środa, 19 marca 2014

Wiosna! Ach to ty!


Jej przyjście jak co roku zaskoczyło mnie zupełnie i wprawiło w zachwyt. Nie, żeby przyszła po cichutku, mimochodem. Wybuchła nagle, jak epidemia! Ja po prostu ostatnimi czasy nie widzę jak zmieniają sie pory roku!
To nie najlepiej świadczy o tempie mego życia.  To nie najlepiej świadczy o porach roku. Nagłe przebudzenie, jak zderzenie z uliczną lampą. Trochę nawet bolesne, bo od zapachów i kolorów aż kręci się w głowie.  Wiosna wprowadziła na wybieg nowe suknie kwiatów i przepychu. Prawie już zapomniałam, że jest niekwestionowaną mistrzynią inspiracji. 



I może dobrze sie stało, ze spóźniłam się na zwiedzanie Brukseli z "grupą zorganizowaną". Co prawda, dowiedziałabym się wiele nowego chodząc po muzeum, ale ile bym straciła z niedzielnego popołudnia! A tak, jak uczennica na wagarach poczułam smak przygody. Skoro wiosna to i tarasy (czytaj: ogródki kawiarniane) zapełnione tłumami. Dosłownie po brzegi! Już o tym kiedyś pisałam, że to właśnie w Belgii odkryłam przyjemność (dla niektórych bardzo wątpliwą) spędzania leniwie czasu ciasno siedząc ramię w ramię wsród obcych sobie ludzi. Patrzeć na ulicę, słuchać wymieszanego różnojęzycznego gwaru... Bo przecież jutro może zadeszczyć. Może nie być tak ciepło.  Może powiać lodowaty wiatr znad morza. I pożałujemy, że nie żyliśmy chwilą! W Belgii, gdzie ponad 200 dni w roku bywa deszczowych, każdy słoneczny promień jest na wagę złota! 
Siedzimy sobie więc z moją przyjaciółką U. na tarasie. Sączymy kawę zagryzając gorzką czekoladką. I milczymy. Nie na długo jednak, bo fizyczna bliskość obcych ludzi (zaglądamy sobie w talerzyki) bywa pretekstem do nawiązania sympatycznych znajomosci.



Poznajemy miłą parę ze Stanów. Przebywają w Anglii z powodu swojej pracy i wpadli do Brukseli wypić kawę, połazić po starówce i o 15.00 mają powrotny pociąg. Fizycznie za dwie godziny będą u siebie. Choć tak naprawdę zyskują godzinę z powodu różnicy stref czasowych. Tak planują zwiedzić w pigułce jeszcze Amsterdam, Paryż i inne miejsca w Europie. 



Pod tym względem Bruksela jest fascynującym miejscem do życia, doskonałą bazą wypadową. Opowiadamy im o zabytkach na Grand Placu. Są zachwyceni i pełni entuzjazmu. Wymieniamy się adresami mailowymi. Może w perspektywie dalsze wspólne zwiedzanie. Kto to wie! Żartujemy się i śmiejemy, jak byśmy się znali od lat. W dodatku chłopak ma polskie korzenie, o czym świadczy jego nazwisko, choć nigdy w Polsce nie był i nie zna tego języka. Czas się żegnać bo spóźnią się na TGV ( Train à grande vitesse.) Taka niedzielna, przyjemna, niezobowiązujące znajomość. Po prostu wiosenna:)

* Pierwsze skrzypce zagrał płaszczyk z 3 Suisses i jeszcze więcej wiosny na zdjęciach:)













51 komentarzy:

  1. Ależ pięknie u Ciebie! U mnie jeszcze nie buchnęła, ale nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w końcu buchnie i zawiruje w głowie! :) warto czekać! :)

      Usuń
  2. Bo wiosna to nowe życie!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie! I nowe pomysły, i nowe tęsknoty, czasami całkiem nowe emocje :)

      Usuń
  3. zawsze z przyjemnością czytam Twoje posty, spacer po Brukseli wydał mi się też mój
    całuski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że lubisz się ze mną "poszwędać" po Brukseli :) buziaczki!

      Usuń
  4. No, no! Wiosna wchodzi ostro. Zima, mimo posiadanej jeszcze formalnej władzy, z Wiosną nie ma szans,
    Według oglądu powyższych zdjęć Wiosna to Ty:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się upodobnić do wyżej opisanej, no wiesz, na zasadzie kamuflażu :)

      Usuń
  5. Nie do wiary! To chyba czary!!!! Złotlin japoński na pierwszym miejscu, kosaćce, pigwowce, u nas się nie śni o wiośnie. W Małopolsce ponuro, brak jakiegokolwiek znaku wiosny, no może parę mizerniutkich fiołków, bo stokrotki i w zimie były!!!! Pozdrawiam wiosnę w Tobie i wokół:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do wiary, do wiary! I to Basiu nie są czary! :) ściakam wiosennie!

      Usuń
  6. Piękna, taka wiosenna i i wszystko takie wiosenne. U nas jeszcze , jeszcze.... Na razie wieje i leje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ma byc jutro 20 stopni, ale dziś było chłodno, choc słonecznie

      Usuń
  7. Niesamowita ta wiosna u Was, podoba mi się ...
    U nas jescze tak nie czuć...
    Njalpesze zdjęcie na ławce :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już witałem sie z gąska a tu znowu zimno mokro i wieje. Ponoć tylko do soboty
    Ech ta nadzieja
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepięknie!!!
    Ale wiesz co....jak chcesz, możesz tu przyjechać i poczekać na nią, bo do nas jeszcze nie doszła :)
    Ta wiosna znaczy :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będę ja witać dwa razy, bo za miesiąc będę w kraju :) może moja polska magnolia zakwitnie biedaczka...

      Usuń
  10. śliczna ta wiosna a zdjęcia magnolii bajeczne :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och, martwię się o swoja polską magnolię, czy nie zmarzła...

      Usuń
  11. Hahaha tak , w Luksemburgu tez nauczyłam sie ze słońce to towar deficytowy i wiosna jest wczesna i słoneczna przez moment . Obiecuje ciepłe dni ... Rozbudza nadzieje i .... Właśnie czasem dopiero w sierpniu wraca słońce .....
    Zamiast mieć pretensje do życia , kOrzystam z pierwszych promieni słońca .,,. Tak ... Wiosna !
    Turkusowa Agnieszka - piękna Agnieszka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakoś tak mi sie zaturkusiło wiosennie:) ja też każdy promień słońca wykorzystuję na maksa!

      Usuń
  12. Najbardziej wiosenna jesteś Ty w tym ślicznym płaszczyku:))pięknie u Was:))nam się trochę wiosna popsuła nie dość że nie jest taka kolorowa to jeszcze bardzo wietrzna:))Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie, ale oby szybko do lata :); pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  14. A w Polsce wiosna jeszcze bardzo nieśmiała i jakby przestraszona, choć prognozy na najbliższe dni całkiem dobre. Zobaczymy :)
    Płaszczyk śliczny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba ja ośmielić kolorowymi ubraniami:) buziaki!

      Usuń
  15. Też tak, jak ta para Amerykanów lubimy odwiedzać różne miejsca. Wpaść gdzieś na kawę, zobaczyć coś ciekawego i wrócić do domu najpóźniej drugiego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie Ci w turkusach...a wiosna cuuudna, czekam na taka wiosnę...pozdrawiam Agnieszko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cierpliwości, byłam u ciebie i stwierdzam, że tobie za to doskonale we wrzosach i fioletach:)

      Usuń
  17. Do takiej wiosny u nas jeszcze daleko, ale może się pośpieszy i przyśpieszy i w nasze progi zawita szybciej? :)
    Zdjęcia oglądam uważnie, przywołując i do nas takie wesołe gotowe do otwierania się pąki.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przywołuj, przywołuj, myśl to energia, Elu! :) buziaki

      Usuń
  18. No cudna ta Twoja belgijska wiosna! U nas jeszcze przyczajona, ale wkrótce zapewne też wybuchnie. Ślicznie wyglądasz w tym płaszczyku i butach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie, za wszystko dziękuję , zaglądałam do ciebie, czy może cos napisałaś, pozdrawiam bardzo cieplutko...

      Usuń
  19. O ja, o ja! Wiosna! U nas jeszcze nie widać, niestety, chociaż Panna Lila pisze, że we Wrocławiu już jest, ale tam zawsze cieplej to i wiosna wcześniej. Ja nie umiałabym żyć w Belgii z tym deszczem, chodziłabym wiecznie zdołowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednym słowem słyszano tu i ówdzie, ponoć ja już ktoś gdzieś widział, ale bliżej nic nie wiadomo! :)

      Usuń
  20. Ostatnio wpadam, czytam, ale nie zostawiam komentarza, chociaz na wstępie sobie obiecuję, że tym razem....Nie gniewaj się! Jestem u Ciebie czasami nieregularnie i tęsknię gdy ta przerwa nabiera długości.
    Najpiękniejsze, wiosenne tło dla wysmakowanej, turkusowej, długonogiej.
    Magnolie ubóstwiam ale nie udaje mi się ich wyhodować. Na tych zdjęciach są piękne, pełne soków, tak bezczelnie wyrywające się z bezlistnych gałązek. Bajka! Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, ja podobnie, kochana nie chodzi o komentarze, ja wiem, że jestes mi jednym z najzyczliwszych ludzi :) tez nieregularnie cię odwiedzam, nadrobimy to kiedyś w realu! :)

      Usuń
    2. Kochana jak Pieknie i wiosennie. na szczescie UK teraz nieco laskawsze, wiecej slonca niz deszczu. wspaniale!
      a jak tak piszesz o Brukselii to az chce sie tam byc! i siedziec ramie w ramie i zagladac komus do talerzyka! jak mi brakuje ludzi. a kiedys ich tak nie znosilam. czasem wciaz nie znosze. ale przeciez inaczej nie pozna sie tych interesujacych.

      Usuń
    3. To wskakuj kochana w pociąg i wypijemy tę kawę na starówce ramię w ramię :) a poźniej sobie pojedziesz do domku z dworca północnego, który tuż, tuż. serce się raduje na twój widok! :)

      Usuń
  21. Rany Julek ale u Ciebie pięknie;aż szok;że oboje mieszkamy w Europie ;-). Bo u mnie na podwórku w Lublinie;aż dwa krokusy wyszły ;-(.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dwa, ale za to jakie! Przez to, że dwa - to jakie widoczne! Już gonie wiosnę do was:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kocham wiosnę ,chce się żyć, biegać po lesie pełnym zawilców, słuchać ptaków ,ogrzewac sie w słoneczku....i zaczynać wszystko od początku......Aguś piękne zdjecia i TY na nich taka wiosenna, jak magnolia.Buziaki,Basia

    OdpowiedzUsuń
  24. Za każdym razem kiedy czytam Twoje posty przenosisz mnie w krainę marzeń - tak pięknie piszesz, że nie chce się stąd wychodzić . Mogłabym czytać i czytać a zdjęcia tworzą dopełnienie całości PIĘKNIE!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jaką mi radość sprawiłas takim miłym komentarzem! Zwłaszcza, że wiosna przyszła, poszła i dziś od rana leje deszcz! Tym bardzoej twoje serdeczne slowa są jak wiosenny promyk słońca, zwiastun taki! Pozdrawiam serdecznie! :)

      Usuń
  25. Moje ulubione turkusy... Ślicznie Agnieszko się nimi otuliłaś. Fotki wiosenne też radują serce. Wiosna rozbudza nadzieje... Pozdrawiam Cię ciepło. Dzisiaj mam egzamin. Trzymaj kciuki. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  26. Pięknie

    uwielbiam magnolie, zazdroszczę widoków. Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak pienie, jak wonnie, jaka orgia barw :) I secik prawdziwie wiosenny w kolorach :)

    OdpowiedzUsuń