niedziela, 7 kwietnia 2013

13 godzin stąd do wiosny.



Jeśli mam podsumować mój tegoroczny, krótki, wielkanocny urlop to ujełabym to następująco:
za krótko, za szybko, zbyt intensywnie, za zimno. Widziałam się z bliskimi przez chwilę ( dobre i to), z wieloma przyjaciółmi i znajomymi nie widziałam się wcale, nie chodziłam na ulubione spacery nad Bug, bo wszystko zasypane było mokrym, ciężkim śniegiem.
Po trzynastu godzinach jazdy samochodem z ulgą przywitałam chociaż chłodną to słoneczną dzisiejszego ranka belgijską wiosnę.
Powoli wrócę do regularnego blogowania, przepraszam za zaległości, ale takie krótkie wyjazdy sprawiają, że moje ulubione zajęcie, jakim jest prowadzenie bloga, zawieszam na kołku.
Niechże tylko się ogarnę na co przeznaczam pierwsze trzy dni, a później już popłynę wartkim, blogowym nurtem :)
W Polsce, w kwietniu przydał mi się po raz pierwszy kożuszek i ciepłe botki:




a belgijską panią Wiosnę witałam już w lżejszym stroju:


Szeroki, gruby pasek ma przyciągnąć wzrok i odwrócić uwagę od pszenno-ciasteczkowego brzuszka, który jest efektem nieposkromionej miłości do łakoci. Właśnie z chłopakami, po przeczytaniu pewnej mądrej książki poleconej nam przez naszych przyjaciół, postanowiliśmy unikać pszenicy w produktach, czytaj: nie jeść wszystkiego co przynosi radość podniebieniu, a talii dodaje centymetrów. Zobaczymy czy się uda poskromić pszenicznego głoda :) Jest to rodzaj eksperymentu, nie zarzekam się, że będę konsekwentna ( polubiłam się nawet z dodatkowymi centymetrami), ale spróbuję. Można życzyć mi powodzenia i do usłyszenia niebawem.




kolczyki - prezent. Dziękuję Dorciu :)


43 komentarze:

  1. Kolor kożuszka zgrywał z drzwiami do kościoła:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. A samolot i jego podtrzymywacze świetnie komponują się z pasami sukienki!
    Wiosna przybądź do POLSKI :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak jakoś mi się zgrało: kożuszek z drzwiami, podtrzymywacze z pasami :) cierpliwości: według mojej ostatniej wiedzy Wiosna zasuwa wielkimi krokami do Polski :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoja sukienka w paski jest świetna! Baardzo apetycznie w niej wyglądasz ;)
    Odstawienie pszenicy nie znaczy, ze trzeba zrezygnować z dobroci, chociaż faktycznie wymaga pewnego przestawienia się, bo biała mąka jest w masie produktów. Ale częściowo da się ją zastąpić innymi mąkami, a z niektórych rzeczy mozna zrezygnować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. latwo mowic! ;) nie da sie CZESCIOWO zastapic przepysznych ciasteczek, nalesnikow i innych smakowitosci :) poki co trwam w abstynencji juz drugi dzien, jestem na glodzie! uwaga! jestem agresywna! :)

      Usuń
  5. a gdzie znalazłaś taki fajny opis fioletu, który masz przy profilu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. juz nie pamietam, wez dwa zdania z tego opisu, wrzuc w google i moze znajdziesz :)

      Usuń
  6. Ty jesteś jak Wiosna: ciepła, kolorowa,i kochana. Dobrze ze Cie mamy!!!! Ucalowania, podczas pierwszego ciepłego i słonecznego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, nie zasluguje chyba az na takie slowa, choc nie ukrywam, ze bardzo mi milo! sciskam

      Usuń
  7. Ta druga stylizacja jak dla mnie wygrywa :)bardziej kojarzy się z Wiosną. Ostatnio tak mam że wszystko co kolorowe kojarzę z tą porą roku :D ładnie w niej Wyglądasz.
    O kolczyki bardzo ładne!!! Życzę powodzenia w walce z pszenicznym potworkiem:)Ja go prawie całkiem wyeliminowałam z rodzinnego jadłospisu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o dziekuje, przydadza mi sie dobre zyczenia, czuje, ze walka nie bedzie latwa :)

      Usuń
  8. Co tam centymetry w talii..., aby tylko szczesliwym byc!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze powiedziane Judytko! ja...jestem :)

      Usuń
  9. Zdjęcia z pikującym samolotem jakieś takie prowokujące i z podtekstem. Ale wiosna już tuz tuz
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i pomyslec, ze te scenerie z samolotem zasugerowal moj maz :) pozdrawiam rowniez!

      Usuń
  10. Wygladasz niezwykle apetycznie i jeśli dodatkowo lubisz się taką to skarb którego pilnuj jak oka w głowie! Czekam na kolejne posty:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pozazdrościć Tobie wiosny :-)
    U mnie dzisiaj spadły tony śniegu i dalej pada, masakra...
    Ta suknia w paski jest extra...

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja zacznę od dołu-kozaczki;Twoje nogi i apaszka na szyi-ta ostatnia bardzo do Ciebie pasuje :-).

    OdpowiedzUsuń
  13. piękna sukienka , mam słabość do pasków :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie, Aguś! Podziwiam Cię również za konsekwencję! A ja nadal jestem bez motywacji, łazienka nadal rozkopana i nie odklejamy folii z mebli dopóki to wszystko się nie skończy... Napiszę maila, ściskam, Martyna

    OdpowiedzUsuń
  15. obie stylizacje śliczne aczkolwiek sukienka w paski powala radością :) jest śliczna i zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. W tym roku kożuszki były niezbędne:)))ale już widzę kolorowa i piękna a z tym brzuszkiem to przesada ja tam nic takiego nie widzę:)))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  17. haha dziękuję, że też szybciej nie wpadłam xD
    :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja tam żadnego brzuszka nie widzę, za to kolorowe pasy wspaniałej sukienki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, bo wlasnie pasek zaslania, cha! cha! :) no i wzor sukienki maskujacy :) pozdrawiam!

      Usuń
  19. J'aime bien la photo 5 et 6, tu es très jolie et l'orange de l'avion met en valeur ta tenue!

    Passe une belle journée!

    OdpowiedzUsuń
  20. apaszka ładnie komponuje się z pasami na sukience ! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wolę stylizacje z Belgii bo zimy mam dość, świetne kolory i tak wesoło się zrobiło, nie martw się, że masz zaległości na blogu, ważna rodzina i spotkanie z nią choć, jak piszesz, krótkie....pozdrawiam cieplutko...

    OdpowiedzUsuń
  22. Sukienka w pasy jest rewelacyjna, idealnie dobrałaś apaszkę. Bardzo mi się w niej podobasz.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  23. love the striped dress!!!!
    If you want we can follow each other...it would be great for me, what do you think?
    kisses,
    vogue4breakfast.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. A u nas też już od 2 dni wiosna. Co prawda snieg jeszcze leży, ale już wiosna. I bociany przyleciały. I słonko jest i już chowam swoją ciepłą czapę do szafy . :D:D:D I zaczynają się teraz turnieje i oj dzieje się dużo i mam psa ooooooo !!!!!!!!! pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  25. Do nas też już przyszła wiosna i zakwitły bratki na oknie :) Buziaki.
    Nie martw się brzuszkiem....lubimy Ciebie taką jaka jesteś.Basia

    OdpowiedzUsuń
  26. Cudwone miejsca i wspaniała sukienka w paski ! jestem oczarowana :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Aga odległość zbliża, bo nie doceniamy tego co mamy pod nosem:)Fajna sukienka pasiasta:)

    OdpowiedzUsuń