sobota, 27 października 2012

Oskar to Oskar





(www.kotydomowe.com)


Oskar lubi podglądać co robię. Gdy jestem w ogrodzie towarzyszy mi jak cień po drugiej stronie płota. Jego czujne agrestowe oko dogląda czy dobrze sadzę roślinki, czasami próbuje mnie nieśmiało zaczepić pręgowaną łapką.
Oskar jest moim sąsiadem. Nic nie robi sobie z naszych psów. Całkiem niedawno odkrył, że za płotem rozciąga się inny, ciekawy świat. Świat z psami. Od tej pory, jak z teatralnej loży, przygląda się naszym czworonogom, zwisając łapami po naszej stronie płota. Jak leniwiec.Doprowadzając nasze psy do szału. Oddaje się temu zajęciu z rozkoszą – godzinami. Patrzy kpiąco jakby sprzedawał im w ten sposób “ fucka”. Jakby mówił: “ Możecie mi naskoczyć!” Dopóki ociekające pianą psy nie skapitulują. Dopóki nie uznają nad sobą jego wyższości. Wtedy z godnością odchodzi.

Bo Oskar to nie byle jaki kot! Ma ogromny pręgowany ogon, który przypomina tańczącego węża. Przodkowie Oskara hipnozowali swymi ogonami kobry. Bo Oskar to kot egipski. No, może w osiemdziesięciu procentach. Ale jednak. Sierść na czole układa mu się w znak skarabeusza. Oskar nie ma do końca poczucia własnej tożsamości. Nie był wyhowany przez kocią mamę. Zamiast jej puszystego futerka pamięta z dzieciństwa dotyk i zapach ludzkiej skóry. Sypiał z panią, a z panem obejrzał wszystkie telewizyjne mecze drzemiąc w kieszeni bluzy na piersiach. Dopóki kieszeń nie stała się za mała. I tak stał się kibicem.

Teraz biega za panem jak pies. Pan gwizdnięciem przywołuje go do nogi. Bo Oskar to taki ni to pies, ni to kot, ni człowiek. Oskar to Oskar.



Zawieruszyly mi sie gdzieś zdjecia Oskara w komputerze, wiec musialam sie uciec do zdjeć z sieci. Oskar wyglada identycznie jak ten na zdjeciu ( zwróć uwagę na charakterystyczny, splaszczony ogon na końcu przypominający kobrę, gdyby nie on - kot egipski przypominałby do złudzenia pięknego lecz zwykłego dachowca) Zdjęcie i opis poniżej pochodzą ze strony o hodowli kotów: 


Już 4000 lat temu starożytni Egipcjanie uwiecznili na malowidłach ściennych smukłe, cętkowane koty o charakterystycznym spojrzeniu. Koty egipskie Mau są uznawane za najstarszą rasę kotów i jedyną naturalnie cętkowaną. Charakteryzują się ponadprzeciętną inteligencją i wesołym usposobieniem. Są ciągle czymś zajęte a obserwując ich mimikę można niemal czytać w ich myślach.Jeśli Mau postanowi zaprzyjaźnić się z Tobą, możesz być pewien, że od tej pory stanie się Twoim cieniem:-)





Kot krymski :) sfotografowany przez mego szwagra.











51 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa czy jestem pierwsza. Sukienka jest bardzo oryginalna ma piekny tyl i przod. Ze wzglendu na kroj nawet o numer wieksza to pewnie tak nie przeszkadza a jak udalo ci sie ja zmniejszyc metoda suszarki to jeszcze lepiej. Bardzo lubie koty ale nie jestem jeszcze gotowa na nastepnego kotka. Jest wiec pies w domu :) Milego weekendu Agus :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, bylas prawie pierwsza! :) ja tez na razie tylko sasiedzkim kotem sie zachwycam, byloby troche ryzykowne i wymagaloby nie lada pracy nad naszym kajtkiem, gdybysmy kota wzieli. Tunia boi sie kotow i potulnie ucieka w kat, ale kajtek, jak zyl w naturalnym, zdziczalym srodowisku to traktowal koty jak smiertelnych wrogow, i tak mu niestety zostalo...

      Usuń
  2. Uwielbiam kociaki :) klasycznie i prosto :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oskar musi być niesamowity. A fotki, które znalazłaś - tylko to potwierdzają. Kocham koty, zwłaszcza te mniej typowe, a ich inteligencja mnie ciągle zaskakuje.
    Pozdrawiam, miłego weekendu...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejjjj wyglądasz super, zdjęcie z tyłu po prostu bomba, sukienka pasuje do Ciebie idealnie!!! Powiem - ALE LASKA! I te nogi!... zazdroszcze bardzo bo mam nogi sportowca :P Koty są przecudowne uwielbiam!... no może z wyjątkiem chwil, w których kot mojego chłopaka wpakowuje się pomiędzy nas do łóżka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och! dziekuje za takie mile slowa, nogi zawsze mialam szczuple, wrecz chude, czego nie moge niestety powiedziec o reszcie swego zbytnio zaokraglonego ciala :)
      a kot- przebiegla sztuka! zawsze musi miec najlepsze miejsce-nawet w lozku :) cieplej i slonecznej niedzieli zycze!

      Usuń
  5. tak,kocurki to piekne i intrygujace stworzenia !kot naszego sasiada jak widzi mojego psa to podbiega i lapa wali go po lbie...a moj pies,no coz stoi poslusznie jak baran,albo ucieka, ^^
    podobaja mi sie buciki i sukienka! a komin,szkoda,ze nie widac zbyt dobrze..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Tunia tez ucieka od kotow, a nawet wiecej / koty na nia urzadzaly polowania! Czail sie taki na galezi drzewa i jak Tunia przechodzila to spadal na przerazona, niczego sie nie spodziewajaca psine , wbijal sie pazurami w pupe i ujezdzal ja jak dzikiego konia! Na szczesci mamy teraz Kajetka, ktory zaprowadzim na naszym osiedlu porzadek, koty omijaja go szerokim lukiem, a tunia jest wreszcie bezpieczna!

      Usuń
  6. Kot piekny!!!Jeden i drugi, ale ten egipski widac, ze jest super inteligentny.
    Twoje ciuszki swietne, jednak twierdze, ze to Ty swoim sposobem noszenia nadajesz im wartosc. Gdy to samo nalozy kto inny, straca szyk i wartosc. Wiem to na sto procent!!! Milego weekendu Agnieszko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Asiu, Asiu! Jestes kochana! Zimno u nas, ale nie ma jeszcze sniegu jak w Polsce, pozdrawiam zatem cieplutko!

      Usuń
  7. Fantastic cat pictures and I like your blue shoes.

    Greetings,
    Filip

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam podobnego z charakteru Oskara :-)))
    Sukienka świetna i jest Ci w niej bardzo dobrze...

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba się nie pogniewasz na mnie jak napiszę, że tym razem Oskar podobał mi się bardziej od Ciebie....?
    U nas, tzn. w stolicy Polski snieg pada i zimno jest.
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakze bym smiala Stokrotko! Wiadomo, ze koty zawsze gora! Zwlaszcza... egipskie :) bardzo serdecznie sciskam!

      Usuń
  10. Nie, no ja tam od razu dostrzeglam, ze kot jest rasowy. Ta smukla sylwetka, lagodne rysy, szlachetne umaszczenie odrozniają Oscara od powszednich dachowcow. Cudny kocur! A krymski jak usiadl, ha ha ha!!! Cudna sukienka,dobry patent a zmniejszanie ciuchow;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kot śliczny i widać że bardzo dumny:))sukienka jest cudna i tak też w niej wyglądasz:)))Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. O kurczę ja chcę taką sukienkę!Jest idealna a Ty Kochana wyglądasz w niej po prostu extra!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. O kochana, wykorzystuje zaledwie niewielki potencjal tej sukienki, jak cie znam to bys ja "podrasowala" jeszcze po swojemu i dopiero nabralaby wyrazu! :) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  14. :)))))))))Miłej niedzieli życzę

    OdpowiedzUsuń
  15. Oskar prawie jak dalmatyńczyk, a stylizacja świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię tego Oskara :)
    bardzo. Dziękuje za koemntarz , dodaję twojego
    bloga do obserwowanych , jest świetny.
    A sukienka jest po prostu boska i kobieca.
    Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziekuje za taki mily komentarz w niedzielny poranek :) sloneczka zycze!

    OdpowiedzUsuń
  18. jaaa! na zdjęciach z sukienką wyglądasz jak z magazynu:)!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ach, koty to takie specyficzne stworzenia. Nikt nigdy nie wie, o co też im może chodzić..
    Świetna sukienka!

    OdpowiedzUsuń
  20. Powiedz tej sukience, że chyba się w niej zakochałam...To znaczy nie chyba, tylko na pewno! Jest absolutnie szalenie niesamowicie przeobłędna!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. ja nie lubię kotów, ups będę zlinczowana:P
    Sukienka boska, świetnie w niej wyglądasz. Dobra długośc bo widac Twoje zgrabne nogi:)

    OdpowiedzUsuń
  22. O, Ela, a dlaczego masz byc zlinczowana, jeden lubi koty, drugi slonie czy rybki, ktorych ja osobiscie nie cierpie ( rybek, bo slonie fajne sa!) Ja na przyklad wiadomo, ze histerycznie kocham psy, ale ostatnio odkrylam istnienie takich cudnych zwierzatek : alpaki - skrzyzowanie wielblada z lama,kiedys chcialabym takie miec!

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajny kocurek. Lubię koty, chociaż nie miałam nigdy takiego zwierza.
    Ładna sukienka, ja nigdy sie nie przejmowałam za dużymi ciuchami, nawet bez przerabiania jest wiele opcji noszenia, zależy od fasonu. A ta sukienka świetnie tez moze wyglądać z szerokim paskiem.

    OdpowiedzUsuń
  24. dokladnie tak jak mowisz! wyobraz sobie, ze przed wyjsciem rozwazalam wersje z szerokim paskiem i tez mi sie podobalo, ostatecznie wygrala wersja bez paska, ale do tej opcji na pewno jeszcze wroce! dzieki!

    OdpowiedzUsuń
  25. O-M-G....I am sure you will know how I am going to respond to this post!!! I am a CAT person!! ahahahaha. He is so cute! U know I saw so many cats everywhere while traveling and it remind me of my cats back home!! I miss them so much! U are so lucky to have this neighbor!!!..and I love your dress!! so pretty:)..this is one of my favorite post!!! 2 things I LOVE combined together:)

    <3<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  26. Odnoszę nieodparte wrażenie, że lubisz się stroić ;p hihihi śliczna sukienka i te butki rewelacyjne do tego ;) Cieszę się, że komin zdążyłaś jeszcze ubrać ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Kropko, tez odnosze takie wrazenie, kurza twarz!.... :) Buziaczki!

      Usuń
  27. Oskar wygląda na sympatycznego Kotka :) ja osobiście jestem typową psiarą, mam 10 - letnią labradorkę i kocham całym sercem:)
    Myślę , że zwierzęta w domu wprowadzają wyjątkowy klimat i sprawiają i są takim dopełnieniem:)
    Stylizacja przepiękna , buty skradły moje serce, sukienka ma świetny krój ...i te Twoje zgrabne nogi ...eksponuj je częściej bo jest na co popatrzeć:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham calym sercem labradory, to takie slodkie wariaty! Kiedys na pewno bede miala jeszcze labcia, ale jak juz wroce do Polski, poki co mam dwa sredniej wielkosci: beaglea i mieszanca, malego Kajtusia o walecznym sercu, oj tez jestem psiara, okropna...

      Usuń
  28. OOOO jaki cudny kotek, mimo iż ja kocham psiaki...a tam w ogóle zwierzęta :)))Warto jest miec zwierzaka w domu, jak dla mnie to taka pełna rodzina, ja sobie bez swego psiaka nie wyobrażam :*

    Tylko biorąc psiaka czy jakiekolwiek zwierzę, powinniśmy brac też odpowiedzialnośc, nie ma nic gorszego jak pozostawianie, czy wywożenie jednym słowem pozbywanie się bo akurat w danym momencie życia przeszkadza ...strasznie to smutne:((

    No Aguś Twoja sukienka jest śliczna i faktycznie ma wiele możliwości noszenia...z pewnością sprawdzi się też jako kreacja wieczorowa :)
    Ściskam Cię KOchana i życzę Miłego Poniedziałku :)B*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki, Beti, pewnie na wieczor tez sie sprawdzi!

      Usuń
  29. Świetny kociak, ja mam europejskiego krótkowłosego, jakaś taka odmiana :] ale myśliwy niezły z niej jest:]
    sukienka śliczna, sam bym taką założyła.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Oskar jest pięknym kotem :)
    A Ty Kochaniutka masz cudowna sukienkę!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Ale słodziaczek!!!!!
    Śliczcne buty :)

    OdpowiedzUsuń
  32. obłędna kiecka!
    nie posiadam kota ale czasem muszę się z takowym mierzyc :)

    OdpowiedzUsuń
  33. wow, wyglądasz niesamowicie! jak zwykle, zresztą ;) bardzo mi się podoba Twój blog, z przyjemnością będę tu zaglądać. zachęcam również do odwiedzenia mojej strony, mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu http://mademoiselle-brigitte.blogspot.com/ ;) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  34. wyglądasz świetnie .. sukienka jest mega ♥

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo fajna sukienka :)

    Gray Cat

    OdpowiedzUsuń