piątek, 13 lipca 2012

Koziołki i Cameleon




Napotkane przypadkiem koziołki postanowiły zagrać główne role w odcinku nie poświęconym wcale zwierzętom.
Chociaż może niezupełnie bo mowa ma być o ... kameleonie... 
Zapraszam na tekst niżej.



Jest i osioł!

a to zaplątana fotka z maja - jako fotkoterapia na deszczowy weekend, który własnie jest moim udziałem.


I przechodzimy do tematu głównego, czyli Kameleona przez "C"

Cameleon to nic innego jak prywatny sklep, coś jak polskie sklepy gdzie można taniej kupić wszystkie znane marki. Belgijskiemu sklepowi daleko do naszych, ale można czasami trafić tam fajne, niedrogie ciuszki. 

Sklepy te istnieją od 1988 roku i są tylko takie trzy w całej Brukseli ( a może i Belgii). Ich elitarność podkreśla fakt członkostwa. Wejść można za okazana kartą. Ale, żebyscie nie myślały, że to jakiś hight live - każdy może nabyć taką kartę  rejestrując sie za darmo przez internet, he, he. 
W Cameleonie kupuję ciuchy głównie moim chlopakom, sobie T-shirty. Jest również departament rzeczy do domu, butów i dla dzieci. 

Najbliższy mi Cameleon ( i najwiekszy) jest pierwszym w Europie całkowicie ekologicznym sklepem. 
Ekologiczność dotyczy pięciu sfer: materiałów, biodegradacji, ekologicznego budownictwa i wdrażania, projektowania i energii. 
Do budowy użyto drewna z lokalnych lasów, a w zamian zasadzono 1200 nowych drzew w Ardenach. 
Wszystkie zastosowane do produkcji kleje, rozpuszczalniki sa pochodzenia roślinnego. 
2000m2 dachu pokrytych jest roslinnym substratem. Na dachu i przed budynkiem założono ule ułatwiając tym samym zapylanie roślin przez pszczoły. 
Budynek zasilany jest przez system wodociągowy wód deszczowych by zmniejszyc niepotrzebne zużycie wody pitnej ( na przyklad w łazienkach).
Cameleon posiada wokół sporo zieleni, restauracje i kawiarnie, oraz przedszkole dla dzieci mogące przyjąć 39 maluchów.
Sklep ma naturalną wentylację, aby uniknąć nadmiernych kosztów energii ze względu na klimatyzację.
Budynek został zaprojektowany tak, aby zmaksymalizować swoją ekspozycję na działanie promieni słonecznych w zależności od pory roku.
Wykorzystanie energii słonecznej pozwala zaoszczędzic do  14.000 kWh rocznie, co odpowiada średniemu rocznemu zużyciu enegii czterech typowych rodzin w Brukseli!









c2cn.eu


cityplug.be












40 komentarzy:

  1. Chętnie bym sobie zajrzała do takiego sklepiku ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo zacnie z tym sklepem:)I mega mi się podobasz w takich kolorach-zieleń i żółty wspaniałe połączenie-radosne,świeże do tego kwiecista spódnica i proszę jaka pani Lato:):*

    OdpowiedzUsuń
  3. ładne zdjęcia i bluzki : ))

    OdpowiedzUsuń
  4. Cameleon mi sie podoba :) choc mi daleko do ekologii , tzn staram sie , ale nie zawsze mi wychodzi . Osobiscie posiadam jedna bluzeczke ekologiczna oraz kangurek , zakupione w lokalnym sklepie ze zdrowa zywnoscia Whole Foods . Wlasnie mi sie przypomnialo, ze nie widzialam bluzeczki z kangurkiem od dluzszego czasu , znaczy Oleska ratowniczka macala w tym palce .

    Zakupy mi sie podobaja , zwlaszcza te bluzeczki cos sobie zakupila dla siebie.Wygladasz bardzo ladnie w tych zieleniach , miodach i zolcienach . Agus , czy stracilam duzo w Twoich oczach , zem malo ekologiczna ? Choc jestem calym sercem i rozumem za :) Buziaki i przepraszam za przydlugi tekst !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam długie teksty :) Olasiu, moja droga, bez przesady z tą ekologią, ja wyznaję umiar i równowage we wszystkim jako złoty środek. Wiem, że z ta ekologią to różnie bywa, często jak wszędzie chodzi o pieniądze, słyszało sie o kilku ekologicznych przekrętach... Próbuję chronić środowisko w swoim malym zakresie, ale bez histerii i dorabiania do tego filozofii , sciskam!
      Psst! Tez przydługo mi wyszło :)

      Usuń
    2. zapomniałam dodać, że ginące kosmetyki i bluzki to urok posiadania dorastających córek :) Jak ja bym chciała miec taki problem! :)
      U nas - odwrotnie! Mężowi gina kosmetyki i skarpety, he, he, a czasami jakieś fajniejsze koszulki :) uroki posiadania syna! :)

      Usuń
  5. Najpierw pozachwycam się kolorystyką Twego zestawu - bo cudny, ekologiczny i idealnie dopasowany (kolorystycznie i do figury - bardzo kobiecej!). Sklep pod każdym względem ok. Marzy mi się zamieszkać w eko-domku.
    No,a teraz pora na zachwyty nad kozłami - lubię! Zanim zamieszkałam tu, gdzie teraz mieszkam, mieszkałam kilka lat we wsi, gdzie było sporo "koziarzy", czyli tych co mieli kozy. Pamiętam takiego jednego, co to zawsze "wisiał" na płocie i gapił się na przechodzących. Tak zaczepnie dosyć :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki moja droga, dzieki moje drogie :)

      Usuń
  6. Love the goats and your outfit, nice posing.

    Greetings,
    Filip

    OdpowiedzUsuń
  7. zazdroszczę spódniczki jest świetna :)
    lubię też patrzeć za zwierzęta, są kochane nawet takie kozy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja bardzo lubię kozy, kiedyś kozie mleko pomogło w leczeniu mojej córki.Taki sklep bardzo mi się podoba,no i oczywiście wyglądasz ślicznie, najbardziej podoba mi się sweterek. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak osiądę na stałe w Polsce to marzy mi się taki mały zwierzyniec na podwórku, wyobrażam sobie, ze i kozy tam nie zabraknie!

      Usuń
  9. Goats are sooo cute, i love them! Love your floral skirt too!

    www.styliststeph.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziekuje Ci Agus , nie darowalabym sobie , gdyby nas rozdzielila ekologia :)
    Zapomnialam dodac , ze lubie koziolki wszelkie :) Sciskam !

    OdpowiedzUsuń
  11. Stylizacja odrazu mi sie spodobala. Piekny kolor sweterka i spodniczka na tobie wyglada tak wdziecznie. Milego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  12. Koziołki śliczne....
    A Twój Kuba ma fajną Mamusię...:-))

    OdpowiedzUsuń
  13. fajny ten Cameleon:) i bluzka z sercem:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetnie wyglądasz !

    Ta koza jest zarąbista ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj, ja chcę takiego Cameleona u siebie ;)
    A tak a propos - zaprzyjaźniłam się kiedyś z kameleonem-zwierzątkiem w jednym ze sklepów zoologicznych - to takie fajne stworzona :)
    Śliczna spódniczka <3
    Buziaki :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiedziałam, że z takim kameleonem mozna sie zaprzyjaxnić! myślałam, ze to takie...bezosobowe zwierzątka! No widzisz, nastepne błędne wyobrażenie obalone! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. hi! thanks for the comment :-) I totally love your outfit ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ooo ten Cameleon brzmi niezle! ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. I like your outfit, the green cardigan is cute:-)

    I'm follow your blog.

    xo

    Orianne

    OdpowiedzUsuń
  20. zdjecia koziolka cudne :D
    cameleon nie wiem co to, ale masz bardzo ladne buty :D

    OdpowiedzUsuń
  21. I LOVE this post!!!...Love the photos...the goats are so cute..very funny!!!and nice outfit:)

    Cheers:)

    EDGYMIX-TRAVEL FOR FASHION

    OdpowiedzUsuń
  22. Koziołki taaaakie sentymentalne ....Fajnie Aguś wyglądasz w takich kolorach...

    OdpowiedzUsuń
  23. Koziołek każdy mi się podoba, nawet osiołek, ale Cameleon też.
    A najbardziej podoba mi się śliczna, wiosenna pani L. w odlotowych okularach!

    OdpowiedzUsuń
  24. zwierzaki cudne ;) zestaw ciuszków rewelacja i ślicznie Ci w tych kolorach!!! Dziękuje za odwiedziny ;*

    OdpowiedzUsuń
  25. hy dear, very beautiful pics and locations.. love the animals!! Love you blog, and follow you ever like a pleasure!!
    Hugs
    Valentina

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale słodziaki :)
    Fajny zestaw, ostatnio kupiłam sobie bardzo podobny sweterek :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Słodkie te koziołki.
    3 bluzka świetna :P
    Fajny look :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kochana będę świnią............. ale pisząc u mnie o tym , że u Ciebie też pada.... lejesz miód na moje serce..... cieszę się że nie jestem w tym osamotniona :P :D
    A tak poważnie.......... MAM DOŚĆ!!! :(((
    Świetne zakupy.... a koszulka z szkicem kobiety wpadła w moje oko szczególnie :D
    .... i oczywiście..... zostaję :)

    OdpowiedzUsuń