Póki co, życie toczy się dalej…
Za oknem wiosenne słońce jeszcze nieopierzone, jeszcze przymrozkiem za uchem drapie, ale budzi już nadzieję. Zaspałam i gonię do pracy z mokrą głową. Rzut oka za siebie w lusterko. Zapomnieliśmy wczoraj wieczorem wystawić śmieci. Na szczęście jest ktoś w domu. Uff, zdążyli przed śmieciarą…
Zastanawiam się dlaczego przy skręcie w lewo belgijscy
kierowcy zamiast zjechać do środka jezdni, robią wielki łuk zjeżdżając do
prawego krawężnika i stamtąd rozpoczynają manewr skrętu. Zawsze frapowalo mnie
to zachowanie. Coś jak narodowy rys, jakiś kod DNA?
W radio lecą wiadomości. Wieści z Ukrainy podane są jako siódme w kolejności po lokalnych ze szczególnym uwzględnieniem wczorajszego Mardi Gras (tłustego wtorku) i odbywających się z tej okazji licznych parad przebierańców.
W radio lecą wiadomości. Wieści z Ukrainy podane są jako siódme w kolejności po lokalnych ze szczególnym uwzględnieniem wczorajszego Mardi Gras (tłustego wtorku) i odbywających się z tej okazji licznych parad przebierańców.
Póki co, życie toczy się dalej…

www.polki.pl
www.polki.pl
Mamy dziś wieczorem gościa. Odpalam w pracy kompa,
zastanawiając się czy logistycznie wszystko dobrze rozplanowałam. Szwagier
zrobi polędwiczki w sosie kurkowym, syn zajmie sie sprzątaniem i przygotuje stół,
Domeną męża jest ciasto. (Kupienie, nie upieczenie) i dopatrzenie całości. Wrócę na gotowe bynajmniej nie
dlatego, że nie chce mi się uczestniczyć w przygotowaniach. Najdalej pracuję. Proza codziennosci…
Odpowiadam na maile. Kątem ucha słysze jak koleżanki z bratnich krajów byłego układu rozmawiają o zawiłej sytuacji w ich stronach.
- - A kto wysłał snajperów na naród, kto kazał
strzelać? No chyba nie nasz Putin?
- - Ależ skąd! Konieszna, że nie on. Na to dowodów
niet. - uspokaja Ukrainka - Zaczem jemu bylo eto dziełać. Ale też nie ma pewności kto!
Ruska oddycha z ulga – Uff! No przecież nie Putin (ojciec
narodu – wtrącam się w myślach) Może opozycja sama do siebie strzelała! – Odkrywczo unosi palec – Taka prowokacja. To miałoby sens…
Póki co, życie toczy się dalej…
Wczoraj siostra przyslała filmik Kruszynki w kąpieli.
Rośnie jak na drożdżach. Od zachwytów nad małą przechodzimy do sytuacji na
Krymie. Moskwa pręży muskuły, Zachód uspokaja swoich obywateli. Rozważamy teoretycznie, w ile minut doleci rakieta
do Brukseli jakby Putin chciał Nato paluszkiem pogrozić. I gdzie bezpieczniej. Zgodnie stwierdzamy, że nie ma dziś bezpiecznych miejsc. Zrobiło się późno. Idę wstawić pranie.
Póki co, życie toczy się dalej…
Na biurku stos zaległych papierów. Rzucam na nie niechętnie okiem. Wkrótce trzeba będzie je zrobić! W koszu
zaległe prasowanie. Muszę jeszcze wyczyścić Tuni uszy i wreszcie pojść z psami do wety na zaległe szczepienia (zapisać w agendzie!). Zaplanować urlop. Przygotować na jutro ubranie do pracy.
Pogadać z młodym. Odpisać najbardziej zaległe maile. No i koniecznie poczytać coś przed snem. Miałam codziennie ćwiczyć z Ewą Ch...Ech, znów północ... Obiecuję sobie zacząć żyć zdrowiej od jutra. W końcu jutro nigdy nie umiera...

Pogadać z młodym. Odpisać najbardziej zaległe maile. No i koniecznie poczytać coś przed snem. Miałam codziennie ćwiczyć z Ewą Ch...Ech, znów północ... Obiecuję sobie zacząć żyć zdrowiej od jutra. W końcu jutro nigdy nie umiera...

Tak, życie zawsze będzie się toczyć swoim przyrodzonym trybem. Oby tylko zwykły człowiek nie stał się igraszką w trybach bezdusznej machiny. Nie daj Bóg, tej wojennej...
OdpowiedzUsuńNie daj Bóg!
UsuńOby tylko to życie leniwie toczyło się dalej...Niech będzie spokojnie, nawet nudno, byle tylko nie było wojny...
OdpowiedzUsuńSerdeczności Agnieszko :-)
Blogosławiona monotonnia, Jadziu... Pozdrawiam...
UsuńCzasem ktoś najbliższy choruje .... A źycie toczy sie dalej ...
OdpowiedzUsuńToczy , toczy swój garb uroczy ...
Ty co płaczesz ażeby śmiać mógł się ktoś ....
Juz dość juz dość juz dość ......
Odpedz czarne myśli dość juz Twoich łez .......
Może to jeszcze nie teraz ...... A dziewczynki świetgoczą radośnie za uchem .... Bo w nich życie rozkwita .....
Nad dachami snują się sny podlotków pełne marzeń ..... A zycie toczy toczy swój garb uroczy toczy toczy sie los .....
Obudziłaś we mnie moje liryczne strachy
UsuńDziękuje kochana za przypomnienie jednej z najbardziej ulubionych piosenek z mlodości! :)
UsuńPóki co, żyjemy... Możemy bać się bardziej niż Ty. Tylko nie wiem, co nam to da...
OdpowiedzUsuńStrach jest irracjonalny... Też boję się "bardziej" bo tam większość bliskich, ale jak coś to robimy u nas miejsce:) Mam nadzieję, że wszystko się jakoś uspokoi.
UsuńTak, może na Zachodzie będzie się toczyć...
OdpowiedzUsuńW Polsce stanął eksport mięsa do Rosji i na rynki azjatyckie np do Chin,
tak jakoś niechcący zakazali...
Cała branża mięsna chyba zbankrutuje i będzie efekt domina.
Już na każdym tuczniku tracą producenci 50 zł dziennie.
Po co strzelać rakietami ??
I tak zamiast wiosennie rozgadałam się nie wiem po co :/
No wlasnie, metodami gospodarczymi mozna rozwalic system, ale przecież w branzy zbrojeniowej tez nie może być kryzysu, dlatego od czsu do czasu mocarstwa prowokuja różne konflikty, gdzies trzeba upłynniac te broń...
UsuńOdebrałam kolejne wyniki... znów złe... a życie toczy się dalej
OdpowiedzUsuńUkraina zasmuca a inni wykupują ostatnie szmatki na promocjach... a życie toczy się dalej...
Agnieszko dzisiaj tylko tyle... Twój post chwycił mnie za serce, zbolałe serce... Spokojnej nocy...
Chcialoby się banalnie powiedzieć, że jutro bedzie lepiej... Bardzo chcę w to wierzyć... Dla ciebie... Dla siebie.... Dla nas....
UsuńDziękuję Agnieszko... że jesteś...
OdpowiedzUsuńNapiszę do Ciebie...
OdpowiedzUsuńBędę czekać...
UsuńAgnieszko, nie wiem na jaki napisać adres?
UsuńBardzo ładne zdjęcia, zapraszam do obserwacji.
OdpowiedzUsuńAch jak mi miło Ciebie poczytać, choć życie toczy się dalej...
OdpowiedzUsuńBardzo chciałabym Cię poznać w realu... moja pokrewna DUSZO!
Mysle, ze to swietny pomysl! dlaczego dopiero na to wpadlysmy! wlasciwie ty wpadlas:)
UsuńJak widać, w Brukseli zainteresowanie podrzędne. Daleko ta Ukraina, a życie codzienne tuż obok. I bardzo dobrze!
OdpowiedzUsuńU nas trajkoczą cały czas na okrągło, jakby nic innego w ojczystym kraju się nie działo. Straszą, dobijają....
A u Ciebie można na piękną tęczę popatrzeć. Buziaki!
Piesio jest bardzo fajny ;)
OdpowiedzUsuńPiesia sa slodkie! :)
UsuńKoordynacja wszystkich przygotowań to tez ciężka praca.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Antoni, pewna niezyjaca juz starsza pani, mowila patrzac na pracujacego robotnika i stojacego przy nim szefa: Ciezka to praca ludzmi kierowac, oj ciezka! :)
UsuńOj, dotknęłaś mej czułej struny. Jestem panikara, zwłaszcza, że już WIEM co może zabrać wojna. Naczytałam się, nasłuchałam.....
OdpowiedzUsuńŻycie toczy się dalej, ale mam wrażenie, że każdy odczuwa namacalnie, że może za chwilę toczyć się w inną stronę.
I to zupełnie niezależnie od nas........
chyba wszyscy nosimy w sobie ten lęk...
Usuń,,A Ziemia toczy, toczy swój garb uroczy,
OdpowiedzUsuńtoczy, toczy się los..." - fajnie się to gra na gitarze :)
Małe, codzienne sprawy popychają kulę ziemską i nie pozwalają, aby się zatrzymała ;-)
I niech tak bedzie dalej... :)
UsuńCóż, trza trochę pożyć, w dodatku w odpowiednim miejscu, wtedy nie ma sie złudzeń co do ruskich ani Ukraińców. Co do mnie, wiem sporo i nie zamierzam się przejmować ani jednymi ani drugimi, są siebie warci. Politycy muszą, zwykli ludzie jedyne, co mogą zrobić, to na ich widok wiać.
OdpowiedzUsuńTe historie nie sa mi obce, wszak żyję na kresach Cesiu... Pozdrawiam
UsuńTak było, jest i będzie, że życie toczy się dalej....żeby tylko była nadzieja, że jutro będzie lepiej! Ale czy będzie?...a życie i tak będzie toczyć się dalej....pozdrawiam....idę prać i gotować obiad, bo przecież życie musi toczyć się dalej....
OdpowiedzUsuń:)
Usuńbardzo ciekawy wpis, rozśmieszyła mnie ta rozmowa między dziewczynami, masz dar do pisania :)
OdpowiedzUsuńdzięki :) naprawde sie zdarzyła, ja tylko zanotowałam :)
Usuńzawsze mówię, że jak nic nie słychać, to dobrze słychać, niech się życie bezpiecznie, leniwie toczy
OdpowiedzUsuńcałuski
"jak nic nie słychać, to dobrze słychać" - podoba mi się! :)
UsuńPrzeczytałam Twój wpis i po kolei wszystkie komentarze i...cudownie jest każdego dnia wskrzeszać czyjeś serca Ty to potrafisz kochana!
OdpowiedzUsuńOjej, jak mi miło sie zrobilo... dziekuję ...
UsuńCiekawie to życie toczy sie dalej... A co do skrętów w lewo - u nas też tak skręcają starsi ludzie. Chyba tak kiedyś uczono. Samochody miały mniejszy promień skrętu.
OdpowiedzUsuńO popatrz ty! czlowiek ciagle się dowiaduje czegos nowego, a juz chcialam się na Belgów nagadac:) chocaiżw Polsce tak mi się to nagminnie nie rzuca w oczy jak tu, pozdrówka
Usuńśledzę doniesienia z Krymu gdzie jeszcze niedawno łaziłam po "jajłach" i nic nie zapowiadało nadciągajacej burzy,
OdpowiedzUsuńGdy mam juz dość polityki po raz kolejny włączam filmik z miesięczną Kruszynką , ona zaczyna sie uśmiechać....i życie toczy sie dalej.........Dobranoc Kochana. Basia
dziękuje za nowy filmik Kruszynki, dzis odebrałam jest slodka!
UsuńA życie toczy sie dalej swoim rytmem i niech tak zostanie. Ciekawy post, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńI niech nic sie nie zmienia...
UsuńWitaj, wpadam z rewizytą, dziękuję za miłe słowa. A życie toczy się dalej i bądźmy wdzięczni za każdą chwilę w tu i teraz bo jak to ktoś powiedział: cieszmy się tym że jesteśmy żyjemy czujemy przeżywamy bo jak się nam znudzi wrócimy "do siebie". :)
OdpowiedzUsuńJak masz mnie dodać/zaserwować? Tego nie zrozumiałam, bo ja się nie znam na komputerach, komputerowca mam męża :) ale mój blog to:
elkiblog.pl czy ja wiem, o to chodziło? :) Mówię przecież że się nie znam :) ale chcę byś mnie jeszcze nie jeden raz znalazła. A teraz Dobrej nocy i spokojnych snów.
Elka
Już do ciebie poleciałam wyjaŚNIĆ:)
UsuńZycie idzie zawsze dalej i dalej...
OdpowiedzUsuńJ.
Toczy się, a my będziemy w nim uczestniczyć, póki co...
OdpowiedzUsuńPóki co toczy się dalej i toczyć będzie z nami czy bez nas :) Carpe diem. I dbajmy o to na co mamy wpływ, naszych najbliższych :)
OdpowiedzUsuń