wtorek, 28 września 2010

Druga młodość ?

Lubię tchnąć w stare przedmioty nowe życie.
Banalna sosnowa komoda " ubrana" w nowe gałki z Zara-Home i mój atłasowo-jedwabny szal ( Veritas) udający serewetę.....


....Stara skrzynia po babci cudem uratowana spod siekiery. Skrzynia była prosta i jej wykonanie nie było najdoskonalsze. dodałam jej szyku dorabiając nowe kute zamknięcie, zawiasy. Drewno wyszorowałam pastą, a spód skrzyni wyłożyłam płótnem w zielone pelikany (?) lub inne ptaki. Na skrzyni ułożyłam poduszki z Dekorii. No i jak? Przywróciłam jej na dodatek jej funkcionalną rolę: chowam do jej wnętrza płaskie siedziska na taras. W związku z tym, że mebel stoi w pobliżu drzwi balkonowych-w razie potrzeby siedziska są w zasięgu ręki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz