Elegancki odcien szarości.
Na początku była szarość. Dopełniona kroplą koloru stała się zachwytem, radością, subtelnością. Lubi iść pod rękę z beżem. Krok za nimi podąża biel. Bierze w ramy, porządkuje, wydobywa tamtych dwóch ukryty urok, rozwesela. Taka kolorystyczna trójca. Szarości - beże - biele. I wszystkie ich mutacje i kombinacje.
Szarość nie jest nudna. Nie musi być chłodna. Jest łagodnością i rozwagą. To podstawa, punkt wyjścia. Wymieszana z brązem nadaje wnętrzu ciepły charakter. Nie tracąc przy tym nic ze swojej elegancji. Współgra z większością kolorów, wydobywa ich piękno. uwielbie intensywne, krótkie związki z turkusem, burgundem, granatem, fioletem, czerwienią.
Ulubiona przez minimalistów, hołubiona przez miłośników romantycznych i klasycznych wnętrz. Uspokaja, łagodzi, porządkuje. Pozwala uciec od zgiełku rzeczywistości. Szarość to twój azyl. Baw się szarością i ciesz nią zmysły! Bo szarość to kolor dla ciebie.
Zafascynowana tymi barwami przygotowałam kilka inspiracji, które znalazłam w internecie. A na koniec moją własną skromniutką propozycję.
Lubię czasami kolorowe szaleństwa. jednak zauważyłam, że o wiele szybciej mi się nudzą i opatrują niż prostota szaro - beżowych ścian. Na przykład: po kilku latach nie mogę patrzeć na moją śliwkową sypianię czy pomarańczowy element ściany w kuchni - kolory, które początkowo były moimi wielkimi faworytami. Natomiast gdy opatrują mi się beże - "rzucam" na ścianę mieszankę wybuchową tonacji w postaci barwnego obrazu, otulam okna burgundowymi lub turkusowymi zasłonami, bądź też zmieniam parę drobiazgów takich jak obrusy, poduchy, donice i znów przez jakiś czas cieszę się "nowym" - starym wnętrzem.
Paradoksalnie szarość, to jednocześnie coś dla lubiących zmiany i tych, którzy ich nie znoszą.
A oto moje własne pomysły na ten temat. Dodam, że wszystkie sprzęty na zdjęciach z wyjątkiem kanap ( tych w salonie) i dodatków takich jak ramki do zdjęć, zasłony i doniczki są zdobyte za grosik na różnego rodzaju wyprzedażach i pchlich targach. Na przykład: kwiecisty fotel. W antykwariatach widziałam ich bliźniaczych braci. Ceny wahały się od... 1500 -4500 euro. Mój - nie kosztował nawet jednej dziesiątej tej sumy. Obrus na stoliku - to fragment zasłony kupionej w sklepie z używanymi rzeczami. Była "nie do pary" więc nie znalazła nabywcy. Ja wyobraziłam sobie ją w zupełnie innej niż dotychczas roli i nadałam jej istnieniu nowy, użyteczny sens. Drugie życie. Jak i staremu, nadgryzionemu zębem czasu, ogrodowemu stolikowi, który przykrywa. I tak dalej i tak dalej.
Cokolwiek by nie mówić o Ikei, jedni ją lubią, inni przeciwnie - uważam, że jest kopalnią pomysłów do uzupełnienia naszego własnego, indywidualnego stylu ciekawymi, estetycznymi drobiazgami i pojedyńczymi meblami. Zaopatruję się tam w tkaniny, ramki do zdjęć, poduchy i tysiące innych przedmiotów, które "dopełniają" tylko moje wnętrze.
O skrzyni pełniącej rolę siedziska juz kiedyś pisałam. Uzyskała nowy design po przemalowaniu jej na szary kolor i rozjaśnieniu jasnokremowymi ( złamana biel) gałkami ze sklepu Zara Home.
Jak widać szary kolor mnie nie nudzi. Wyzwala pomysłowość. Inspiruje. Zachęcam wszystkich do zaprzyjaźnienia się z nim. Naprawdę warto!
....Inspiracje ok, ale Twoje wnętrze...jestem pod wrażeniem :-))
OdpowiedzUsuńaż się zarumieniłam i skromnie spuszczam oczy!cieszę się, że ci się spodobało, buziaki na resztę niedzieli!
OdpowiedzUsuńPięknie i stylowo. Gratuluję:-))
OdpowiedzUsuńMoje mieszkanko, jest w zupełnym kontraście do Twojego. Remont generalny robiłam kilka miesięcy temu i z jasnych, stonowanych kolorów przeszłam w czerwień, turkus i śliwkę. Obawiałam się tych mocnych kolorów, ale się udało i jestem zadowolona. ( no i zamiast więcej o Twoim, to jak zwykle o swoim). Wybacz :-)
Oj co ja tu widzę pięknie i mam na myśli Twoje śliczne otoczenie:)))inspiracje są OK ale ja lubię oglądać prawdziwe miejsca tam gdzie jest dusza:))fotel w ten ulubiony mój wzór zabieram:)))Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńReniu, faktycznie fotel bardzo by pasował do twego czarodziejskiego domu niezwykłości z duszą!
UsuńNieco Starsza Dziewczyno, Super, bardzo fajnie, ze dzielisz się swoimi inspiracjami. Pokaz nam swoje mieszkanko. Myślę, że to tak jest jak w modzie, cos nam sie podoba, coś się opatruje i szuka sie nowych inspiracji. Powiem ci, ze tez jedno z mieszkań , które kiedys na poczatku wynajmowałam, pomalowałam na tak smiale kolory, o których istnieniu w mojej glowie sie nie podejrzewałam. pamiętam, że poczułam wtedy taka szaloną radość! Ale na dłuższa mete z przyjemnością wracam do spokojniejszych barw, są chyba bliższe mojej naturze.
OdpowiedzUsuńNigdy bym nie pomyślała, że szarość może wyglądać tak wykwitnie;)
OdpowiedzUsuńNaprawdę piękne.
OdpowiedzUsuńTres joli interrieur,ca n irait pas avec ma vie mais c est tres joli
OdpowiedzUsuńbonne semaine ;o)
Podoba mi się ,
OdpowiedzUsuńładnie to wszystko skomponowane, a szarość lubi odrobinę czerwieni :-)
świetne wnętrza,ale tylko te Twoje są prawdziwie domowe.ja tez lubie szarość,jest szlachetna i niezwykle elegancka.
OdpowiedzUsuńOd kiedy odkryłam szarość dla siebie, jestem jej niewolnicą! W mieszkaniu mam beżowo, ale już balkon jest szary :D Wnętrze Twojego mieszkania, to najwyższa półka! :)
OdpowiedzUsuńBardzo przyjemne Twoje mieszkanko. Przytulne i takie przyjazne
OdpowiedzUsuńJa jednak stawiam u siebie na żywsze kolory, lubię duże płaszczyzny intensywnych, ciepłych barw. Przez lata nie mogłam sobie pozwolić na duże szaleństwa przy urządzaniu, bo wynajmowaliśmy mieszkania. Teraz sobie odbijam. Jak dotąd, jeszcze nie zwariowaliśmy od nadmiaru kolorów :) za to ilośc mebli ograniczamy do minimum - tylko najpotrzebniejsze, większość standardowych mebli i tak nie pasuje, bo wszędzie mamy skosy.
A szarości lubię za to w stylizacjach; jest to kolor, który ma w sobie niesamowitą moc, odpowiednio skontrastowany z jakąś żywszą barwą tworzy zestaw, który zawsze zwróci uwagę.
Super! To czekam na twoje kolorystyczne wariacje na temat domu. Minimalizm - to jedna strona mojej osobowości, jednak ta mniejsza, stąd jest u mnie tak a nie inaczej. Niemniej uwielbiam oglądać minimalistyczne wnętrza - z niecierpliwościa czekam, kiedy pokażesz swoje! Prawda, ze adrenalina i radość wynikajaca z tworzenia własnego domu jest najwyższym stopniem przyjemności ? :)
UsuńSypialnię już pokazalam (post sierpniowy pt. Afryka dzika), a resztę musze któregos razu ogarnąć - z szalejącym czterolatkiem trudno jest utrzymac minimalistyczny ład za dnia ;)
UsuńCos mi ten tytul twego posta mowi... zaraz zajrze i zobacze; mysle, ze wbrew pozorom z szalejacym czterolatkiem latwiej jest odnalezc sie w minimalistycznym wnetrzu i ujarzmic balagan niz w takim pelnym roznych bibelotow :)
UsuńSivka, Pieknie to ujęłaś: Niewolnica szarości! :)
OdpowiedzUsuńDzieki za tak wysoka ocenę odnośnie mego wnętrza, choć chyba jest na wyrost! skłamałabym jednak gdybym powiedziała, ze nie jest mi milo :)
Chodzi mi o to, że dom tworze niewielkim nakładem kosztów, staram się nie inwestowac w jego wystrój zbyt duzych pieniędzy. A więc robimy to co niezbedne, a reszta - dom z czasem "sam" ubiera sie w wyszukane przedmioty i tkaniny i tak pisze swoja historię. :)
Aguś bardzo ciekawy post ....a Twoje wnętrza domu piękne :)))Idealna gospodyni potrafi zadbac o najmniejszy szczegół i zrobic coś z niczego ......jest pięknie i przyjemnie ...takie ciepło się czuje tak samo jak rozmawiając z Tobą !!!!!Ściskam :*
OdpowiedzUsuńO Beti, to miłe co mówisz! Ale bez kokieterii ci powiem, że daleko mi do idealnej gospodyni i to raczej przypominasz swoja organizacją i perfekcjonizmem ideał. Ja jestem mocno niedoskonała i niekonsekwentna. W moim domu jest sporo niedoróbek, ciągle walczę z psami wylegującymi się podczas mojej nieobecnosci na kanapach, mimo, ze maja swoje "psie" fotele. Nie zabijam pająków, tylko delikatnie przenosze je do ogródka.I wiele, wiele innych wad dyskwalifikujacych mnie jako dobrze zorganizowana gospodynię... :) Ale lubie swój niedoskonały lecz przyjazny ludziom i zwierzętom dom. Sciskam.
OdpowiedzUsuńO nie,nie kochana Ja na pewno nie ......ale Jeśli chodzi o Ciebie to się nie zgadzam z tym co piszesz ....hahh:)))Właśnie widzę po wnętrzach ...niedoróbki, nie wiesz o czym mówisz ....szkoda,że nie byłaś u mnie ....to dopiero porozmawiałybyśmy o niedoróbkach ...:*Też nie zabijam pająków ....żyją razem ze mną ...a z uwagi na to że nasz dom jest drewniany ...mnóstwo ich:0)Ostatnio nawet moje dzieci przygarnęły motylka :)))
UsuńNiektóre aranżacje są przecudne :))
OdpowiedzUsuńBeatko, Drewniane domy maja to swoje niepowtarzalne piekno. Tego uroku nie maja domy murowane, a mój taki jest. jedynie drewniane, krecone schody udało nam się odrestaurować. I one sa dusza domu. Cudownie skrzypia pod stopami. Drewno zyje swoim zyciem! Dlatego twój dom z pewnością jest niezwykły!
OdpowiedzUsuńNajpierw co Ci odpisałam:)
OdpowiedzUsuń:)jak zwykle serce roście na te słowa:)Marynarka z H&M, chyba jedyna rzecz w pełnej cenie -Mama moja miała kupon podarunkowy, poszłam z nią coby jej coś wybrać ale ona po 5 minutach w sklepie ma dość i wszystkich chce kill:)No i kazała mi wybrać i ja zobaczyłam te żakiety z kwiatami granatowymi na rękawach i stało się. W zamian za to znalazłam jej potem spodnie z tego samego materiału za 20 zł, przecenione ze 150-więc jakby za ten kupon miała:)
A teraz o Tobie:)
Nie masz pojęcia jak bardzo Ci zazdroszczę fotela tego, jest cudowny, jest dokładnie taki jaki bym chciała u siebie.Niestety, nie mam juz gdzie postawić kolejnego mebla. Dopiero co się zabrałam za przewietrzanie mojego M. Sprzedałam kanapę i kupiłam ogrodowa ławkę do jadalni aby zyskac przestrzeń, muszę jeszcze poszyć poduchę na siedzisko i wyłożenie do skrzyni.Ikeę uwielbiam! Zakupiłam tam materiały niedawno i przymierzam się do szycia własnie. Nie mam nigdzie szarego,w moim M mam mocne, naprawdę mocne kolory, ale muszę przerwać bo wnętrza to ja kocham i mogę godzinami. Tylko Ci napisze ze pięknie tam masz, a te obrazki obok zdjęcia syna i klatka na kaktus-bossssssskie:)Ja już nie mogę się doczekać, kiedy coś wymodzę i zrobię o tym post. Kiedy coś mi się uda mam nieodparta ochotę ogłoszenia tego całemu światu-co poradzę:)A szary uwielbiam od stu lat chyba na sobie, mam wiele szarych rzeczy:)
Boże, jak ja lubię takie entuzjastycznie nastawione do zycia osoby. Ty mozesz zarażać entuzjazmem. Czuje się go w każdym słowie. jestes bardzo fajną, pozytywną dziewczyną! dziękuję! :)
OdpowiedzUsuńjak widac szarosc nie musi byc wcale smutna ,wystarczy troche wyobrazni i efekt jak z bajki... fotel przesliczny i skrzynia w roli siedziska genialna
OdpowiedzUsuńciekawe inspiracje z internetu , nr 9 i nr 13 jak najbardziej w moim guscie :)
Bardzo fajne wnętrza. Właśnie w szarościach z odrobiną pasteli będzie urządzać swoje mieszkanko córka :)Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńPiękne wnętrza ...ja za to ostatnio szaleję z bielą , uwielbiam styl shabby chic i retro - muszę się jednak trochę powstrzymać bo zaraz wszystko będzie w serduszkach i sowach:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńAch i muszę jeszcze dodać , że mam ogromną ochotę posiedzieć na Twoim cudnym fotelu ...popijając kawkę oczywiście:)
UsuńO zapraszam na kawę, oczywiście w filiżance w angielskie kwiatuszki... :) tak dla dopełnienia całości :)
UsuńStyl retro jest tez jednym z moich ulubionych. Biel - bardzo do niego pasuje.
OdpowiedzUsuńJa uwielbiam szary kolor, uważam że jest bardzo elegancki.
OdpowiedzUsuńWnętrza cudowne, stonowane kolory są najpiękniejsze;)
Pięknie!!! bardzo mi się podoba!!!
OdpowiedzUsuńPerfekcyjna Pani domu!!! ;-*
Przechodze wzloty i upadki kolorystyczne. Po ostrych zestawach Legolandu, natychmiast marze o elegancji prostej i wyrafinowanej a potem znow powrot....
OdpowiedzUsuńTy w wersji szaro-burgundowej i Twoje wnetrza pelne ciepla i dobrego smaku, wszystko jest takie estetyczne! Buziaczki!
naprawdę pięknie :)
OdpowiedzUsuńjejki, cudnie tam wszędzie ;))
OdpowiedzUsuńAle fajnie mieszkasz - cała Ty - tak sobie pomyślałam skromnie ;) Szary też lubię bardzo i cenię go za możliwości jakie ze sobą niesie. Cieszę się, że paczuszka doszła na polski adres i będę z niecierpliwością oczekiwała momentu kiedy Cie w nim zobaczę w jesiennej stylizacji. ;) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńpuk puk można? hmmm chyba jeszcze nikogo nie ma;)
OdpowiedzUsuńDziękuję, że otwarte i mogę wejsc, piękny fotel, siadam cichutku na brzegu i rozglądam się z ciekawością. MMMM własnie tak wyobrażałam sobie Twój osobisty świat, Twoje klimaty. Zawsze unikałam szarego koloru, bo kojarzył mi się smutno, ale Ty odczarowałaś tę barwę:)
Cichutko wstaję i uciekam do swojego domu:)
He, he :) nie uciekaj tak szybko, zostan na filizanke herbaty w moim szaro kolorowym swiecie , dzieki!
OdpowiedzUsuńPiękny ten Twój szaro kolorowy świat, wróciłam...kawy nie piję, ale na filiżankę herbaty w Twoim towarzystwie przystaję bardzo chętnie. Osobiście Cię nie znam, ale moja intuicja mówi mi, że jesteś bardzo ciepłą osobą a ja dzisiaj jestem taakkka samotna.Moja Kinia pojechała na uczelnię i nie mogę sobie znależc miejsca. Co prawda jest ze mną jeszcze synuś i dotrzymuje mi towarzystwa ale brakuje mi tego ich podwójnego rozgardiaszu, bitwy o miejsce przy telewizorze itp.
UsuńMiłego wieczorku:*
śliczne zdjęcia! chciałabym mieć już własny kącik :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam i zapraszam do mnie na konkurs.
Amazing post!!!
OdpowiedzUsuńThank you for your comment!!
I follow you now!!
If you want we can follow also on Facebook!! Let me know!! :)
http://estilohedonico.blogspot.pt/
xoxo
penaud, zobaczysz, nawet sie nie obejrzysz a bedziesz urzadzac swoj pierwszy, wlasny kat; radosc tego jest przeogromna! pamietam jak sama najpierw w marzeniach, a pozniej naprawde tworzylam swoje cztery katy!
OdpowiedzUsuńNie ukrywam, że najszybciej moje serce przejmują białe wnętrza, meble, jednak szare teżmają coś w sobie ; ) Bardzo podobają mi się zamieszczone inspiracje ; ) Przyznam się, w Ikei nigdy nie byłam, leczu uwielbiam przeglądać ichstronę internetową z pokojami ; )
OdpowiedzUsuńpozdrowienia!
notalwaysdress.blogspot.com
Piękne inspiracje :)
OdpowiedzUsuńLubię takie czyste formy - ale gdy przychodzi co do czego i urządzam pokój zawsze wkradają się kolory - pomarańcze, zółcie, fiolety, róże... ach...
Ja tez przechodze, jak to ladnie ujela Joasia : wzloty i upadki kolorystyczne, po kolorowych szalenstwach - chyba juz na dluzej powrot do klasyki i lagodnych form :)
OdpowiedzUsuńSzary jest cudownym tonatorem dla innych barw. Sama kocham eksplozję kolorów, ale zawsze mam ogród, który mnie wycisza. W sypialni mam szarości i róże, więc jeśli się chce można naprawdę ładnie wszystko połączyć...
OdpowiedzUsuńMój Figiel też jest szary - i jest najpiękniejszy na świecie :)
jak ja uwielbiam prostotę i minimalizm, stonowane tonacje kolorystyczne. Szarość jest niesamowita w połączeniu z innymi kolorami, krzykliwy wzór z szarością i efekt powalający :) świetne przykłady. Choć mam w pokoju zupełnie inaczej jakbym chciała, marzy mi się go urządzić w podobnym stylu.
OdpowiedzUsuńCzesto tak jest, ze lubimy style zupelnie inne od tego co mamy w domu; ja na przyklad uwielbiam ogladac piekne, minimalistyczne, lsniace kuchnie - ale tylko podziwiac na zdjeciach lub u kogos, moja natura sklania sie ku prostszym i cieplejszym rozwiazaniom, nie czula bym sie " u siebie" w takim wnetrzu; to tez jak z moda- niektore propozycje fashion - wow, az dech zapiera, ale nie wszystkie da sie zaadoptowac na swoj grunt, tak, zeby z nasza osobowaoscia stanowily spojna calosc :)
UsuńJa jestem jednak miłośniczką baaarw : )
OdpowiedzUsuńI bardzo dobrze! :) Ile ludzi tyle gustow; pomyslcie jak byloby nudno, gdyby wszyscy lubili tylko jeden styl urzadzania domu czy styl ubierania sie - horror! Kolorki wnosza duzo radosci, to prawda! ale juz przez to przechodzilam
UsuńWhat a lovely green bedroom. The living room just above it is also fantastic.
OdpowiedzUsuńGreetings,
Filip
A propos szarości to osobiście bardzo lubię zestawienia: szary z bordem i innymi intensywnymi kolorami.Sam szary wydaje mi się smutny.Ostatnio dużo podrózowalam po Ukrainie i jak patrzylam na mijane po drodze wioski to miałam wrażenie że któs pomalował je farbką na szary kolor, taki smutny....nie zdecydowanie soczysta zieleń he, he albo kolory jesieni np. kolory bieszczadzkich połonin .Buziole na dobranoc
OdpowiedzUsuńBasko, idz spac, bo jutro do roboty nie wstaniesz, buzka! :)
OdpowiedzUsuńTo tak jak ja ze swoja sliwka i pomarancza, dosc szybko mi sie opatrzyly, ale poki co sa w sypialni, probuje je rozjasniac bialymi dodatkami, kiedys pokaze:) Pistacja jest tez pieknym kolorem, wyobrazam sobie, ze polaczona z biela daje niesamowicie delikatny i elegancki efekt! Chcialabym to zobaczyc!
OdpowiedzUsuńyou know my whole house is filled with Beige-except the sunroom. I only have one room that's pale gray!! BUt I love pink with gray in one of the photos......I would love to try..and love the first photo also:)
OdpowiedzUsuńhave a wonderful OCtober dear:)
EDGYMIX-TRAVEL FOR FASHION
Verry nice pictures!X
OdpowiedzUsuńuwielbiam takie posty! wtedy najchetniej chciałabym zrobic remont w domu!!!!
OdpowiedzUsuńPiękne wnętrza:)
OdpowiedzUsuńLubię szarości, bardzo podobają mi się w Twoim wydaniu :) pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńThank you for your comment!!
OdpowiedzUsuńI follow your facebook page too!!!! :))
http://estilohedonico.blogspot.pt/
xoxo
wooooowww IT's a great refference <3
OdpowiedzUsuńanyway mind to follow each other? just let me know :)
please kindly visit my blog at
www.jiglycious.com
xoxo
Ciekawe koncepcje, a ja jestem na etapie zmiany swojego życia.
OdpowiedzUsuńPewnie się przyda. Pozdrawiam
No cóż, życie ma to do siebie, że czasami też potrzebuje przemeblowania lub zmiany kolorów po to by było jasniej i przestronniej :)
OdpowiedzUsuńświetny post, fajne inspiracje i zaimponowałaś mi wyglądem Twoich pomieszczeń w domu:) masz wyczucie, ponieważ urządzić dom w tym stylu bez zbędnej przesady nie jest łatwo. Dobrze zagrałaś kolorami, szary o którym piszesz świetnie przełamuje się z bielą i beżami, czerwone poduszki na kanapie, genialne rozwiązanie, to właśnie takie dodatki jaki i zasłony budują całą atmosferę :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci bardzo za odwiedziny:)
I am following you now, hopefully we can always keep in touch..
OdpowiedzUsuńxoxo
www.jiglycious.com
To napisałaś i udokumentowałaś fotograficznie panegiryk szarości. Pięknie to zrobiłaś... Pozdrawiam jesiennie i jeszcze kolorowo /nie szaro/. :-))
OdpowiedzUsuńDziekuje, ze zaprosilas nas do siebie do domu :) wiesz widze twoj klimat w tych pomieszczeniach, twoj wlasny pomysl i komfort. Moze i ja kiedys dam sie skusic na jakes fotki z mojego domu :)
OdpowiedzUsuńsuper inspiracje!! :)
OdpowiedzUsuńGdyby Twój dom był wystawiony na sprzedaż, a ja miała jakiś dom kupić, brałabym Twój bez wahania! Z każdym dodatkiem. Co do Ikei, mogłabym urządzić dom w całości nawet meblami stamtąd.
OdpowiedzUsuńJaκi rodzaj aparatu fotograficznego użytо? To bez wątpiеnia jest dobrej jaκości
OdpowiedzUsuńѕpгzęt.
Checκ out mу web blоg ... architekt wnętrz
Uzywam srednio zaawansowanego Nikona :)
OdpowiedzUsuńNіe jestem aż takіm Internet maniakiem jeѕli mam być uczciwа, ale twoϳе forum jest tak wciągające
OdpowiedzUsuńi naprawdę ѕwοbоdnie się je czyta, że nie mogłam ѕie oderωać.
W istοcie swojsko:), tak tгzymać!
. Wszyѕtκiego najlepszego zа doskonałą leκturę.
Feеl free to surf to mу pаge: Okna tarasowe przesuwne
Kοchаmodсiеnie!
OdpowiedzUsuńmy site: arсhіtekt wnętгz (http://seikowatch.com/__media__/js/netsoltrademark.php?d=gutdesign.com.pl)