Tańcząc na linie skojarzeń – malarstwo Marka Okrassy.

Coś mnie w nich zachwyciło, zaniepokoiło, kazało się
zatrzymać. Nie jestem znawczynią sztuki, ani średnią, ani żadną nawet. Ale w
obrazach Marka Okrassy odnajduję to samo niezdyfiniowane zaczarowanie jak na
pożółkłych kartach książek w dzieciństwie. Gdy za oknem śnieg, na drzewie
przysiadł gil w czerwono-szarym kubraku, w piecu kaflowym ogień, a przed małą dziewczynką w ciepłych rajstopkach, cała
leniwa wieczność, początek magicznej przygody. Obok kubek z gorącym kakao, albo
imbirowa herbata z kruchymi ciasteczkami, a z kolejnych stron jej książeczek
wychodzą tanecznym, lekkim krokiem Ferdynand Wspaniały, Alicja, Dorotka i cały
bogaty, nierealny świat. Podobnie jest tutaj. Bajka miesza się z prawdą, pod nogami skrzypi śnieg w
bezsenną noc, a ty dajesz się prowadzić się za rękę autorowi przez ogród skojarzeń,
niewymuszonego żartu, aż do zaskakującej puenty. Tak… te obrazy mnie uwodzą, bawią,
cieszą. Zabierają do podróży w przeszłość gdzie wszystko jest łagodnym ruchem,
płynnością, tańcem, zadumaniem, nostalgią, radością, ale nie tą wrzaskliwą, ale
taka senną, spokojną, wyciszoną… Żartem i iluzją. Rządzą się swoimi regułami,
zaskakują poczuciem jakiegoś rytmu, zachowanego porządku. Bohatrowie obrazów żyją swoim życiem: chodzą,
flirtują, uwodzą, prowokują. Dosłowność i wieloznaczność. Zdaje się, że
wystarczy dmuchnąć, a postaci rozpierzchną się na wszystkie strony, zniknie lodowisko, ulice, balowe sale.
Otworzysz oczy i pomyślisz, że to był tylko naiwny, dziecięcy sen. I troche
szkoda, że tak krótko trwał...
Przez chwilę pozwolił mi znów być tamtą odkrywającą
po raz pierwszy piękno świata dziewczynką.
P.S. Obrazy autora można podziwiać ( i kupić) w galerii Katarzyny Napiorkowskiej w Warszawie lub Brukseli, a zapewne też gdzie indziej.




Wiesz, bardzo się ciesze, że dziś do Ciebie zajrzałam...powiem tak: generalnie malarstwo raczej współczene do mnie nie przemawia, a raczej nie przemawiało, do dziś...ten piwerszy obraz zrobił na mnie takie wrażeni, że po prostu chcę go mieć!!!
OdpowiedzUsuńno wlasnie, ten pierwszy obraz mnie zahipnotyzowal, on ma wiecej w tym stylu, nawet tez patrzylam w jakich cenach sa jego obrazy, poczynajac od 1500 wzwyz, do duzo drozszych, Madziu, milego weekendu zycze!
Usuń1500 czego? złotych? Mają w sobie to coś, mają...
Usuńzlotych, zlotych :) ponoc warto inwestowac w mlodych artysów, niektorzy mówią, że w dzisiejszych czasach to pewniejsze niż banki :)
UsuńJa na malarstwie się nie znam zwłaszcz na tym współczesnym, ciekawa wizja autora, drugi to może współczesna wizja Romea i Juli?...pozdrwiam ....
OdpowiedzUsuńPatrząc na pierwszy-pomyślałem;że to Twoja nowa stylizacja. Co zaś do ceny,,,powiem tak-szybciej dałbym za niego 1500 niż taką samą kwotę za twórczość Edwarda D....
OdpowiedzUsuńNie znałam...
OdpowiedzUsuńDzięki Tobie Pan Artysta znalazł się wśród moich skarbów --- podobnie jak Twoja recenzja :)
Ja nie jestem znawczynią malarstwa, obrazy oceniam na zasadzie ...czy mnie się podoba? Mam kuzyna, chyba mogę Go zareklamowac Grzegorz Hańderek, który tworzy sztukę,której ja nie rozumiem, jednak wiem, że to co robi jest wartościowe.
OdpowiedzUsuńDla każdego coś innego jest piękne,podobnie jak z modą.
Ciekawe. Podoba mi się ten z czerwonym balonem i taniec na lodowisku. Inne też są ciekawe i inspirujące.
OdpowiedzUsuńInteresting title and very true. You dance always on lines. Lines are the most important aspect of dancing.
OdpowiedzUsuńGreetings,
Filip
A mnie się blonik podoba :)
OdpowiedzUsuńWcale nie znam się na sztuce ale to nie znaczy , że bez zainteresowania od czasu do czasu patrzę na różne "malowidła" Oceniam je po swojemu, według własnego odczucia:-)I te bardzo mi się podobają:-)
OdpowiedzUsuńNiestety nie znam się na malarstwie:)))oglądam obrazy i zwyczajnie albo mi się podobają albo nie:)))))))na te które przedstawiłaś patrzy się z przyjemnością:))))Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńPiękne obrazy! nie znam się na sztuce ale uwielbiam obrazy!!!
OdpowiedzUsuńja też się w ogole nie znam, ale jak mi się podoba, to podoba, a jak nie - to nie :)
UsuńNiesamowite, takie zduszą, aż chce się patrzec, podziwiac i analizowac ....też nie jestem znawczynią, ale jeśli tylko mam okazję lubię popatrzec i dodwiedziec się więcej na temat obrazów i autora :)
OdpowiedzUsuńPierwszy mnie zachwyciła, a może zaintrygował ...twarz kobiety za kierownicą :)
Pozdrawiam Aguś i cudownego wypoczynku dla WAS :*
Myślę,że sztuki nie trzeba rozumieć. Albo działa jakoś albo nie. Te obrazy widziałam, ale tylko w necie, bo czasem szperam w poszukiwaniu czegoś....Nazwisk nigdy nie zapamiętuję, czasem sobie zapisuję, ale i tak nie pamiętam gdzie:D Najbardziej podoba mi sie ten obraz z pania w czerwonej sukni na balkonie:)
OdpowiedzUsuńI absolutely love this!! so pretty!
OdpowiedzUsuńStyle Without Limits
Facebook
Nie jestem zakochana w malarstwie, choć czasem żałuję, tak jak dziś, że nie znałam takich cudownych obrazów!
OdpowiedzUsuńchoć się nie znam na tego typu sztuce, to jak dla mnie bardzo ładne i dobre obrazy:)
OdpowiedzUsuńściskam
pierwszy obraz jak u Tamary Łempickiej. jeden z mocih ulubionych albumów. Mamy dużo albumów, Mamidło namiętnie je kolekcjonuje a nas ciągle ciąga po muzeach:D:D:D:D . Obraz z taką damą, też w samochodzie , też w zielonym kolorze i też w chuście.
OdpowiedzUsuńfantastyczne obrazy, od dluzszego czasu zastanawiam sie nad zakupem, akurat jestem w warszawie wiec moze sie uda.
OdpowiedzUsuńSara, jak dobrze slyszec ze ludzie "ciagaja" sie po muzeach, galeriach itd. Gdyby jeszcze tak ciagali swoje dzieci i to od takich kilkumiesiecznych wyszloby nam to jako spoleczenstwu na dobre...Szkoda ze zwyczaj chodzenia do opery czy filharmonii z mlodymi lub bardzo mlodymi odchodzi w niepamiec. Masowa "kultura" niestety ma w moim odczuciu przewage. Piekne obrazy, wszystkiego dobrego!