poniedziałek, 28 listopada 2016

Ja - mój największy sprzymierzeniec.


9 komentarzy:

  1. Szczęśliwa jesteś, że siebie lubisz, ja mam pewne trudności. Trudny to dla mnie temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Budowalam to latami, kiedyś nie było to takie oczywiste, to proces... zacznij drobnymi kroczkami... pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Może z wiekiem zatracamy ostrość widzenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cha cha cha! :) ale mnie rozbawiłas z rana, usmiecham sie do monitora pełną gębą :) Wiesz, też mi to w glowie zaswitalo, wszak wzrok (zwlaszcza mój) mocno już nadszarpnięty. Miłego dnia! :)

      Usuń
  3. Grunt to czuć się dobrze z samym sobą! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie, tylko nie wszyscy potrafią to zrozumiec i się z soba zaprzyjaźnić, pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimie dlaczego sam(a) Jej tego nie powiesz? nie jestem pocztą pantoflową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mój blog nie jest pośrednikiem w relacjach międzyludzkich, łatwo jest chowac się za anonimowością, łatwo, ale tchórzliwie. nie pozwalam pisać głupich komentarzy nie na temat pod adresem osob trzecich. Znasz adres jej bloga, więc sam (a) załatwiaj tam swoje porachunki.

      Usuń