środa, 19 grudnia 2012

Nominacja 7 moich grzechów głównych.



Bardzo dawno temu, ale jeszcze w tym roku ;) dostałam nominację od Nikki,uroczej, ciepłej, stylowej polskiej dziewczyny z Wysp:

http://nikkisworldrobe.blogspot.com

Kochana Nikki, wiem, że bardzo dawno mnie nominowałaś. Ale chciałam przeczekać falę nominacji przetaczającą się po blogach i złapać odrobinę oddechu! To chyba odpowienia pora by ci podziękować, bardzo, bardzo! i opowiedzieć siedem rzeczy o sobie. Pomyślałam, że przyznam wam się publicznie do kilku wstydliwych słabości. Jako, że wiecie już chyba wszystko o moich upodobaniach, nadszedł czas, by pokazać się z tej drugiej, mniej pięknej strony. Mam nadzieję, że ta szczerość nie zaważy na moich stosunkach z czytelnikami J


1. Wstyd mi, ale w sklepie gdy się rozmyślę, zostawiam rzeczy w różnych niewłaściwych miejscach, zamiast          odnieść je na miejsce.
2. Uwielbiam spiewać i katuję rodzinę moim śpiewem najczęściej podczas wspólnej jazdy samochodem ( przynajmniej mam pewność, że nie wysiądą w trakcie...)
3. Podjadam nocą... Słodycze... Kanapki... Wszystko na raz...
4. Zaczynam różne rzeczy, po czym ich nie kończę.Najczęściej chodzi o sport.
5. Przechodząc obok nie poznaję męża, a czasem i dziecka ( co prawda osiemnastoletniego już).
Moje skrajne roztargnienie osiągnęło apogeum, gdy własnego małżonka, który wyszedł po mnie na przystanek wzięłam    za ... zboczeńca i tak uciekałam, że aż mi dzinsowa, obcisła spódnica pękła i... spadła. Mój mąż był przerażony z powodu mego przerażenia... Myślał, że wpadłam w jakiś obłęd...
6. Przyciągam czasami interesujących, aczkolwiek dziwacznych ludzi, pewnie sama jestem dziwaczna...
7. Bywam złośliwa ( Mój syn mówi, że perfidna) wobec... mniejsza o to!




sukienka z JBC, buty - Reserved, sweterek - zapomniałam, torebka - taka śmieszna - Vintage, paltocik - dawno temu w Polsce, apaszka - Promod.





                                                                                      mondoramas.com
Niestety,moja zima wygląda jak na poniższych zdjęciach. Aż mi się nie chce wierzyć, gdy widzę zasypane drogi w Polsce na ekranie telewizora. Nie będę też miała czasu by osobiście uczestniczyć w brukselskim świątecznym jarmarku, na który przybywają chętni wrażeń ludzie z całej Europy! Ale by choć wprowadzić odrobinę bożonarodzeniowego nastroju, wyszukałam wam sporo zdjęć w necie, które wspaniale oddają atmosferę świąteczną w Brukseli.


  
kontrowersyjna choinka na Grand Place, można wejść na nią po schodkach za jedynie cztery euro. Jednak większość Belgów nie jest zachwycona tym nowoczesnym, bozonarodzeniowym drzewkiem:

                 
               lesoir.be

      
http://blog-fr.hostelbookers.com

a poniżej: choinka w Hasselt  z ... porcelany!   A dokładnie z pięciu tysięcy naczyń.



                                      

               

51 komentarzy:

  1. Hahahahaha!! Jakbym czytała o sobie!! Jednak rodzina, to rodzina!
    Poszłam w chrzestną jak nic! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ...czy chcesz powiedzieć, że ja i babcia (ciocia Gienia)... ?? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha!
      O tym nawet nie wiedziałam!
      Niee.
      Z decydowanie nie!

      Usuń
  3. Dziękuję za ciepłe słowa, Aga;) Świetny pomysl z tymi 7.grzechami, zdecydowanie powinien powstać osobny tag w tym temacie;) Co do puktu 1go - tez tak robie i wcale nie mam z tego powodu wyrzutow sumienia. W porownaniu do Szkotów i tak jestem grzeczna, bo przynajmniej dbam o to, by np. bułek nie odkladac w sekcji mrozonek...
    Z punktu 5go śmialam sie do rozpuku, niemożliwe chyba, by byc tak roztargnionym?
    Fajnie bylo Cie poznać od tej strony;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki, że się nie zraziłaś do mnie! Czasami mi wstyd, że jestem taka roztargniona w zyciu prywatnym, Moi bliscy nie mają ze mną łatwo, ale jeśli chodzi o kwestje służbowe - jestem bardzo dobrze zorganizowana, nigdy nic nie zgubiłam, mam wielką słabość do zapisywania wszystkiego w punktach, segregowania - typ księgowej po prostu! Podwójna osobowość?...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ups... Blisko i coraz bliżej nam do siebie. Patrzcie, jak to swój swego zawsze znajdzie.Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Krucha ta choinka z porcelany,ale ciekawa.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Uważaj Aga, bo za grzech niekończonego sportu trafić można do kotła z wysokim tłuszczem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. jolie tenue et j adore ton sac !

    OdpowiedzUsuń
  9. Uśmiałam się do łez wyobrażając sobie jak uciekasz przed własnym mężem:)No niesamowite! A z tym odkładaniem-ja nie lubię jak ludzie zostawiają wszystko w przebieralni-nic mnie kosztuje odnieść wszystko na miejsce przecież. Nie wiem, gdzie Ty zostawiasz rzeczy niegrzeczna Dziewczynko:)A złośliwa tez bywam, jak mi tylko ktoś na odcisk nadepnie jestem okropna.Nie potrafię podarować, jeśli ktoś mnie oszuka albo źle potraktuje.Czasem ledwo się wstrzymuję.Ostatnio na angielskim, jak byłam z moim Ma, chłopczyk był jeden bardzo niegrzeczny, Pani opowiadała a on zrzucał kredki, przeszkadzał, pytał co minute ile jeszcze do końca i przyznam , ze miałam już na końcu języka brzydkie słowa. Zwłaszcza, ze Tatuś nie reagował. Nienawidzę czegoś takiego i potrafię być wtedy niemiła:)

    OdpowiedzUsuń
  10. O, pod punktem 6 i 7 mogę się podpisać i ja:D

    Piękne nogi zwieńczone pięknym obuwiem!
    A z choinek, to ta zielona kontrowersyjna bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  11. Aga, mam dzisiaj wolny dzien i jestem w domu, czytam Twojego posta i smieje sie glosno z 5 pkt . Moj maz pyta co mi jest, wiec czytam mu jeszcze glosno i wtedy on mowi...pokaz mi te artystke;-) . Przyglada sie Tobie i mowi, cytuje.... Chcialbym zobaczyc Ja bez tej spodnicy, bo jakie tory taka stacja. Oczywiscie mial na mysli NOGI!!!!! reszte przemilcze, bo jak zobaczy co o nim napisalam to nie dozyje swiat.

    Piekna macie zime, zielono prawie wiosennie a Ty wygladasz swietnie, plaszczyk jak Ci sie znudzi to moge przyjac.
    Pozdrawiam
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  12. Szczerze? nie zazdroszczę takiej "zimy", choć wiele wskazuje na to, ze i u nas (Poznań) nie będzie białego puchu ;((((((
    Zazdroszczę natomiast "nieodnoszenia" wziętych wcześniej rzeczy na sklepową półkę - ja ma mam "w drugą stronę" - zdarza mi się, że odnoszę za innych, odwieszam, podnoszę...
    Uściski!
    shoppanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. UWAGA! SPROSTOWANIE!!! NIE ODNOSZE TYLKO W IKEI... CIUCHY _ PRZECIWNIE ZDARZA MI SIE ZA INNYCH ODNOSIC BO MI WSTYD< ZE KTOS POMYSLI ZE TO JA :)

      Usuń
  13. E TAM, KAŻDY COŚ MA!!!!!I TAK JESTEŚ FANTASTYCZNA, POZDRAWIAM:)PS. NIE JESTEM DZIWACZNA:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dobrze, że mogę na was liczyć! :) też jesteś fantastyczna!

      Usuń
  14. Punkt piąty :D:D:D wyobraziłam sobie tą sytuację:D Aga jesteś niemożliwa hahhahah:*

    OdpowiedzUsuń
  15. Nocne wyżeranie to moja specjalność ;) A lepiej uciekać niż dać się zboczeńcowi złapać ;) zdjęcia jak zawsze ciekawe , ta choinka nie dla mnie, ja wolę naszą zwykłą ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Zazdroszczę ciepełka, bo ja strasznie marznę zimą, głownie dlatego że nienawidze sie ciepło ubierać (tzn kurtka czapa ) szal i buty to podstawa 7 warstw i jestem gotowa... tylko potem ciężko wcisnąć kurtkę na to wszystko!! a i tak mam zimne stopy i czerwony nos o dłoniach nie wspomnę... brrr piję hektolitry herbaty i kakao albo barszczu na rozgrzewkę, a jak się rozgrzeję to zasyiam... i tak adnego porzytku ze mnie zimą nie ma...

    Ubawiłam się setnie :) z Twojego roztargnienia :))) też bywam, nawet często, również ludzi nie poznaję, ale to wynika z mojej ślepoty ( niby mam - 1 i - 0,75 a problemy straszne!! ale twarze koduję na całe życie, tyle że potem nie pamiętam skąd znam kogoś :))) Spódnica mega ha ha ha !!!!!!!! mocne !!!!! naprawdę ale jakoś nie chce mi się w głowie pomieścić że bywasz podła!!! jakto???

    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mi kto na odcisk mocno nadepnie... potrafię się bronić skutecznie, ale to bardzo rzadko się zdarza, może, cztery razy w zyciu... buziaki! :)

      Usuń
  17. Po pierwsze ładny strój, po drugie czasem zazdroszczę Ci tej "zimy" kiedy przemkną mi buty lub (jak dziś) zgubie nauszniki/czapkę. A po trzecie choinka oryginalna i niezwykła, ale ja chyba też jak Panna Kropka wolę żywą :)
    Co do "siódemki" stwierdzam z ulgą że dobrze że masz wady :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Płaszczyk czy jak to napisałaś - paltocik :-) Cudny. Faktycznie zielono u Ciebie, a u nas mróz - 12 stopni i to bez śniegu. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  19. hehe nawet Twoje "grzechy" wzbudzają sympatie :) ale muszę przyznać, że Twoje roztargnienie przebija moje :D

    OdpowiedzUsuń
  20. hmm. zlosliwa ? nigdy bym o to Pania nie posadzila ;) strasznie podoba mi sie polaczenie kolorkow niebiesiutkich z granatem. widzialam na wlasne oczy te kontrowersyjna choinke i okropnie jest brzydka ! 5min minelo zanim sie zorientowalam,ze ta instalacja jest drzewkiem swiatecznym:/

    OdpowiedzUsuń
  21. Moja droga to prawie zalety większość z nich posiadam:))))muszę jednak przyznać że z tym mężem zboczeńcem to mnie rozbawiłaś:)))śliczna sukienka i wolę Twoją zimę:)))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  22. Aż się głośno zaśmiałam czytając o perypetiach z mężem - pseudozboczeńcem :D Nawiązując do śpiewania w samochodzie - mnie w takich sytuacjach przypomina się kadr z filmu "Dziewczyna z moich koszmarów" z Benem Stillerem w roli głównej. Na początku jest fajnie - facet podryguje w rytm amerykańskich przebojów śpiewanych przez jego dziewczynę... - możesz sobie wyobrazić co się dzieje po kilku godzinach jazdy ;-) Pozdrawiamy, Martyna & Lucy

    OdpowiedzUsuń
  23. nie chciałbym takiej choinki ;)

    wygląda pani olśniewająco :) hhehe

    OdpowiedzUsuń
  24. generalnie ma pani cudowne buty, zakochałam się w nich! a co do odpowiedzi, to właściwie mogę przyznać, że ja również mam często tak, że zaczynam cos robić ale szybko mi się to nudzi i nigdy tego nie kończę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ha ha ha . Przyjemnie sie jest posmiac z kogos ;) oczywiscie smieje sie z sympatia !
    A juz wziecie meza za zboczenca przechodzi moje najsmielsze pojecie w temacie roztargnienia . Ma maz z Toba niezly ubaw :D
    Moje roztargniecie ostatnio ograniczylo sie do dwoch mandatow oraz zabrania prawa jazdy na czas okreslony (poniewaz odbiore je sobie spokojnie w styczniu ) . Do dzis niezrozumialy przeze mnie, ten nic w sumie nieznaczacy incydent, mial miejsce w ubiegly weekend kiedy to sobie spokojnie wracalam z zakupow . Doszlo do spektalularnego zatrzymania mojego auta , w iscie amerykanskim stylu , co to pokazuja na filmach . Byly niebieskie koguty , i inne przewidziane w takim celu gadzety .
    Ponoc... nie zatrzymalam sie na stopie :) , jakas pomylka chyba , a juz napewno bzdura , bo ja sie zawsze zatrzymuje na stopie :) I wszystko byloby moze w porzadku , gdybym nie uraczyla pani policjantki swoim slynnym usmiechem , niewaznym ubezpieczeniem ( w domu bylo wazne w nieodpakowanej kopercie ) , niewaznym prawem jazdy ( termin uplynal wraz z moimi urodzinami w czerwcu , ale kto by tam myslal o jakis urodzinach, ktore sie mialo pol roku temu ). Pani policjantka cechowala sie tez, niestety ,sokolim wzrokiem i wychwycila rowniez przeterminowany ( na szczescie tylko dwa miesiace ) stykier na tablicach rejestracyjnych . Oczywiscie nie poinformowalam o tym zdarzeniu malzonka , jeszcze by mi sie biedaczek zagotowal i rozdygotal w same swieta . A swieta jak wiadomo powinny uplynac w spokojnej atmosferze .
    Zastanawiam sie , jakby sie to skonczylo , gdybym sie tak slicznie nie usmiechala do pani wladzy ? Cala bylam przeterminowana :) Buziaki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olaśka jesteś niesamowita! merry christmas!

      Usuń
  26. High heels in the woods, must be possible. Good pictures.

    Greetings,
    Filip

    OdpowiedzUsuń
  27. Lovely photos!
    http://fashionresidence.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. well aren't this uber chic? <3

    following on bloglovin!
    xx,
    Lucija
    WLL

    OdpowiedzUsuń
  29. Najpiękniejszych świąt życzę,spełnienia marzeń i dużo zdrowia dla całej Twojej rodziny:))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  30. Ty w polaczeniu z ta aleja, taka klimatyczna - cos pieknego! A scena z mezem? Az zal mi czlowieka! Ale w sumie jestes wspaniala, stylowa, ciepla i kochana! Zycze Ci mnostwo milosci, ktora bedzie chronic przed zlem, chorobami i tym, co przeszkadza. Pisz nam piekne posty w ktorych widac caly komplet:Twoja piekna dusze, piekne cialo swietnie odziane. WESOLYCH SWIAT!
    Ps, zostało pare ciasteczek na sprobowanie dla wszystkich, reszte sama systematycznie....ale dzisiaj upieklam wg Twojego przepisu, sa przepyszne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś kochana! Zdrowych spokojnych świąt i smacznych ciasteczek :)

      Usuń
  31. Wesołych Świąt!!!!1Przepiekne fotki!

    OdpowiedzUsuń
  32. życzę Ci spokojnych i radosnych Świąt spędzonych wśród najbliższych:)

    OdpowiedzUsuń
  33. może to zabrzmi głupio, ale akurat złośliwość jest cechą, którą dość lubię ;> lubię złośliwe zabawne komentarze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) normalnie to nie jestem bardzo wredna, no ale wyjaśnię kiedy jestem szczególnie złośliwa, choć pewnie narażę się wielu ludziom... Po pierwsze, to kiedy mi ktoś mocno na odcisk nacisnie! ale to musi być naprawdę mocno, bo błahostki odpuszczam, ale bywam złośliwa wobec... rowerzystów, ale tylko tych ignorantów. Gdy jada całą szerokością jezdni powolutku i nie można ich wyminąć w żaden spsób. Jeśli mi sie to w końcu uda, to tak sie ustawiam, by rowerzysta, który mi blokował drogę musiał zejść z roweru i musiał go trochę przeprowadzić piezso, bo teraz ja zajmuje całą jezdnię, sorry... jestem złośliwiec!

      Usuń
  34. Agnieszko, życzę Ci Pięknych Świąt Bożego Narodzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję wam wszystkim za życzenia świąteczne, tez życzę wszystkim spokojnych, radosnych świąt! :)

      Usuń
  35. z rowerzystami przesadziłaś - rowerzystka :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Oj, tam... jestem dyskryminowaną czterokółką, gnębioną w dzungli miasta przez rowerzystów. Jeden z nich połamał naszej sekretarce piętę... :)

    OdpowiedzUsuń