sobota, 16 sierpnia 2014

Węże.



dinoanimals.pl

Moją rodzinną wieś opanowały węże. Wielkie, zdradzieckie, jadowite hybrydy pojawiające się niespodziewanie pod stopami, wyłażące z każdej dziury. Grożące zębem jadowym....  Zakradające się do mieszkań, włażące do łózek... Wróć! To nie tak. Moją rodzinną wieś opanowały zaskrońce. Ludzie się dziwią, bo jak wieki wiekami nie było we wsi żadnych węży. Może to wina zmiany klimatu? Zaskrońce niegroźne, odwrotnie - pożyteczne bardzo. Ale strach ma wielkie oczy i niejeden gospodarz widzi jadowitą żmiję w  poczciwych gadach. I tępi bezlitośnie. 
- To bardzo pożyteczne stworzenia. - przekonuje zięć teściową. - I na myszy polują. - dodaje podstępnie z błyskiem w oku. 
- Taaak? - dziwi się mamusia ożywiona tą informacją. - a ile tak myszy na tydzień złapie?
- Nie wiem - wzrusza zięć ramionami - jedną na dwa tygodnie? 
- Eeee, słaby z węża pożytek! To ja wole zainwestować w pułapkę na myszy... - mówi zawiedziona. 

Ja mam weżofobię, wobec tego nie próbowałam sfotografować węża, za to pełzałam na kolanach za ślimaczkami w trawie. Przepraszam za brak mojej obecności u was na blogach, ale jestem w wakacyjnych podróżach i moje własne posty są mocno okrojone, takie wakacyjne własnie. Niedługo powrót do normalnego blogowania. Wakacje mają swoje prawa, prawda? Odezwę się do was już z Bxl.




42 komentarze:

  1. Ślimaczki fajne choć na węża też bym się nie obraziła, choć też czuję do nich strach
    ps. Jesteśmy w Siemiatyczach, oczywiście nie mam starego fona ze sobą więc Twój nr został w stolicy, jak znajdziesz chwile na spotkanie odezwij się koniecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  2. kochana, a my wyjeżdżamy tego ranka! ):

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to szczęśliwej podróży Wam życzymy :)

      Usuń
  3. Ten rok rzeczywiście bogaty w zaskrońce. Upał i duża wilgotność sprzyjały ich rozmnażaniu. gdzie nie postawiłem stopy w moim lesie, tam poczciwy gad:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia Agnieszko, ja też omijam węże, tak na wszelki wypadek...miłego wypoczynku...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też od węża (jakiegokolwiek) uciekałabym gdzie pieprz rośnie. Ale... Szkoda, że Tobie nikt nie zrobił zdjęcia jak polujesz na ślimaczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Agnieszko, cieszę się, że usłyszałam Twój głos przez telefon. Mam nadzieję, że następnym razem jak będziesz w Warszawie chociaż na parę minut się spotkamy.
    Serdeczności dla Ciebie i Twoich najbliższych.

    OdpowiedzUsuń
  7. ślimaki to u nas plaga, i dokuczliwa, i obrzydliwa, strasznie się brzydzę, sięgam po poziomki, odgarniam liścia a tam siedzie bydlę, fuj!

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie też bogato ale w ślimaki własnie i to te okropne-bezmuszlowe, i wielkie...prawie jak zaskrońce ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiem że zaskroniec nie jest niebezpieczny ale omijam go z daleka:))nie lubię węży:)))ładne zdjęcia:))Pozdrawiam i miłych wakacji życzę:)

    OdpowiedzUsuń

  10. A nie tak ,że zaskroniec to nie wàż tylko beznoga jaszczurka ?!?!
    Ja dziecko miasta , mam kłopoty z odroznieniem od żmiji zygzakowatej . Oba gady znam głowie z tablic na lekcjach biologii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, słaba byłam z przyrody:) ale o jaszczurce też będzie, sfotografowałam :)

      Usuń
    2. Nom Ania ma rację; poza tym nie wiem o której piszesz wsi; polskiej czy belgijskiej ale u nas z jadowitych gadzin to jest tylko żmija zygzakowata.Ale zdjęcia ślimaczków-cudne.

      Usuń
  11. Slimaki sa pyszne, a dobrze przygotowany waz /nie zaskroniec/ palce lizac...
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
  12. W "moich stronach" zaskroniec był tak oczywistym zwierzątkiem jak np żaba:-) Sprawdzę, czy jest taknadal, może uda mi się nawet jakiegoś namówić na małą sesję:-) pozdrowionka z PL :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak oczywistym zwierzątkiem jak np żaba:-) - No nie, jesteś cudowna Madziu!

      Usuń
  13. Ja też mam wężofobię ,ale ślimaczkom napstrykałaś ładnych fotek. Ania

    OdpowiedzUsuń
  14. Te ślimaczki w skorupach są fajne, najgorsze są te bez muszli, czarne i pożerają ogórki mojej mamy !!! A węży też się boję i trzymam się najdalej jak tylko się da, więc raczej nie jestem zagrożeniem dla nich :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczne ślimaczki. Warto było zrobić im zdjęcia.
    Węży się nie boję, ale tez za nimi nie przepadam specjalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O rany ! aż się trzęsę - ale zdjęcia piekne. :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale urocze zdjęcia :) Sama robiłaś? :)
    Udanych wakacyjnych podróży! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę więklszość z nas nie przepada za wężami, Pati - sama robiłam z wyjątkiem pierwszego, buziaki!

      Usuń
  18. Oj węże z ciekawością patrzę na na nie ale z daleka. Zaskrońce lubię i mają takie błyszczące małe oczka bardzo bystre. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Węże są piękne, niezwykłe, czasem jadowite ;)). Ślimaczki też niczego sobie, urocze stwory. Byle nie motylki no feee

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tych wymienionych przez ciebie stworkow, Cesiu, to ja jednak zdecydowanie motylki... poczynajac od poczwarki... :)

      Usuń
  20. u mnie to ślimaczyska opanowały teren, brzydkie, brazowe, nie takie jak Twój ze ślicznym domkiem na plecach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Węże też storzenia boże i ślimaczki... dla mnie niejadalne

    OdpowiedzUsuń
  22. Ju myślałem że to ta hybryda wąż ze skorupą
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antoni, ja to potrafie zaciekawic czytelnika! Jak niektore poczytne gazety. Na pierwszej stronie wielkie, krzyczace litery zapowiadaja nie lada sensacje, a w srodku nic nie znaczacy epizodzik :):):)

      Usuń
  23. Wysłałem Ci wiadomość na swojej stronie FB, dlaczego się nie wyświetla się komunikat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doprawdy nie mam pojecia, nawet tego kto to wyslal! :)

      Usuń
  24. Gady i płazy to zupełnie nie moja bajka. No, ale po coś są... To niech będą, byle z daleka ode mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Brrr. nie lubię okropnie gadzin. I na jotę nie zmienił tego fakt, ze się kiedyś w ramach terapii szokowej owinęłam boa dusicielem.

    OdpowiedzUsuń
  26. Powszechnie wiadomo, iż najgroźniejszym wężem jest wąż... w kieszeni :)

    OdpowiedzUsuń
  27. cha, cha! pięknie i trafnie podsumowane! :) milo cię widzieć! :)

    OdpowiedzUsuń