środa, 2 listopada 2011

Goscinnie Gabrielek


4 latka to strasznie powazna sprawa! Zalapalam sie na ta imprezke, zabawa byla przednia. Slodki Gabi wprowadza wiele zamieszania wokol, jest bardzo zywy, cieply i wrazliwy. I pomyslec, ze gdyby nie determinacja jego mamy to mogloby go nie byc z nami. gdyby uwierzyla lekarzom, ktorzy usilnie naklaniali ja do usuniecia ciazy pod pretekstem rzekomych komplikacji ze zdrowiem dziecka.
Bylam swiadkiem tych dramatycznych chwil i podjecia ryzykownej decyzji. Zwlaszcza, ze Gabrielek byl bardzo dlugo oczekiwanym dzieckiem. Coz, zwykla pomylka w diagnozie. Ale mogla kosztowac ludzkie zycie. Ale nie padlo slowo:przepraszam. Niewazne.
Wazne jest to, ze Gabriel swietnie sie rozwija i jest wielkim darem dla wszystkich, ktorzy z nim przebywaja. No i trzeba miec niezla kondycje, by za nim nadazyc.
Ja- stara, przyszywana ciotka z odchowanym potomkiem niezle dostalam w kosc :) Ale bylo milo i wesolo. Przednia zabawa!

A Gabriela wszedzie bylo pelno:
w regale.....

i pod stolem....

i chwila zadumy przed monitorem...







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz