środa, 22 czerwca 2011

Metamorfozy

Przed......
Sypialnia:

 i po:



 klatka schodowa pokryta wstrętną,starą wykładziną;2 tygodniach ciężkiej pracy wynagrodzone są takim oto wyglądem jak na 2 zdjęciu

 po:

poniedziałek, 13 czerwca 2011

Moje Siemiatycze

Urocze prowincjonalne miasteczko na kresach wschodnich. Szkoda, że lata świetności ma za sobą. Ostatnia dekada była naznaczona marazmem, brakiem pomysłów, zaprzepaszczonymi okazjami na rozwój.A warunki do rozwoju ma wspaniałe: czyste, zielone tereny, nieograniczona możliwość rozbudowy infrastruktury, różnorodność kulturowa.....
Mam nadzieję, że zmiana władz spowoduje przebudzenie i rozkwit miasta, o ile prywata i ambicjonalne przepychanki "na górze" nie zwyciężą jak często bywa w naszej polskiej codzienności...

Prezentowane zdjęcia pochodzą z:
www.skyscrapercity.com





Mijn Kortenberg (suite)

Oto kilka fotek mego miasteczka z internetu,ponizej zamieszczam linki skąd pochodzą:
from: www.annuaire-mairie.fr/ ville-kortenberg.html ,niżej kilka zdjęć pochodzących ze strony:
jpg - home.scarlet.be/.../ images/kerk%20Kortenberg.jpg

from:home.scarlet.be/~salens1/ wandeling%20historis... :

 kościółek



a oto Korenberg,a dokładnie dworzec kolejowy z lotu ptaka:
zdjęcie pochodzi ze strony:

http://www.tucrail.be/ImagesProjects/LGV_branche_est_10_Kortenberg_lr.jpg?low=/ImagesProjects/LGV_branche_est_10_Kortenberg_lr.jpg&high=/ImagesProjects/LGV_branche_est_10_Kortenberg_hr.jpg 
i kompleks sportowy:

from:

http://www.volleybalstages.be/luchtfotosporthal03.jpg-for-web-large.jpg


kocham oglądac schodzące do lądowania samoloty na pobliskim lotnisku w Zaventem 

from: http://www.hln.be/static/FOTO/pe/16/15/7/large_240157.jpg

 from:  http://www.kerknet.be/admin/files/assets/subsites/8/centre_rhode_lr.jpg 
 




i dzielnica Kortenberg-Everberg:

tutaj:angielski sklep

from:
http://v9.nonxt7.c.bigcache.googleapis.com/static.panoramio.com/photos/original/18965315.jpg?ir=1&redirect_counter=1 

Mój dzisiejszy spacer po polach











niedziela, 12 czerwca 2011

Mijn Kortenberg

Ok17 tys mieszkańców,satelita Brukseli,położona prawie centralnie między Brukselą, a Louvain. Stolica cykorii. Miasteczko nie większe od tego, w którym mieszkam w Polsce. Mało bloków, najczęściej stara flamandzka, szeregowa zabudowa, trochę nowych i starych willi. Dużo pól dookoła i w ogóle można powiedzieć- wielka wiocha, ale ja bardzo lubię to miejsce,a mój mąż i psy jeszcze bardziej. 
Najbardziej lubię łazić z psami po polach, tak jak dzisiaj.
moja ulica: Hoogveldstraat

na mojej ulicy mam też pasące się byczki:)







a to koniec  mojej ulicy-lub początek jak ktoś woli

pewne zdarzenia...

Pewne zdarzenia w moim życiu,o których nie sądziłam, że będą miały taki wpływ na zmianę mego widzenia świata sprawiły, że wszystko nabrało innej wartości. Przestaję przykładać uwagę do rzeczy, które miały dla mnie zbyt duże znaczenie, a w gruncie rzeczy niewarte były zachodu. Smakuję bardziej każdą chwilę, każdy dzień. Choć dalej muszę uczestniczyć w ogromnym wyścigu szczurów i mam wrażenie, że z każdym rokiem czasoprzestrzeń kurczy się,że ziemia krąży szybciej, a noc depcze po piętach uciekającemu dniu.... choć ciągle nie nadążam ze sprawami "na wczoraj", nieśmiertelny stos dokumentów do przejrzenia na moim biurku, niekończący się spis rzeczy, które powinnam była zrobić tydzień temu, to czasem włączam SLOW...potrafię robić to coraz częściej i skuteczniej. Może tę zdolność nabywamy z wiekiem....Może przychodzi z doświadczeniami życia.... 
W niedzielny poranek wyciągam powoli co tam mam w lodówce na jedyne niepośpieszne śniadanie, słoik z musztardą stawiam na pięknej porcelanie, niech i on poczuje się przez chwilę lepiej, róża do kryształowego flakonika,świeca na stół... nie dajmy się zwariować.Bądźmy piękni w codziennych czynnościach, dbajmy o szczegóły, bo warto....
każda chwila może być najpiękniejszą z twoich chwil......
tak śpiewał znany polski zespół...
ja coś już o tym wiem..... 


piątek, 10 czerwca 2011

Moje magiczne drobiazgi....



Mój dom lubi drewno, w każdej postaci. Lubi też anioły, barwne ptaki i starą francuską porcelanę i fajans. Wynajduję te przedmioty na pchlich targach, czy w eleganckich sklepach wnętrzarskich. Szepczą do mnie: "weź mnie", gdy odchodzę, przywołują mnie bezgłośnie. Gdy widzę odpowiednią rzecz, wiem od razu na 100%, że powinna być moja, że pasuje do mnie i moich domowników, nawet jeśli oni sami nie zdają sobie z tego sprawy. I wtedy pieniądze nie mają znaczenia. Najczęściej nie są to duże sumy. Ale i tak nigdy się nie targuję, czym wprawiam w kłopot sprzedających. Czule zawijam moje skarby w kawałki codziennych gazet, przewożę je ostrożnie do siebie; filiżanki wędrują od razu do zmywarki, a rzeźby w odpowiednie miejsca na półkach. A tych jest wiele!... 



Kupiliśmy dom w pakiecie z wielkim flamandzkim drewnianym regałem. Początkowo dostałam czkawki na jego widok, właśnie byłam na etapie pozbywania się różnych rustykalnych rupieci. A tu taka niespodzianka! Ani to zdemontować, ani to ukryć, ni przerobić. Ani udawać, że się tego nie widzi. Były właściciel domu, a nasz obecny sąsiad od strony ogrodu oddzielony od nas grubym murem, drobny, schludny dziadunio przyjechał na rowerze dumnie dzierżąc pod pachą tajemniczy rulon, który okazał się planem architektonicznym kłopotliwego mebla. Jak na ówczesne czasy -regał był szczytem nowoczesności i pomysłowych rozwiązań. Posiada przepastne, głębokie szuflady, również takie przeznaczone na płyty, schowek na telewizor i tajemnicze przegródki. Mój mąż gorąco zapewnił dziadka, że mebel zostaje i że osobiście dopilnuje tego, by (wredna) żona go nie wywaliła. 




Co robimy kiedy nie można kogoś zmienić? Najprościej jest zmienić się samemu i po prostu zaakceptować. Kierując się tą zasadą postanowiłam zaprzyjaźnić się, no, może to jest za duże słowo, polubić staroć. Z czasem doceniłam jego praktyczne rozwiązania. Zmieści w nim się dosłownie wszystko. Ponadto jest taki...ekologiczny, wręcz czuję jak drewno oddycha.











Moje dwa relaksujące serducha. Gładząc śliską, chłodną powierzchnię poddajesz się naturalnej terapii :)


U góry: Rodzinna kronika fotograficzna...