wtorek, 23 października 2012

Starsza siostra.





Gdy przyszłam na świat nie podobałam się zbytnio sześcioletniej Malince. Byłam czerwona, w kropki i wrzeszcząca. Poza tym, jak każdy pojawiający się w rodzinie noworodek musiałam wprowadzić spore zamieszanie w jej uporządkowane życie.

I tak ciągle nie mogłam dotrzymać Malinie kroku, wciąż za mała by być dopuszczona do jej nastoletnich sekretów. Jak wlokący się za nią irytujący ogon, którego nie mogła się pozbyć wobec natychmiastowego szantażu z mojej strony: " Bo poskarżę się mamie!"

Oj, musiałam strasznie Malinę denerwować!
Ale i ona mnie drażniła. Jeszcze jak!

Niedościgniony wzór w domu i szkole. Uporządkowana, odpowiedzialna. Zaradna.
Byłam jej negatywem. Przez całą podstawówkę towarzyszyły mi słowa powtarzane jak mantra: " Zdolna, ale nie tak pilna jak siostra".

To samo liceum. Pierwsza lekcja matematyki. Najgroźniejszy w szkole profesor, pogromca wszystkich matematycznych słabeuszy wpatruje się we mnie przenikliwie. Koleżanka kopie mnie w kostkę pod ławką.
Przy nim nawet muchy nie śmią brzęczeć. Nauczyciel z wysokości katedry celuje palcem w moją stronę.
- Czy ty, nie jesteś czasami siostrą tej... - tu sprawdza nazwisko w dzienniku - i pada imię Maliny. Prymuski.
" Oczywiście! Znów się zaczyna!" - myślę - "Ciekawe kiedy się rozczaruje co do mnie."
Ale potulnie przytakuję.
- Mam nadzieję, że jesteś równie dobra jak twoja siostra. - mówi uroczyście.
- Ja też - odpowiadam cichutko.

Naprawdę się starałam. Ale brzydzę się matematyką. I nie potrafię nauczyć się czegoś, czego nie lubię. Zasypiam.Dosłownie. Poprzedzając drzemkę niekontrolowanym ziewaniem.
Pan profesor wykazał dużo dobrej woli. Malina była jego ulubioną uczennicą. Nigdy nie zawiodła ani jego, ani tajemniczego  świata Wielkich Liczb. Jednak po sześciu miesiącach stracił nadzieję ze smutkiem wstawiając ledwie wypoconą tróję na półrocze. Pewnie tylko jego sentyment do Maliny uchronił mnie przed powtarzaniem roku!

I tak przez całe zycie!
Malina koncertowo zdaje na jedną z najlepszych warszawskich uczelni, Ja - robię wielokrotne podchody na różne kierunki, bo nie mam pojęcia kim chcę być w życiu. Ciągle coś zaczynam by tego nie skończyć. Skaczę z kwiatka na kwiatek, z kierunku na kierunek.
Oj, dałaś mi się we znaki Malino!

Ale wiesz co? Mam też inne wspomnienia.
To ty nauczyłaś mnie składać literki, tak, że jako kilkuletnia dziewczynka biegle czytałam wzbudzając podziw dorosłych. To ty zaszczepiłaś we mnie miłość do książek, ktore staly sie całym moim światem. Tak, że wkrótce zabrakło ich w szkolnej bibliotece.
Towarzyszyłaś mi na koloniach, pocieszałaś gdy tęskniłam za rodzicami, broniłaś i ocierałaś łzy nad znienawidzoną miską mlecznej zupy. Dzięki tobie - studentce - miałam zawsze najmodniejsze ciuchy i gadżety, które przywoziłaś mi z Warszawy kosztem niewykupionych obiadów i zaciskania pasa.
Pokazywałaś mi świat i trzymałaś za rękę gdy było trudno. Zastępowałaś mamę, gdy była daleko. Troszczyłaś się o mnie. Swoją małą, kochaną siostrzyczkę.

Dorosłam. Urodziłam dziecko. Dopiero wtedy tak naprawdę zbliżyłyśmy się do siebie. Wyrównały się nasze poziomy percepcji. Dwie dorosłe kobiety. I jak jedna noga dotrzymuje w tańcu towarzystwa drugiej, tak my bez siebie nawzajem nie możemy tańczyć walca naszego zycia.

Dziękuję ci Malino za to, że jesteś. Za garść wspomnień ci dziękuję. Za dobre dzieciństwo z twoim udziałem. Za wszystko! I życzę ci szczęścia z okazji jutrzejszych urodzin.


Malina kocha na codzien klasyke. Stroni od ekstrawagancji.


Ale "po godzinach" staje się inną Maliną: luzacką i szaloną.


Uwielbia sporty górskie i  rowerowe. Nie straszne jej 30 kilometrowe trasy na dzień, w weekendy zdobywa polskie szczczyty, w przeciwienstwie do mnie bardzo dużo podróżuje. Jest moim oknem na świat.



Tylko jest jedna taka szalona Malina, która o 5 rano w sobotę potrafi mi wysłać smsa z Kasprowego lub innego szczytu!
I za to cię Malino kocham! Jesteś wulkanem pozytywnej energii.



49 komentarzy:

  1. ...Ależ czuć tu miłość siostrzaną! :-) Niech no tylko spotkam się z moją młodszą siostrzyczką - wyściskam jak nigdy dotąd! :-))

    dziękuję za kolejny piękny post...

    :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Ci za ten post:)
    Też mam starszą siostrę, i jako dziecko i nastolatka miałam cel, by doścignąć ją we wszystkim. Z tym, że u mnie działało to na chorą ambicję, chciałam być lepsza, mądrzejsza. Teraz wiem, że po prostu chciałam przede wszystkim zyskać jej akceptację:).
    A teraz jest tak, jak piszesz, nasz poziom postrzegania świata się zrównał i zdecydowanie mogę napisać, że jest jedną z najbliższych mi osób:).

    OdpowiedzUsuń
  3. So cute!!!
    http://solaanteelespejo.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  4. moja mama, jaka ona piękna :)
    a post tak cudownie napisany... że przeczytam go jeszcze raz !

    A.

    OdpowiedzUsuń
  5. aww, starsza siostra to skarb, sama mam dwie i jestem z najstarszą bardzo zżyta :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nice seeing you at the sea.

    Greetings,
    Filip

    OdpowiedzUsuń
  7. Starsze siostry to skarb,Twoja jest naprawdę wyjątkowa:)))ja mam dwie i czytając co napisałaś o swojej przypominał mi się moje dzieciństwo:)))Pozdrawiam was obydwie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach Reniu, to jesteś bogatsza ode mnie o jeden skarb! :) Niech zyją starsze siostry!

      Usuń
  8. Wspaniały post Kochana:)Przyłączam się do urodzinowych życzeń dla Maliny!:*

    OdpowiedzUsuń
  9. No tak, i co ja mam napisać, jak to ja jestem tą najstarszą siostrą...
    Łączę zatem pozdrowienia, i życzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wspanialy post to za malo powiedziane!! ten post jest po prostu przecudowny!! ilez w nim pieknego ,prawdziwego uczucia do siostry.moze Malina (piekne imie) zdolniejsza byla z matematyki,ale Pani potrafi pieknie pisac i poruszac slowami ludzkie serca.ja rowniez dolaczam sie do zyczen urodzinowych - 100lat dla Pani Maliny !!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję wam wszystkim w imieniu swoim i Maliny!, To wy wzruszacie mnie do łez! Za wszystkie ciepłe słowa, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Twoja siostra ma wspaniałą siostrę ;)
    A co do matematyki- była, jest i będzie straszna... xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ładnie to ujęłaś :) zasługujemy na siebie :) dziękuję!

      Usuń
  13. Miło się czyta tego typu posty. Człowiek się wtedy zatrzymuje i myśli...Ja tez mam siostrę 6 lat starszą. Pamiętam jak "dreptałam jej po pietach" :-). Kiedy ona była już nastolatką , a ja jeszcze dzieckiem strasznie zazdrościłam jej " przystojnych" kolegów. Pod byle pretekstem wchodziłam do jej pokoju, żeby zobaczyć co oni robią :-))) albo wykradałam ubrania z jej szafy , były takie piękne ... Fajne wspomnienia:-) Pozdrowienia dla Ciebie i siostry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Usmiecham sie do twoich wspomnień, bo ja też podglądałam i sledziłam siostrę podczas jej niewinnych rantek z chłopakami !

      Usuń
  14. Masz piękną i elegancką siostrę...to prawdziwy skarb, ja niestety nie mam ani starszej, ani młodszej...całe życie ubolewałam nad tym. Życzonka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na twoim przykładzie po raz kolejny sie przekonuję, ze jedynacy to bardzo fajni, pogodni, otwarci społecznie ludzie! obalam tym samym wszystkie stereotypy na ten temat. Mój syn tez jest jedynakiem, niestety, zawsze marztła nam sie wieksza gromadka dzieci, ale z przyczyn zdrowotnych nie wyszło. Ale nasz jedynak bardzo zzyty jest ze swoimi siotrzenicami i siostrzeńcem. Kochaja sie jak prawdziwe rodzeństwo!

      Usuń
  15. beautiful dress & heels!! You look great :)
    Nice blog honey, hope you check out mine :)
    rakhshanda-chamberofbeauty.blogspot.in

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja jestem środkowym dzieckiem swoich rodziców, mam starszego brata i prawie 10lat młodszą siostrę. To 10 lat sprawiło,że już chodziła do innych szkół i miała innych nauczycieli ale myślę, że samoistnie się porównujemy do rodzeństwa i trudno w końcu i tak każdy dorasta i idzie własną drogą, to smutne ale i pocieszające ;) A Siostrę masz śliczną podobne jesteście ;) buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam sie wydaje, że w ogóle nie jesteśmy podobni, ale ludzie mówią, że jakieś tam podobieństwo jest... Dziekuję Kropko!

      Usuń
  17. Posiadać rodzeństwo i mieć właściwe wzorce, to bezcenny skarb, doceniany po latach. Będąc najmłodszą prowokowałam niemiłosiernie te starsze, więc dochodziło do kłótni, bijatyk i innych wstyd przynoszących incydentów. Teraz gdy wspomnę to wszystko, nawet moje wejście na szafę, gdzie chciałam przedłużyć moje spazmy aż do powrotu mamy z pracy, to tylko kręcę głową i myślę co było potrzeba abym była taka jak jestem?
    Twoja siostra też z charakterem, to widać na każdym zdjęciu. I ja dołączam się do życzeń!!!Ciebie pozdrawiam. ps. mój A. wczoraj zawalczył o kawałek przesyłki bo nie bardzo chciałam mu dać!!! Buziaczki!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, jak miło mi to słyszeć. Już wiem co mam ze soba zabrac do polski w wakacje: duuuużąo ciasteczek :)

      Usuń
  18. oj,nie ma za co !! ta pozytywne energia Pani,szczerosc i wiele innych pieknych zalet powoduja,ze przyciaga Pani ludzi niczym magnes..

    OdpowiedzUsuń
  19. Rozpłakałam się i nadal mi łzy lecą na klawiaturę.
    Bo też mam siostrę o 6 lat starszą, bo też była dla mnie wzorem. Bo byłą ładniejsza, mądrzejsza, zdolniejsza. Zawsze usiłowałam jej dorównać i nigdy mi się to nie udało.
    Potem okazało się że w tym moim nią zapatrzeniu nie dostrzegłam że nie jest dobrym człowiekie. Ale to tylko świadczy o mojej naiwności. Bo nie zauważyłam też że ona mnie po prostu nie chce, że co innego jest dla niej ważniejsze. Nie widujemy się i nie znamy od wielu już lat. Wiesz jak to boli? - tym bardziej że z rodziny z której pochodzę nie mam już nikogo....
    Przepraszam Agnieszko, nie wiedziałam że coś tak pięknego u Ciebie przeczytam i że to spowoduje nawrót moich bolesnych wspomnień.
    Rozumiem, że Twoja siostra ma "okrągłe" urodziny. Więc przekaż jej proszę ode mnie najpiękniejsze zyczenia. A bliska mi jest także bo chodzi po Tatrach.
    Życzę Wam aby Wasza miłość wiecznie trwała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stokrotko, nie wiedziałam, że otworzę tyle bolesnych wspomnień, ściskam cię mocno. To skłoniło mnie do refleksji na temat wagi słów... Trzeba je obracać wielokrotnie jak pieniażek w dłoni zanim puści się je w obieg. Czasami bywa, że obcy są bliżsi niż rodzina, i nie ma człowieka, który nie miałby jakichś bolesnych, uwierających doświadczeń. Odwagi Stokrotko!

      Usuń
  20. Kochana Agnieszko dziękuję Tobie za taki piękny , urodzinowy post.Sprawił mi wielką niespodziankę a czytając wspomnienia z naszego dzieciństwa aż się popłakałam.Dziękuję Ago za wszystko, jestem szcześliwa że mam Ciebie.
    Dziękuję wszystkim tu piszącym osobom za życzenia, ciepłe słowa .Poczułam się z Wami jak w wielkiej rodzinie.Jesteście tacy ciekawi, każdy inny ,kolorowy.Chętnie napiłabym się z Wami lampkę wina przy świecach i przegadała całą noc...Dzisiaj ktos mi powiedział "nie martw się, zycie zaczyna się po 50 tce..zobaczę i może Wam kiedyś opowiem jak to jest a jezeli ktoś z Was chodzi po górach to spotkamy się napewno na szlaku :) Malina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo, juz niejedna z blogerek moglaby ci powiedziec jak to jest za ta magiczna furtka + 50! Nie jestes pierwsza malino i z tego co widze jest rownie fajnie jak 10 lat wczesniej! :)

      Usuń
  21. beautiful!!! great post and pics
    i follow you now ;) i would love to follow me back because love your blog!!
    kisses

    OdpowiedzUsuń
  22. Pięknie piszesz o swojej siostrze , o Waszych relacjach. Od razu widac, że jesteście bardzo blisko siebie ,mimo dzielącej Was odległości.
    Pozdrawiam Malinę, twoją siostrę i dołączam się do urodzinowych życzeń:)
    Podobieństwo widac od razu, szczególnie na drugim zdjęciu pod tekstem, ten sam gest głową:)

    OdpowiedzUsuń
  23. To tak jakby pisała moja córka Natalka o jej starszej o 8 lat siostrze;))
    A Twoja Malinka śliczna dziewczynka;) Elegancka, a klasyka jest najpiękniejsza!

    OdpowiedzUsuń
  24. I'm following :)

    http://rakhshanda-chamberofbeauty.blogspot.in/

    OdpowiedzUsuń
  25. hi! i hope we can follow each others blog ;))) please let me know :))

    http://awallflowersjournal.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Malina - jakie pyszne imię!!! Wszystkiego Najpyszniejszego dla Siostry na dalsze 50 lat!
    Nie wiem, jakie to są uczucia - miłość siostrzana, czy braterska, bo jestem jedynaczką. Napatrzyłam się na wiele rodzeństw i wiem, jak różnie to może wyglądać. Od pełnego oddania, poświęcenia nawet, do totalnej obcości, wrogości. Tym bardziej chwała Wam za to, że jesteście sobie bliskie i się szanujecie. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. oj Malina, Malina - piękna dziewczyna hehe ^^

    OdpowiedzUsuń
  28. I know a lot of people fighting with brother and sister all the time while they are little but become best of friend they get older.life is complicated but you will eventually know who really care about you. I do not have sister but I would love to have one to share:)

    have a great day:)

    OdpowiedzUsuń
  29. doesn't matter! I'm sure that you have a lot of great friends who treat you like a sister! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo sie wzruszylam czytajac twoj post. Plynie tyle milosci i wdziecznosci, ze czytajc az cos lapie za gardlo i dlawi. Siostra twoja musi byc niezwykla kobieta, bo niezwykla jestes ty a ona tyle miala wplywu na twoje dorastanie. Juz uwielbiam jej styl klasyka zawsze bije elegancja i pieknoscia. Jestescie podobne do siebie nawet bardzo. Siostra ma przepiekne imie.

    OdpowiedzUsuń
  31. każdy kundelek jest inny i to jest bardzo fajne :)
    ps. z tą odwagą to różnie bywa ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. świetny pomysł na bloga:) na pierwszym zdjęciu piękny widok :)uwielbiam takie szalone kobiety jak Pani :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Aguś cudny post ...Jak zawsze u Ciebie, ale ten szczególnie wyjątkowy, bo poświęcony tak ważnej CI osobie w życiu jakim jest siostra ...zawsze podziwiam tych co potrafią utrzymakac kontakt i wspaniałe relacje z rodzeństwem jeśli takowe posiadają, lub chociaż poprawne, bo w dzisiejszym czasie wcale to nie jest takie łatwe jak by się mogło wydawac....taka miłośc to również wyrzeczenia i kompromisy, ale przede wszystkim szczere chęci do jej utrzymywania, bo jak wiadomo w życiu róznie bywa....sztuką jest wybaczanie i nie odwracanie się nawet jeśli zdarzą się zle chwile... związek siostrzany jest nie mniej skomplikowany od tego między kobietą i mężczyzną, trzeba tak samo pielęgnowac i kochac miłością bezinteresowną, kochac siostrę taką jaką Jest - i to jest cudowne uczucie, bardzo dobrze je znam, nie jest mi obce, dlatego pozwoliłam sobie napisac tak Jak ja to widzę :)))

    Swojej siostrze proszę przekaż ode mnie dużo radości i aby czas który spędzacie razem był bezcenny i niezapomniany :))):*
    Też mam siostrę, wprawdzie młodszą, ale to zupełnie nam nie przeszkadza i nie wyobrażam sobie życia bez niej :)))*ściskam

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo wazny aspekt siostrzanej milosci poruszylas, Beti! Wybaczenie, kompromisy, trudna sztuka akceptacji gdy z czasem tez coraz wiecej moze dzielic. Zabraklo tego w moim poscie i dziekuje ci za to piekne uzupelnienie! Milego weekendu zycze!

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo się wzruszyłam tym postem, taki jest mi bliski...I tak mądrze napisałaś te druga część, moja siostra jak jeździłyśmy razem na wakacje, to np. zostawiała mi kanapki na talerzu bo ja wolno jadłam i zawsze mi pozjadali wszystko:) I wszyscy się dziwili, jak dwie siostry mogą się nie kłócić? Mamy takie różne życia, ambicje, charaktery, ale nie wyobrażam sobie życia bez niej.I to co Beti napisała-trzeba zaakceptować, wybaczyć, zapomnieć, to taki sam człowiek jak każdy inny a jednak tak naprawdę najbliższy bo najwięcej z nami przeżył, choć w pewnym momencie odchodzi ciut na bok kiedy zakładamy własną rodzinę.

    OdpowiedzUsuń