niedziela, 18 maja 2014

Pokonać cierpliwość kamienia.


Dzisiaj porozmawiamy o... kamieniach. Nie tych szlachetnych, które przyprawiają o szybsze bicie serca niejedną kobietę, a w których starożytni upatrywali okruchów boskości. O zwykłym kamieniu będzie mowa. I o niezwykłym człowieku, który ujarzmił, pokonał i uczynił go sobie poddanym.
O niezwykłej fascynacji kamieniem...
O nadzwyczajnej cierpliwości i skromności...
O kreatywności, która rodzi się z braku, a nie z nadmiaru środków...




Pewien człowiek kupił niemały kawał ziemi w pobliskim lesie, niedaleko Bugu, na Podlasiu.
Chciał ogrodzić swoja własność. Ale wyliczył, ze nie stać go będzie na cegły. Ale przecież Bóg nie stworzył świata ubogim. Odwrotnie - uczynił go bogatym w nieograniczone możliwości. Wzrok naszego bohatera padł na leżące w pobliżu wielkie kamienie. Jak okiem sięgnąć było ich wiele... W głowie zaświtała myśl... A gdyby tak...

Zanim odkryła go lokalna i ogólnopolska prasa, pisałam już kiedyś o nim na blogu, w początkach mego blogowania.  Ostatnio pojawił się w galerii poztywnie zakręconych w Teleexspressie, Wujek Jurek Korowicki, bo o nim mowa, buduje od kilkunastu lat w lesie...zamek - "Koronę Podlasia". I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że buduje go... gołymi rękami. Każdy fragment budowli, każdy najmniejszy kamień, każdy element okucia (bo potrafi też robić również piekne metalowe elementy) wyszedł spod jego ręki.




Z zawodu mechanik samochodowy, z wyboru właściciel niewielkiego baru, z zamiłowania społecznik, zaczął budować kamienną budowlę, wlasnego pomysłu, własnego projektu, który pierwotnie powstał narysowany patykiem na piasku...
Na początku nic nie wiedział o kamieniach. Krok po kroku, miesiąc po miesiącu, rok po roku zaprzyjaźniał się z nimi. Jako, że kamień to twarda sztuka, wiedzę o jego własciwościach okupił niejedną raną, niejednym odciskiem. Myślę, że o tym jak niełatwa jest obróbka tego materiału i ile wymaga cierpliwości, może potwierdzić Joasia, z zawodu rzeźbiarka i malarka.




Gdy inni spełniają sie towarzysko, chodzą z kolegami na piwo, lub zwyczajnie nudzą się w naszym maleńkim miasteczku, wujek codziennie, od chyba już kilkunastu lat jeździ do lasu by zajmować się kamieniami i swoja budowlą. Można go tu spotkać o różnych porach dnia. Zna go okoliczna ludność, dzieci i przyjezdni, którzy zatrzymują się, zaintrygowani niezwykłą budowlą w lesie. Przyjazny ludziom, gawędziarz, sprawia, że wszyscy czują się w jego, niedokończonym jeszcze zamku, mile widzianymi gośćmi.



O kamieniach potrafi mówić duzo i pięknie, z tym charakterystycznym błyskiem w oku.
Według niego, to najwspanialszy budulec stworzony przez naturę. Idealny. Dzięki niezwykłym kolorom, wzorom i procesowi powstania, każdy kamień jest unikalny w swojej barwie i kształcie. Ma nieograniczone zastosowanie. Jest trwały i długowieczny. To najbardziej ekologiczny materiał. 
Nie będzie przesadą jeśli powiem, że każdy kamień użyty przez wujka przy budowie przeszedł przez jego uważne ręce; był starannie dobrany, wielokrotnie obrócony w dłoni, dopieszczony...
Wujek Jurek to człowiek, ktory o kamieniach wie wszystko. 
Pokonał je iście kamienną cierpliwością.
I tej cierpliwości wam życzę w sięganiu do gwiazd.
Jak widać warto!
Nigdy nie popełnij grzechu zaniechania zmierzenia się z własnymi, najbardziej śmiałymi marzeniami.
W życiu wszystko jest możliwe. jest to tylko kwestią czasu i cierpliwości. Ta ostatnia niech będzie silniejsza niż kamień.
Miłej niedzieli :)







47 komentarzy:

  1. "Kropla wody kamień drąży" to o cierpliwości i złożyło mi się z pasją bohatera Twojego postu. Artysta, prawdziwy artysta z pasją w sercu. Budowle imponujące i słyszę o nim po raz pierwszy i to dzięki Tobie.
    Pozdrawiam serdecznie
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to niezwykle skromny człowiek! Dziubał sobie te kamienie bez rozgłosu, nie zabiegał o sławę. To przyjezdzający tędy ludzie nadali tok sprawom i dalej już samo poszło:)

      Usuń
  2. Jestem pod wielkim wrażeniem, nie słyszałam o panu, a takich ludzi cenię najbardziej. To jest to, o czym kiedys pisałam - znaleźć ulubione zajęcie, wtedy zycie ma smak i sens, a tacy jak ja czują, jak gęba im się uśmiecha. Chapeau bas!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie, tyle , że w zyciu niewiele jest procentowo ludzi, którzy robia to co kochaja. Tym bardziej przyklad wujka jest bardzo budujacy, sciskam cieplutko! :)

      Usuń
  3. Chyle czola przed taka pasja...
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowita pasja i cierpliwość. Kamień uczy pokory i cierpliwości:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przypomniałas mi Aguś o moim sąsiedzie - on robił przepiękne obrazy z .... Zapałek . Mam tez orła zrobionego przez mojego podopiecznego z .... Kółek zebatych z zegarków .... Może skala inna ale pasja ta sama.
    Tylko podziwiać !

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak wielka to pasja i jakiego formatu człowiek , o tym zaświadcza również zadbany las i wszystko wokoło . Piękna robota , iście benedyktyńska praca , a oprócz tego zawsze pomocny dla wszystkich w okolicy. pozdrawiam Cie wujku Jurku i życzę aby dobry Bóg pozwolił dokończyć dzieło !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "zadbany las" - hmm, no taki zapałczany las akurat nie budzi mojego zachwytu, ale ja mam zboczenie zawodowe ;)

      Usuń
  7. Wspaniały człowiek, wspaniałe dzieło, wspaniałe życie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wpis bliski mojemu sercu, bo ja zawsze ze swoich wypraw przywożę jakieś kamloty. Kamyczki są szalenie fascynujące :) Pamiętam z mojego dzieciństwa na Lubelszczyźnie, jak łaziłam po Małopolskim Przelomie Wisły, między Nasilowem a Janowcem jest kilka już nieczynnych kamieniołomów, w odsłonietych skałach można czytac całą historię, odciski muszli, ślady dawnego życia... kiedy byłam mała, po wsiach można było jeszcze spotkać stare chaty, zbudowane z wapienia muszlowego; babcia moich kuzynów mieszkała w takim domu. Po jej śmierci dom zburzono, pewnie nie nadawał sie już do remontu, ale jednak szkoda.
    Będąc na Islandii poznałam też niezwykłą osobę, to starsza pani, która całe życie amatorsko zbierała minerały i po latach miała kolekcję przewyższająca niejedną muzealną. Wszystko to zalegalo w jej domu i ogrodzie, trzy pokoje wypełnione okazami od podłogi do sufitu, alejki wyłożone bryłami jaspisu i agatów, coś niesamowitego. Tu można o niej poczytać: http://www.steinapetra.is/en/ BTW na imię ma PETRA :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo ciekawy wpis no i niezwykły człowiek, mało takich zapaleńców juz na tym śwwiecie, ale przynajmniej pozostanie po nim coś dla potomnych... nie tylko wspomnienie że "był i pił"

    serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale przynajmniej pozostanie po nim coś dla potomnych... - no własnie, to piekna spóścizna! ściskam

      Usuń
  10. Podziwiam,kocham i szanuję takich ludzi:)))dobrze że coraz więcej się pisze i mówi o takich niezwykłych osobach:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Piekny artykul, nic dodac nic ujac!!! Dziekuje <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowny człowiek z pasją :)
    Ile to trzeba cierpliwości, samozaparcia i wiary, żeby się podjąć tak tytanicznej pracy :)
    Cudownie się czyta o takich ludziach i ogląda wynik ich pasji :) Cudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no własnie, ta cierpliwość jest dla mnie najwyższym stopniem doskonałości!

      Usuń
  13. Fantastyczny post, ładne zdjęcia i człowiek z pasją, gratulacje:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz Aguś wspaniałego wujka! Podziwiam ludzi jemu podobnych! Dzięki takim ludziom, świat staje się piękniejszy, ciekawszy, a każdy z nas może uwierzyć w drzemiące w nim możliwości... Pozdrów WUJKA ode mnie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie omieszkam to zrobić przy najbliższej okazji, Basiu! dziękuje! :)

      Usuń
  15. wspaniale i pasjonujące. jak dobrze, że na świecie ciagle można znaleźć marzycieli i nonkonformistow. pozdrowienia Kochana!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem pod wrazeniem!!! uwielbiam takich Ludzi, sa sola naszej ziemi, szkoda tylko, ze ze swieca ich szukac...chyle czola!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "sola naszej ziemi" piekne slowa Madziu! Dziekuję!

      Usuń
  17. Niesamowite! Niezwykły człowiek.

    OdpowiedzUsuń
  18. Podziwiam pasję , cierpliwość, skromność wujka Jurka
    Zawsze wita z uśmiechem i wielką życzliwością............dzięki takim ludziom świat ma wiele barw.
    BCH

    OdpowiedzUsuń
  19. dziękuję wszystkim serdecznie za komentarze!

    OdpowiedzUsuń
  20. Chętnie przyjadę go obejrzeć, gdy już będzie gotowy. Uwielbiam takie solidne, kamienne budowle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polubisz wujka! To człowiek dusza i niezwykle goscinny :)

      Usuń
  21. To jest coś naprawdę niesamowitego. Ta siła marzeń, to samozaparcie, to stawianie kolejnych kroków...
    Chylę czoło przed tym panem.

    I dziękuję za odwiedziny u mnie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dziękuj, mam cię zawsze w serdecznej pamieci, tylko czasem nie panuje nad zaleglosciami, ale w końcu nadrabiam co do posta! z dzika radością! :) jak tylko znajduje odrobinkę czasu:)

      Usuń
  22. Amazing what you can do with stones.

    Greetings,
    Filip

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. and he did it with his own hands without specialized equipment!
      Good night for you and Kristel!

      Usuń
  23. Wujek Jurek to prawdziwy artysta i bardzo pozytywny człowiek :)

    Buziaki

    A&H

    OdpowiedzUsuń
  24. W Gorcach miałem kamieni do bólu. Teraz mam z tym problem. Czuję się pokrzywdzony taka nierównością kamieniową

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt nie obiecał, że będzie po równo, Antoni :) nawet w kamieniach nie ma sprawiedliwości na świecie :) Pozdrówka!

      Usuń
  25. I sended a request to your facebook page ^^

    OdpowiedzUsuń
  26. Niesamowity człowiek ! Budowla piękna, jestem pełna podziwu dla dzieła jakie dokonał. Uwielbiam takie historie, w stylu - nie miał nic ale zmieniło to wszystko. Takich ludzi jest niewiele za to warto ich bliżej poznać :) Świetny post! Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  27. Niby zwykły kamień, ale nie jest zwykły :) Swoją drogą, to bardzo trwały materiał - np. ile stoją średniowieczne zamki... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Podziwiam, niesamowity człowiek...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  29. Niesamowity pomysł. Z pewnością okupiony cieżką pracą i samozaparciem, ale efekty wspaniały.

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem pod wielkim wrażeniem. Coś tam słyszałam na Jego temat, ale dzięki Tobie wiem więcej. Wielki szacunek dla Niego i życzę powodzenia w realizacji tak niezwykłego marzenia... Ślicznie wyglądasz w niebieskościach... Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie powiem nic odkrywczego, po prostu szczena mi opadła - budowla wygląda imponująco i chociaż kamień na pierwszy rzut oka kojarzy się z surowym widokiem, zamek wygląda bardzo przyjaźnie i ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejsce przyjazne, bo czlowiek bardzo przyjazny! :)

      Usuń