wtorek, 25 września 2018

W 365 dni dookoła marzeń


Dziś zapraszam Cię do wspólnego projektu. Pomysł ten narodził się w mojej głowie już dawno. Kiedyś napisałam niepozorną książeczkę (to była moja druga książka) pod energetycznym tytułem: "W deszczu tańcz!" Nakład był niewielki, rozszedł się "na pniu". Słowa rozbłysły jak błyskawice, zrobiły trochę szumu, ponaprawiały serca, przetarły drogę i zgasły jak dogorywające iskierki w popielniku.
Wiele ludzi pyta mnie ciągle o tę książkę, jak również o to, czy będą następne części "Zaczarowanej". Nie umiem na to odpowiedzieć jednoznacznie, ponieważ wiem, że teraz już napisałabym tamtą książkę inaczej. To znaczy, przekaz byłby taki sam, bo ciągle sentencje w niej zawarte, myśli i cytaty, towarzyszą nie tylko mi w codziennej drodze i niosą siłę, dają moc.
Ale po prostu jestem już inną kobietą, z większym bagażem doświadczeń i w związku z tym, innym spojrzeniem na świat.
Pewne rzeczy się kończą, zamykają, inne warte są pamiętania i przekazu.
Dlatego chcę symbolicznie zamknąć ten pierwszy okres mojej twórczości, ogrzewając tych, którzy zasiedli ze mną przy wspólnym ognisku, od pierwszego napisanego słowa, a także tych, których ciągle przybywa.
I nieważne, że zaczynamy ten rok jesienią. Przecież to tylko umowne cyfry i dla każdego z nas, wiosna naszego życia może przypadać kiedy indziej.
Doprowadzimy ten rok do zaskakującej puenty.
​Dobra wiadomość jest taka, że CODZIENNIE dzielę się z Wami tym co uważam za ważne.
Zła dla niektórych wiadomość jest taka, że robię to na Facebooku, którego oni nie posiadają z różnych powodów.
Ale nie martwcie się. Całość złożę dla Was w postać barwnego, energetycznego motyla - KSIĄŻKĘ, notes, kalendarz, jak tam już sami sobie nazwiecie tę pigułkę szczęścia.
A póki co, będę przemycać promyki słońca w postaci postów na tym blogu.
Zostańcie ze mną.
Miejmy wzajemny wpływ na kolory naszych marzeń i użyczajmy sobie mocy!
Pozdrawiam Was serdecznie!
P.S. A kto ma FB, to proszę udostępnijcie mój projekt znajomym. Znajdziecie go na Facebooku pod nazwą strony: 365 dni mocy. Dzięki śliczne!

2 komentarze:

  1. Przyznaję, że rzadko bywam na fb. Wczoraj moi uczniowie podczas przerwy zerknęli, że mam 97 wiadomości na fb i pytają, co tak rzadko Pani bywa:-) Czas, czas, a raczej jego brak, ale wpadnę tam:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty Basiu, podobnie jak moj mąż. Do niedawna jie wiedział do czego służy skrzynka pocztowa. Po prostu... nigdy nie otwierał tego dziwnego okienka z małą cyferka obok :) :)

    OdpowiedzUsuń