niedziela, 12 lutego 2012

Artystka swego wlasnego zycia- post refleksyjno-modowy





Mam dzis urodziny! Dwucyfrowe. I do tego dwie jednakowe cyferki! Po mile spedzonym dniu popijam winko i snuje refleksje. Nigdy sie lepiej nie czulam we wlasnej skorze niz teraz, w swietle moich doswiadczen nowego znaczenia nabieraja slowa, ze prawdziwe zycie zaczyna sie po czterdziestce. Ale to wiedza tylko te, ktore przekroczyly ten magiczny prog, gdy kobieta jest w swoim z najlepszych wiekow, jest swoim najwiekszym przyjacielem i ma sile zmieniania to co lezy w granicach jej mozliwosci i spokojnej akceptacji tego co niezmienialne..

Uwolniona z sieci schematow, stereotypow, lamiaca rutyne powtarzajacych sie czynnosci.
Do pracy- wciaz ta sama droga- daje nam to poczucie bezpieczenstwa i gwarancje dotarcia na czas, schopingi, ktore znamy na pamiec i potrafimy z zamknietymi oczami siegac po okreslone rzeczy w okreslonych miejscach, to jest dobre, to jest przewidywalne. Bez ryzyka. Trzeba to zmienic!





B kazda z nas zostala stworzona do zycia. A zycie nie cierpi zastoju i monotonii. I nie mozna go przewidziec. Jest improwizacja. Spiesz sie, bo ono jest jak taxi, nawet jak stoi to i tak ci licznik bije :) Uslyszalam to gdzies i bardzo mi sie spodobalo. Dlatego podejmuj ryzyko kazdego dnia, wychodz na przeciw przygodzie, codziennie masz szanse stworzyc, odkryc cos nowego.


Na poczatku brakuje ci zaufania do siebie by zrobic krok w ciemnosc? Szukasz wymowek?
Tak czesto zalezalas od opinii innych ludzi. Ludzi, ktorzy znaja cie od zawsze.
Ale tak naprawde coz oni o tobie wiedza?
Nic ponad to co chcialas im pokazac przez wiele lat, znaja cie przez pryzmat twoich zachowan, ograniczen, stereotypow, kompleksow, moze kilku zabawnych wpadek. Nie znaja wnetrza kobiety, ktora ma w sobie wiele marzen. Nie wypowiada ich na glos w obawie przed wysmianiem, nie wypowiada ich na glos by nie zapeszyc, bo nie ufa swemu instynktowi, swemu poczuciu piekna, ktore nosi w sobie. Bo mysli, ze jej marzenia przegraja z codziennmi obowiazkami, dzien jest taki krotki...

 I gdy wreszcie dojrzewasz do tego, ze to co inni o tobie mysla i jak cie postrzegaja- nie nalezy do twego biznesu-zaczynasz odczuwac niezwykle wzruszenie zmieniajac palete barw na kanwie swego zycia, wyruszasz na przygode kazdego dnia. Wybierasz sie rankiem na samotne odkrywanie swiata, wchodzisz do butikow, ktore dotychczas oniesmielaly cie cena, zapisujesz sie na kurs malarstwa, chociaz znajomi z twoim wlasnym chlopakiem, czy mezem znaczaco pukaja sie w czolo, nie wahasz sie wziecia udzialu w balu przebierancow bez obawy, ze wydasz sie infantylna, usmiechasz sie do nieznajomej kobiety na przystanku i mowisz jej, ze ma piekny kapelusz. Odmawiasz codziennego robienia kanapek do pracy i szkoly domownikom bez poczucia winy ( W koncu nie sa malymi dziecmi!) Zaczynasz wybierac miedzy znanym i bezpiecznym, a tym co nieznane i ekscytujace. Zamawiasz kawe w miejscu, ktore dotychczas omijalas szerokim lukiem myslac, ze jest dla ciebie zbyt ekskluzywne, wyprobowujesz zupelnie nowe perfumy- zaskakujaco pachna na twojej skorze, nie spodziewalas sie efektu; bierzesz udzial w konkursie i nieoczekiwanie dla siebie zajmujesz znaczace miejsce. A nie oczekiwalas, ze cie ktos spostrzeze. tym bardziej jest ci milo!


I usmiechasz sie do ludzi. Prosty gest, a jak wielu z nas go sie wstydzi.
Czy zauwazylas, ze ludzie w tramwajach, windzie, na ulicy sa smiertelnie powazni? A przeciez nie sa tacy! Zaryzykuj usmiech, a zycie odplaci ci bukietem nieprzewidzianych, drobnych uniesien. Kazdego dnia. :) :) :)

Tego wszystkiego radzi wam- spelniona , bedaca w Najwspanialszym Dla Kobiety Wieku.
A mowiac serio, naprawde mam problemy z polapaniem sie ile mam lat, gdy zostane o to z nienacka zapytana, i konsternacja- to juz tyle?
Dzis moj syn skladajac mi zyczenia, zyczyl mi zartobliwie: " i zycze ci, zebys zaczela sie wreszcie starzec mamo, bo ciagle masz fiolki w glowie!" uwielbiam jego poczucie humoru! i nie chodzilo mu bynajmnie o fizyczna strone zagadnienia, ale o to co w glowie, jasnosc mysli, marzenia, nie osadzanie innych, rezygnowanie z koniecznosci posiadania racji za wszelka cene, na rzecz bycia szczesliwym po prostu. Ale to wszystko jest jak z ta przyslowiowa szklanka- do polowy pelna lub pusta. Tak i z ludzmi- jedni maja przykladowe dopiero 60 lat, a inni juz az 60! Ponoc dusza sie nie starzeje, ale niektorzy rodza sie od razu ze stara dusza, a inni mimo zwiodczalej skory i postepujacego artretyzmu na zawsze beda miec te cudowne iskierki w oczach swiadczace o glebokim ukochaniu swiata i ludzi! Najbardziej jestem przygnebiona gdy widze duchowych starcow wsrod nauczycieli, profesorow, kaplanow i wszystkich, ktorzy maja wplyw na ksztaltowanie osobowosci mlodych ludzi, brrr! Jednym slowem dobrych pedagogow daj nam Panie dla dzieci naszych! Nie mowie tego bezpodstawnie. Gdy po latach spotykam dziewczyne, ktora w ogolniaku nalezala do najbardziej zakutych pal w szkole- glownie zakutych mentalnie i swiatopogladowo, taka Pani Dulska, a jednoczesnie pierwszy dupoliz w historii naszej placowki edukacyjnej, i teraz oto dowiaduje sie, ze jest Pania Dyrektor w jakiejs szkole na wsi, to gleboko Bogu dziekuje, ze moj syn nie musi do takiej szkoly chodzic. Ale tak bylo jest i bedzie.
No, ale sporo odbieglam od tematu!
Co do stylizacji, to prezentuje moja nowa spodnice, kocham juz jak tylko gleboko mozna darzyc uczuciem kawalek materialu. Jet z mieciutkiej bawelny, na podszewce, swietnie sie uklada, i te kolory, echhh! Czuje, ze to bedzie milosc nie tylko na jeden sezon. Torba to tez nowy nabytek- kupilam ja w malym butiku. Ach, buty tez nowe!
Swiadomie motywem przewodnim jest nasycony kolor niebieski, a moze to kobalt? ( uwielbiam to slowo!) Zamierzenie wykorzystalam stosowana przez szafiarki metode wydluzenia nog, a mianowicie rajstopy i buty w tym samym kolorze.
pozdrawiam cieplo i zycze milego ogladania :)

spodnica- JBC,
torba- butik,
sweterek- Massimo Dutti,
koszula- Essentiel,
komin, rajtki- Veritas,
bezowy, krotki korzuszek- SH ( 2 zlotych polskich!),
kamizelka skorana, golfik- Promod,

i to chyba wszystko :)





















7 komentarzy:

  1. Zatem wszystkiego pomyślnego w Tym Szczególnym Dniu :-) Ale... chyba radości i uśmiechu to Ci życzyć nie trzeba, bo widzę, że masz ich dużo w Sobie...Niemniej jednak - i tego Ci życzę, bo od nadmiaru głowa nie boli :-) Siostro - Wodniczko ;-)

    Ściskam mocno z zimnej Polski :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo, jak milo , a kiedy sie urodzilas?

      Usuń
  2. po pierwsze - wszystkiego najlepszego!!!
    po drugie - pięknie wyglądasz!!
    po trzecie - cudowne zdjęcia!
    po czwarte- butów, torebki i spódniczki zazdroszczę
    po piąte - zgadzam się ze wszystkim co napisałaś :) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. proste, ale głębokie przemyślenia :) refleksje nachodzą w urodziny, prawda? wszystkiego naj :*

    OdpowiedzUsuń
  4. a z wiekiem to coraz glebsze przemyslenia, he, he, taka prawidlowosc przemijajacego czasu, dzieki

    OdpowiedzUsuń