niedziela, 11 września 2011

chwila, która trwa może być najlepszą z twoich chwil

Piszę bardzo rzadko,ale czasami powracam do mego "dogorywającego" bloga, by go trochę reanimować.
Nawet przestałam już mieć z tego powodu wyrzuty sumienia. Cóż, chyba najbardziej piszę dla siebie i przy okazji dla wszystkich,którzy mają siłę czytać moje wypocinki :) A że jestem chaotyczna w życiu, to przenoszę to na blog. Chociaż mój chaos życiowy kieruje się jakąś zdroworozsądkową zasadą.Jak to się mówi- w tym szaleństwie jest metoda. No i w założeniu blog miał być o modzie, ale jak ma pisać o modzie ktoś, kto się na niej kompletnie nie zna, ktoś, kto kieruje się głównie intuicją. Jestem pełna podziwu jak patrzę na wiedzę moich koleżanek szafiarek! No i chwała im za to! Wiele mi podpowiedziały i robią to ciągle. I mają do mnie dużo cierpliwości. kocham je! Wracając do bloga, który zrobił się refleksyjno-pamiętnikarski. Ale w sieci można o wszystkim, czyż nie? I tak robię!
Tytuł nawiązuje do tych pięknych chwil zatrzymanych na chwilę w kadrze.Jak ja kocham takie momenty dzielone z rodziną, spacery w znane i nieznane miejsca.chwile wytchnienia w niedzielne popołudnia
 bajkowa sceneria- zdjęcie zrobione ręką mego męża




wysyp slimaków u mnie pod domem


 Louvain- obecnie własność Uniwesytetu, kiedyś- kompleks: pałac, młyn, park należącydo jednego z możnowładców, na rzeczce o wartkim nurcie urządzane są zawody kajakowe







1 komentarz:

  1. Piękne zdjęcia...zwłaszcza pierwsze , które przywodzi na myśl jakąś rzeczkę w tropikalnym lesie:)
    Twoja spódniczka super;) zresztą już pisałam:)
    Aga :) a nie myślałaś by te trzy blogi zebrać w całość?
    Nic nie stoi na przeszkodzie by w jedno miejsce wrzucać wszystkie swoje modowe, wnętrzarskie pomysły i nie tylko:)
    Pomyśl na tym, bo śwtnie Ci wychodzi na Twoja pisanina:)

    OdpowiedzUsuń