sobota, 28 stycznia 2012

Ja i moj cien :)


Oj ! co dzisiaj był za dzień,
prześladował mnie mój cień :
stał spokojnie gdy ja stałam,
gonił mnie, gdy uciekałam.
http://www.kobieta.pl/wiersze/przesladowal-mnie-moj-cien-nwiersz1698116901.html

Mielismy piekny sloneczny piatek, wymarzone warunki na sesje zdjeciowa. Niestety, moja- ograniczyla sie do znanego do znudzenia krajobrazu w obrebie mego nie-pieknego podworka. Ale nie narzeka sie, tylko chwyta w lot okazje, jesli fotograf wykazuje laskawie ochote na pstrykniecie paru fotek matce :)

Ostatnio coraz czesciej zastanawiam sie nad charakterem mego bloga. Na pewno nie jest to typowy blog o modzie, staje sie ona jakby mimowolnym tematem moich rozmyslan, i choc nie zajmuje w moim zyciu miejsca nr 1, nie ukrywam, ze jest dla mnie wazna. Na poczatku bylu trzy blogi- zaniedbane do granic mozliwosci, teraz z jednym ledwie sobie daje rade! Ale odkad siegam pamiecia wstecz- zawsze mialam nieodparta chec pisania, pamietniki, dzienniki, opowiadania. ( Tyle, ze naleze do pokolenia, ktore dosc pozno zaadoptowalo siec do swoich uslug) .Taki rodzaj higieny dla ducha, bez wzgledu an jakosc i wartosc moich wypowiedzi. Dzis internet stwarza niepowtarzalne mozliwosci.
Cyberprzestrzen to cudowne miejsce dla wszelkich niespelnionych i spelnionych literatow, grafomanow, wrazliwych i tych mniej, calkiem normalnych i zboczencow. Gdzies w tych granicach mieszcze sie i ja ( mam nadzieke, ze nie w tej ostatniej z wymienionych kategorii) - z moja potrzeba pisania, rozmyslania, czesto nieudolnego podpatrywania mody.

Jak juz pewnie nieliczne czytelniczki mego bloga zauwazyly, ostatnio motywem przewodnim moich stylizacji sa spodniczki. Nie ukrywam, ze sa zelaznym punktem mojej garderoby i nie wyobrazam sobie bym nie miala ich w swojej szafie. Nosilam je od zawsze, bez wzgledu na zmieniajace sie mody. Glownie krotkie? ale tez i maxi. Dlugosc spodnicy podyktowana byla nie tyle moda, co praktycyzmem. Nie potrafie drobic kroczkow jak na rasowa kobietke przystalo. Jak "rozpuszcze" nogi to niewiele osob za mna nadaza. Dlatego moj zamaszysty krok najmniej jest krepowany przez mini.
Na tych zdjeciach prezentuje jedna ze spodniczek bazowych- wkrotce pokaze ich wiecej. O ile tylko wolny czas bedzie mi sprzyjal. :)





Uciekam spac, dobranoc :)

8 komentarzy:

  1. Super Ci w tej koroneczce, kochana! Blog powinien sprawiać przyjemnosc przede wszystkim autorowi, powinien w pewien sposób odzwierciedlać jego 'ja'. Ja na przyklad nie wyobrazam sobie nie wtrącenia co pewien czas posta o moich muzycznych czy filmowych fascynacjach, bo to mnie ksztaltuje. I dobrze,ze snujesz refleksje, snuj je dalej,bo to czyni Twojego bloga innym od pozostalych;)Pozdrawiam;)))

    OdpowiedzUsuń
  2. nikki, dzieki za cieple slowa :) tez jeszcze nie spisz? milej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Polubiłam Cię na Stylistce, odnalazłam na blogu :-) I niezmiernie się z tego cieszę :-) I bardzo podoba mi się Twój zestaw - świetna torebka!!! :-) Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. dziekuje za mile slowa dziewczyny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zwykle pięknie i dziewczęco ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo podobają mi się buty od Św. Mikołaja:)

    OdpowiedzUsuń