niedziela, 22 kwietnia 2012

Post dla Ali - przerobki lazienkowe

Hej, kochani,

ciagle leza mi na sercu zalegle fotki, ktore obiecalam Ali, poniewaz nie bardzo wyobrazala sobie jak WC przerobilismy na...wanne, poszerzajac tym samym przestrzen lazienki.
Byl to pomysl dosc karkolomny, nawet wytlumaczenie i zobrazowanie tego wydaje mi sie skomplikowane i zdjecia nie bardzo oddaja rzeczywistosc, ale sprobuje.

Otoz w planie toaleta byla usytuowana obok malej lazienki, projektant nie bardzo chyba przylozyl sie do tej kwestji, poniewaz okazalo sie, ze pomieszczenie szumnie na planie zaznaczone jako lazienka- jest mala klitka na dodatek ze skosami, wiec nijak tu zamontowac prysznic, jedynie wchodzi tu mikroskopijna wanienka pod oknem- jak dla dziecka...

Stanelismy wobec dylematu- powiekszyc lazienke kosztem i tak niewielkiej sypialni, czy moze toalety? Wybor padl na przybytek, gdzie krol chodzil piechota, pomyslelismy, ze uda nam sie "upchnac" wc w lazience ( zreszta nie jest to jedyna toaleta w domu), a sypialni juz bardziej zmniejszyc sie nie da, bo lezac w lozku, bede miala wrazenie, ze leze w ciasnej trumnie... brr!

Sprobuje nasze przerobki wyjasnic na zdeciach, krok po kroku:
Tutaj gdzie sa schodki, byla sciana dzielaca lazienke od WC:


A tutaj gdzie znajduje sie szyba- byly drzwi do kibelka, do ktorego mialo sie wchodzic z malego, otwartego saloniku na pietrze:


Zdjecie na dole:
Tak to wyglada od strony wanny, ktora zajmuje miejsce przeznaczone w projekcie na toalete. W scianie zostawilismy okno, by troche swiatla wpadalo z saloniku; troche dalam ciala decydujac sie na matowa szybe- myslalam, ze bedzie ladnie i zarazem dyskretnie- dajac swiatlo, a jednoczesnie "maskujac" osoby wewnatrz, Wyglada to niestety brzydko, przy najblizszej okazji ( nie wiem, kiedy to bedzie) zamienie ja na luksfery- ladniej rozpraszaja swiatlo lub jakies dyskretne szklo witrazowe, poki co musi tak byc.


a to ta sama szyba z zewnatrz- od strony malego otwartego saloniku na pietrze- w projekcie byly tu drzwi do WC ( nie zwazajcie na balagan, moj dom ciagle sie tworzy, a to proces dynamiczny :) :


Wanna jest " wpuszczona" w podloge, jest to najprostszy z mozliwych modeli, bez zadnych jaccuzi, za to jest ogromna, dwie osoby mieszcza sie w niej zupelnie swobodnie i jest jeszcze duzo luzu; dzieki wpuszczeniu wanny w podloge uzyskalo sie efekt jak na basenie; mozna tu brac prysznic lub zafundowac sobie romantyczna, zaciszna kapiel w odosobnieniu, jest bardzo przyjemnie, zapalam mnostwo swieczek, doszlam juz do takiej wygody, ze biorac kapiel, czytam ksiazke i popijam aromatyczna herbatke, nikt za plecami mnie nie pogania, poniewaz reszta lazienki jest jakby "za sciana", nikogo nie krepuje i mi nikt nie przeszkadza, jedynie jest gorzej tylko te wielka wanne myc, ale robie to juz blyskawicznie i automatycznie po kazdym wyjsciu z kapieli.


Lubie wykorzystywac najrozmatsze naczynia i sprzety domowe do zupelnie innych funkcji, widzialyscie juz w mojej lazience dzbanki na mleko i inne przedmioty nie kojarzace sie za bardzo z lazienka, tym razem szklana misa na nozce ( nie wiem dlaczego w moich stronach nazywa sie to: "klosz") sluzaca na ciasta, cukierki lub owoce, u mnie jest pojemnikiem na mydelka :)


Do jutra! :)

18 komentarzy:

  1. Dziękuję, dziękuję, nareszcie się doczekałam :) Myślę, że niejedna osoba się tu zatrzyma i zachwyci nad takim zakamarkiem. Baaaardzo podoba mi się to rozwiązanie, generalnie jestem zwolennikiem chowania się głęboko w domowym zaciszu i taka wanna w zupełności znajduje mój podziw i uznanie. Szkło nie wygląda tak źle, ale myśl o luksferach napawa mnie entuzjazmem i mogę tylko liczyć na post "przed i po", więc radzę zmobilizuj się umysłowo i finansowo do tego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zapomniałam dodać - schody!!! ja bym się czuła jak królowa, jakbym sobie tak wchodziła po schodach do wanny. no i fajnie, że jest dywanik na podłodze - ochrona przed poślizgiem no i miejsce staje się jeszcze bardziej przyjemne i klimatyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dziekuje :) wlasnie tak sie czuje, wchodzac po schodkach zrzucam fatalaszki, a potem- hyc do wody! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wow, ale mi się podoba takie rozwiązanie :)

    świetnie mieć takie zaciszne miejsce w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie magiczne miejsce kąpielowe! cudnie,uwielbiam jak wanna jest wbudowana w podłogę,u mnie to niestety niemożliwe nad czym bardzo boleję.Patrząc na Twoje zdjęcie aż mam ochotę wskoczyć do wanny i zanurzyć się w pachnącej piance :)Bardzo podoba mi się też pomysł na przechowywanie mydełek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuję i zapraszam do obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O kurcze ! zawsze chciałam mieć wannę wbudowaną bezpośrednio w podłogę ! Achhh, z chęcią bym się w niej odprężyła ! Genialnie :) Pozdrawiam x


    http://mfashionmyobsession.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. dzieki :) ja o tym jakos nigdy nie myslalam, ale pomysl sam sie narodzil, z koniecznosci, jak widac: potrzeba-matka wynalazku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo fajny pomysł z tą wanną w podłodze :-) i to uczucie spokoju i odosobnienia....jak w SPA! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. wow, ale mi się podoba Twoja łazienka:) i świetny pomysł z wpuszczeniem wanny w podłogę:)

    OdpowiedzUsuń
  11. super łazienka ; ) podoba mi się ! ; >
    obserwuję i liczę na to samo ; ]

    OdpowiedzUsuń
  12. mamy te same zamiłowanie do różnych naczyń ...
    ja ostatni wykorzystałam kule po rybce na biżuterię ;-)
    a wąski kieliszek na flakon

    OdpowiedzUsuń