środa, 12 października 2011

Październik

 "Brzozy są jak złote wodotryski.
Zimno jest jak w ostatnim liście.
A słońce jest jak ktoś bliski,
 który ziębnie i odchodzi. Lecą liście..."


Kto dziś czyta Pawlikowską...Pamiętam wielką modę w liceum na tę poetkę! Teraz jesienią powracają dawno zapomniane strofy. Uwielbiam jesień z jej paletą barw! 
Kilka dni temu kupiłam sukienkę w kwiatki , mięciutką, z długim rękawem w moim małym, ulubionym butiku. Jako, że była bardzo tania- dorzuciłam dwa kardigany w modnych tej jesieni kolorach. Jeden z nich prezentuję. Byłam tak zafascynowana zakupem, że w swojej naiwności zapomniałam, że nie jestem już tą smukłą dwudziestką w rozmiarze 36, ba nawet nie 38! i bardzo krytycznie oceniłam się w tej sukience. Nie, nie, u mnie będzie pełniła rolę tuniki.Jako tunika do rurek jest ok. 
I pojechałam karmić kaczki i łabędzie, tudzież inne ptactwo :)






ten lew w tle ma 52 lata i był dziełem Belgów na światową wystawę Expo 58 w Brukseli





3 komentarze:

  1. Przyjemny jesienny outfit, kwiecista tunika ozywia zarowno Ciebie jak i pogode:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie wyszłaś na 3 zdjęciu :-) Lubie ten set, bo wszystko jest super dobrane :-)

    OdpowiedzUsuń