piątek, 22 czerwca 2018

Nie daj sobie wmówić!


"A więc jeździmy na, nie zawaham się powiedzieć, sekciarskie szkolenia, konferencje, eventy. W świetle reflektorów, przy ogólnej euforii, wspomaganej  różnymi sztuczkami manipulacji tłumu tracimy resztki rozumu. Zapisujemy się na najróżniejsze, o kant dupy pobić, szkolenia za grube pieniądze, bo tylko dzisiaj... dla wybrańców... Wracamy do domu z pełną torbą mniej lub bardziej wartościowych książek, które czytamy z wypiekami na twarzy. Później stawiamy wszystko na jedną kartę, zmieniamy kierunek swoich działań o 180 stopni, zwalniamy się z pracy, otwieramy firmy, bierzemy pożyczki by kupić pakiety startowe.  (Naprawdę znam takie osoby!) 
Znajomi patrzą na nas jak na oszołomów, w końcu odsuwają się od nas, ale do nas jeszcze i tak nie dociera, że to nie dlatego, że zazdroszczą nam mającego wkrótce nastąpić spektakularnego sukcesu. 

No bo przecież... Skoro Henry Ford, Walt Disney, J. K. Rowling... 

I gdy my bujamy się z niespłaconym kredytem (miało być tak pięknie!), wspaniali, ogólnie znani guru gdzieś się ulotnili. I nie kwapią się by sprzedać nam pomysł, jak wyjść z tego gówna. 


Stop, głupcze stop! Opamiętaj się!
Spróbujmy to uporządkować."


całość przeczytaj  TUTAJ