, ze jak przyjechaliśmy to wskoczył do auta aby szybciej mnie przywitać:)Jest tam od początku sierpnia dopiero, ze schroniska.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bombowa koszula :) i koraleeeeeeee !!!!
    Jak ja mam ochotę w końcu na fotki na świeżym powietrzu a nie w towarzystwie ściany..Musze poczekać kilka lat aż syn mi dorośnie i tak jak Twój Kuba będzie mnie uwieczniał :) i będzie miał mniejsze poczucie humoru w tej kwestii niż jego tatuś :)
    Ps co racja to racja ale tak jak piszesz, prawda po naszej stronie musi być :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z radością informuję że nominowałam Twój blog do,,VERSATILE BLOGGER''!!!Post o tym już u mnie na blogu !ZAPRASZAM I GRATULUJĘ :))
    Beata:*

    OdpowiedzUsuń
  18. ooo, Beti! taka wiadomosc! jestes kochana, nie wiem, czy zasluguje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Ja Wiem :*Bierz jak dają ....hahha:)))B*

      Usuń
  19. Z ta tolerancja o rzeczywiscie roznie bywa ;) Uwazam sie za takaz osobe ( tolerancyjna ) , choc moj maz sklania sie do innego slowa , zwlaszcza jesli chodzi o wychowanie naszych corek . Ale myslec o sobie w ten sposob to jedno , a udowodnic to , w razie proby , to juz inna inszosc . Czasami moja tolerancja jest wybiorcza ;) przyznaje .

    Fajny zestaw i sliczne korale :)

    OdpowiedzUsuń
  20. oj słyszałam już tą a anegdotę o automacie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Może to jest popularne u nich? Ja słyszałam pierwszy raz i mówiąc szczerze zrobiła na mnie wrażenie... I na moich domownikach też jak im opowiedziałam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj tak mam sporo znajomych Marokańczyków, czy Turków i o ich tolerancyjności mogłabym napisać książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jednym słowem nie ma wartości uniwersalnych, wszystko jest wzgledne, jak z prawdą o której mówią, że jest: prawda, półprawda i g... prawda. Niezachwiana teoria względności :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Great photos!! I love your outfit!! So cool
    Thanks for your coment, i really appreciate it!!
    Just have a look at http://s-justcarpediem.blogspot.com.es/
    Have a nice day sweety :)

    OdpowiedzUsuń
  25. I had a friend who lived in Brussels and he told me all his co-workers are coming from different countries!!..so were you in belgium while you work with all those people? The world is really small now, in NYC we all encounter people from everywhere..we learn form them and know a lot of their culture!!..I don't even know people from which country have the best tolerance..but I can tell you people from Hong Kong have really LOW tolerance...ahahah

    EDGYMIX-TRAVEL FOR FASHION

    OdpowiedzUsuń
  26. Aj, jakie "rozczochrane zdjęcie". :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Twój kolega powiedział bardzo mądre słowa, chociaż ja mimo wszystko nie chciałabym aby moje dziecko wychowywało się w wierze muzułmańskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  28. nie słyszałam nigdy tej anegdoty choć interesowałam się kulturą muzułmanów więc dzięki za to!:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Great photos. Love your style.
    Would u like to follow each other. Just let me know, and I+ll follow u back.

    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  30. I have to say that is great post and intresting blog.
    You doing a great job here.

    WE can follow each ohter via gfc and bloglovin if you want :)

    Kisses

    Nicoleta

    www.nicoleta.me

    OdpowiedzUsuń
  31. My love, I can't see u on my gfc panel. Try again and let me know :)

    OdpowiedzUsuń
  32. It's ok, I believe u :) Maybe it is just refreshin and later will shown.

    Thank you so much :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Przegapiłam Twój strój formalny! :) Fantastycznie wyglądasz! Tekst niezły, wytłumaczenie kolegi o wyższości mężczyzny nad kobietą na przykładzie automatu z Cocacolą...poniżej pasa :/ Ja już bym się obruszyła!!! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie bylo inaczej! Po prostu zbaranialam! Jak wowczas, gdy nazwal swoja 44letnia przepiekna ( widzialam zdjecie)mame stara kobieta. Ona go urodzila jak miala 12 lat, oczywiscie malzenstwo aranzowane, szybko pozniej jednak rozwiodla sie ze swoim starszym o 30 lat mezem, ale zdazyla wydac na swiat trojke dzieci. Dodam, ze moj kolega byl bardzo swiatlym i nowoczesnym czlowiekiem - nawet w telewizji pracowal. Troche przerazajace, ze zmiana mentalnosci nie postepuje wraz z wyksztalceniem. Ale oczywiscie nie dotyczy to wszystkich przedstawicieli krajow arabskich. Niemniej jednak jest dosc powszechny taki swiatopoglad, co napawa mnie lekiem.

      Usuń
  34. Obśmiałam się przy opowieści jak nigdy :))
    Bardzo sympatyczny blog, a na dodatek jesteśmy posiadaczkami tego samego imienia, więc tym bardziej dołączam do grona Twoich fanów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednym slowem: Wszystkie Agnieszki swiata laczcie sie! :) Slicznie ci dziekuje za tak mily komentarz :)

      Usuń